|
Blog > Komentarze do wpisu
Dinner Party - czyli dobrze zjeść i dobrze się bawić!Dinner Party - cóż to w ogóle jest? To nic innego jak spotkanie z przyjaciółmi, znajomymi czy rodziną, które zaczyna się i kończy przy stole (a czasem nawet pod.. ;) W każdym bądź razie impreza ma kręcić się wokół niego, nie ważne czy przygotowując czy konsumując.
I choć wiadomo że najważniejsi na każdej imprezie są ludzie i to oni tworzą atmosferę, to jest kilka rzeczy na które warto zwrócić uwagę, aby tę atmosferę pokręcić ;) Dobra muzyka, wystrój, dekoracja stroju, i oczywiście.. JEDZENIE! Pomysłów na zorganizowanie Dinner Party jest wiele, a wszystko zależy od kreatywności organizatora. Ja osobiście, nawiązując jeszcze do ostatniej akcji z sushi, od razu pomyślałam że takie Japanese Dinner Party byłoby genialnym pomysłem. Wspólne odkrywanie orientalnych smaków, Japońska muzyka w tle, na stole malutkie miseczki z tajemniczymi znakami.. Nie brzmi ciekawie? ;)
Jeśli Wam też podoba się taki pomysł, przypominam że tutaj możecie sobie bez większego wysiłku wywalczyć istotną pomoc przy organizowaniu Japanese Dinner Party :)
A jakie Wy macie pomysły na Dinner Party? Na aranżację, wygląd stołu, jedzenie? Co sprawiłoby że goście powiedzieliby do siebie po wyjściu od Ciebie "..to była fantastyczna zabawa.."? Akcja trwa od 21czerwca do 1 lipca. Przez ten cały czas będziemy na ten temat zapewne trochę mówić na blogu, liczę więc na Wasze wsparcie :) Zapraszam również do dodawania przepisów na potrawy które Waszym zdaniem byłyby mile widziane na DINNER PARTY. NAGRODY! Każdy z Was ma zapewne swoje metody na zachwycenie gości, mam więc nadzieję że się nimi podzielicie ;) Zachęcam do dyskusji, a poza ciekawą rozmową jaka może się pod tą notką wywiązać, dla 3 najbardziej zaangażowanym w dyskucję osób, wraz z Marką Finish przygotowaliśmy zestaw produktów Marki Krosno+ zestaw produktów Finish. A co ja będę z tego miała? Organizator spośród wszystkich blogów biorących udział w akcji wybierze jeden, a jego właściciel wygra Diamentowe Dinner Party.
Zachęcam Was do aktywnego udziału, ponieważ poza aspektem wygranych rzeczowych dla 3 najbardziej zaangażowanych osób, zapewne wymienimy się również swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami odnośnie imprez "przy stole", co może się okazać cenne dla Was i dla mnie w przyszłości :) Strona akcji na facebooku http://www.facebook.com/finish.diamentowedinnerparty Zapraszam również do dyskusji na temat dekoracji pod tą notką.
*Więcej nagród i akcji nie przewiduje ;) A już jutro przechodzimy do kolejnych smacznych przepisów :)
Pozdrawiam cieplutko :) wtorek, 21 czerwca 2011, milk_chocolate84
Komentarze
2011/06/22 10:32:09
No kochana.. jestem pod wrażeniem :) Wspaniały pomysł z musicalowym DINNER PARTY. a ten wieczór rosyjski? Genialne :) Gdybym wygrała to dinner party, z chęcią bym Cię na nie zaprosiła :))
Bardzo dobrze ujęłaś wszystkie najważniejsze apekty takich imprez. Fajnie kiedy wszystko jest dobrze zorganizowane, bo eliminuje to zupelnie strach przed jakąś wpadką. Wystrój przygotowany odpowiednio wcześniej, menu zaplanowane co do najmniejszej przekąski, w odtwarzaczu już siedzi płyta z muzyką.. Ah rozmażyłam się tymi Twoimi opowieściami :) 2011/06/24 09:46:17
A ja chętnie podzielę się przepisem ja Polędwiczki miodowo-piwne. Jedno z dań, które idealnie sprawdza się na Dinner Party. Nie znam osoby której by nie smakowały :)
Składniki: 2 polędwiczki wieprzowe 2 do 3 łyżek musztardy francuskiej 100 ml piwa jasnego 1 cebula 1 ząbek czosnku 1/2 łyżeczki przyprawy Kamis grill klasyczny 1 łyżeczka przyprawy Knorr delikat do mięs 1/2 łyżeczki przyprawy Knorr do grilla olej do smażenia ocet 1 łyżeczka 2 łyżeczki oliwy z oliwek lub oleju Polędwiczki myjemy, odkładamy. Olej oraz ocet mieszamy razem z przyprawami i dokładnie obtaczamy w takiej marynacie polędwiczki. Odstawiamy je na 30 min do 1h. Polędwiczki następnie obsmażamy z każdej strony i odkładamy. W naczyniu do zapiekania na dnie układamy pokrojoną w krążki cebulę i na tej cebuli polędwiczki. Podlewamy to piwem,na wysokość 1/3 polędwiczek a na polędwiczkach dodatkowo rozsmarowujemy musztardę i posypujemy posiekanym ząbkiem czosnku i 1 łyżką posiekanej cebuli. Zapiekamy pod przykryciem przez około 2 godziny w temperaturze 180-200 stopni. Podajemy z frytkami oraz sałatką/surówką. 2011/06/24 11:15:01
jestem pewna że z takimi polędwiczkami impreza musiałaby być udana ;) Jeszcze jakieś dobre wino by się do tego przydało, zapewne czerwone :) Może macie jakieś ulubione wina które moglibyście polecić?
Gość: p.jola1.5, public-gprs14377.centertel.pl
2011/06/25 10:45:43
Ciekawy pomysł, w zasadzie każdy mógłby dodać coś od siebie pasującego na taka imprezę, moje straga.blox.pl/2011/06/Mieso-z-bazylia-grillowane-ala-Kebab.html
2011/06/25 11:47:20
dokładnie. Bo taka impreza to ogromne kulinarne pole do popisu. Takie kebaby na pewno wspaniale prezentowały by się na stole stanowiąc fajną przekąskę :) A może jakaś sałatka do tego w tym samym klimacie? :)
2011/06/25 13:18:46
Uważam, że na dinner party fajnym pomysłem są małe przekąski, które sprawią, że goście zjedzą różnorodnie i nie będą ociężali, ospali, co wiąże się z chęcią wcześniejszego pójścia spać;)
2011/06/25 13:31:38
tak.. zdecydowanie małe przekąski, ale zarazem lekkie, to fajny pomysł :) Goście muszą być najedzeni, ale nie napchani ;) Zapewne sprawdzą się rożnego rodzaju koreczki np. kosteczka sera pleśniowego i winogrono. Jeszcze jakieś propozycje?
A może macie jeszcze jakiś pomysł na jakieś ciekawy temat przewodni na takie przyjęcie? :) 2011/06/25 14:16:01
Wino? Jak dla mnie czerwony wermut z colą! Na prawdę świetie razem smakują! + kostka lodu:)
2011/06/25 14:45:42
Chciałam zaprezentować moje kolorowe kanapeczki, które mogą posłużyć za jedną z takich przekąsek na dinner party:
waniliowakawiarenka.blox.pl/2011/06/Kolorowe-kanapeczki.html 2011/06/27 12:30:01
Witam
Trafiłam tu przypadkiem,ale widzę że interesujący temat się rozwinął.Wprawdzie nie mam dużego doświadczenia w organizowaniu Dinner Party, ale co nieco na ten temat wiem. Spotkania towarzyskie ,które organizuję w domu to najczęściej odwiedziny moich sióstr z dziećmi. Mam wtedy do przygotowania zarówno posiłki,przekąski i desery w dwóch kategoriach:dla dzieci i dorosłych. Mimo,że nie zawsze dzieci mogą jeść to samo co ich rodzice, to rodzice za to ze smakiem pałaszują potrawy dle dzieci. Nie odzownym elementem takiego spotkania są przekąski: sylkahaha.blox.pl/2011/04/Jajeczka-w-parmenskim-uscisku.html , sylkahaha.blox.pl/2011/05/Krokiety-z-miesem.html tuz po nich pora na dania na ciepło,typu lekka zupa,flaczki z kurczaka sylkahaha.blox.pl/2011/05/Flaczki-z-kurczaka.html ,danie mięsne,np.roladki,czy zawijańce sylkahaha.blox.pl/2011/05/Miesne-zawijaski.html (chociaż faszerowana polędwica,którą od nie dawna przygotowuję,też z chęcią jest spożywana) sylkahaha.blox.pl/2011/05/Poledwica-pieczona-w-porach.html . Podaję je z ryżem i sałatką,sezonową najczęściej: z sałaty lub świeżych pomidorków : sylkahaha.blox.pl/2011/06/Letnie-pomidorki.html . Na deser mam w zanadrzu coś słodkiego . Torcik z kremem : sylkahaha.blox.pl/2011/06/Smietankowo-czekoladowy-torcik.html i cała masa babeczek. Teraz mamy sezon na truskawki więc proponuję : sylkahaha.blox.pl/2011/06/Muffinki-z-truskawkami.html , sylkahaha.blox.pl/2011/06/Truskawkowe-motylki-budyniowe.html . 2011/06/27 12:42:55
wow! ależ ciekawych propozycji :) Jajeczka w parmeńskim uścisku- rewelacja. A truskawkowe motylki z chęcią sama bym choćby teraz spałaszowała :)
A co z dekoracją mieszkania, stołu? macie jakieś ciekawe propozycje? 2011/06/27 22:20:52
hmm, muszę poszperać, może i ja coś ciekawego znajdę :) Pytanko mam takie jedno, Kasiu jesteś w posiadaniu tak pięknej miseczki? piękna jest, gdyby taki cały serwis mieć na Dinner Party na pewno się uda nie ważne co podamy w tych miseczkach gościom :)
2011/06/28 00:01:09
ups, Kasiu chyba za szybko kliknęłam i całej wiadomości w komplecie nie wysłałam :)
no to dodam co w menu :) - Na pewno będzie tort, jeszcze nie wiem jaki :) - Będą ciasteczka serowe z jabłkiem najsmaczniejsze.pl/2010/02/ciasteczka-serowe/ - I bajaderki w wersji mini: najsmaczniejsze.pl/2011/02/bajaderki-w-wersji-mini/ - Kanapeczki takie: najsmaczniejsze.pl/2010/05/kanapeczki-dla-malucha/ albo takie: najsmaczniejsze.pl/2011/01/mini-kanapki-z-lososiem/ - I mini pizze z tuńczykiem najsmaczniejsze.pl/2011/01/mini-pizze-z-tunczykiem/ - Soczek obowiązkowo, pomyślę jeszcze jaki - Może paluszki - coś w stylu grissini: najsmaczniejsze.pl/2010/12/paluszki/ a do tych baloników, serwetek i zastawy będzie na stole konfetti ale nie papierowe ani plastikowe, tylko ze słodkich cukiereczków :) dzieci uwielbiają drobne śmieci, zwłaszcza takie które mogą zjeść :) 2011/06/28 07:11:49
wersje mini wszelkiego rodzaju dań na pewno się sprawdzą doskonale :) Takie "cosik" na jeden kęs aż woła "zjedz mnie" ;) Bardzo fajne pomysły Aga :)
2011/06/28 14:10:14
Mnie takie dinner party czeka w najbliższą sobotę. Powolutku staram się dopracować szczegóły. Będzie przystawka, danie główne, deser, i zimne przekąski. Wszystko postanowiłam zrobić w arabskim stylu, by zapoznać znajomych z tą mało znaną kuchnią.
Planuję podać marokańską zupę pomidorową z ciecierzycą i bobem, szaszłyki drobiowe z dwoma sosami, chlebkiem pita i sałatką tabbouleh. Na deser będzie baklava i pudding z wodą różaną. Będą też różne zimne przekąski- sałatka fattoush, faszerowane pomidory, domowej roboty jogurt w oliwie z ziołami, koreczki, kruche babeczki z wytrawnym farszem. Zakupiłam też serwetki z arabskimi motywami. Póki co wszystko w zamyśle i pewnie będę jak szalona biegać w kuchni bojąc się że nie zdążę przed przyjściem gości ;-) Jeśli chodzi o wszelkiej maści spotkania w większym gronie z reguły stawiam na przystawki- krakersy z różnymi pastami, tostowe mini kanapeczki - filozofiasmaku.blogspot.com/2010/07/tostowe-koreczki.html. Ostatnio piekłam malusieńkie bułeczki troszkę większe od pomidorków koktajlowych, przekładałam je sałatą, pomidorkiem, kawałkiem szynki parmeńskiej i podawałam w nabite na patyczki do koreczków. Warto też zadbać o atmosferę- będzie uzależniona od tego kogo gościmy- czy jest to rodzina, czy znajomi, czy będą obecne dzieci (jeśli tak warto zapewnić im rozrywkę i przygotować posiłki, które chętnie zjedzą). tyle ode mnie;-) pozdrawiam 2011/06/28 14:57:03
Takie małe przekąski są idealne na przyjęcie.Mozna spróbowac wtedy wszystkeigo po trochu.A nawet jeśli nie posmakuje,to taki mały łatwiej przełknąć :)) A propo dekoracji,jestem zaciętą zwolenniczką naturaknych dekoracji,którymi są kwiaty. Tuż przed świętami Wielkanocnymi kupiłam w jednym z marketów,pięć małych doniczek z żonkilami. Dekoracja,jak znalazł była,kiedy gośći się zjawili.Stół nakryłam żółtym obrusem a wzdłuż ustawiłam doniczki w takich osłonkach,które przygotował mój synek( na tekturkę poprzyklejaliśmy papierowe zajączki),uroczo to wyglądało.
W sumie z kwiatami nie ma co przesadzać ,gości powinni siebie widzieć ,a nie gąszcz roślin :) Potrawy na stole też powinny byc łatwo dostępne. W moim domu tradycją jest,ze tylko na większe uroczystości (święta,chrzest, komunia),stół jest nakrywany białym obrusem. W przypadku innego rodzaju spotkań towarzyskich dla poprawy nastroju używam kolorowego obrusa. W zależności jakie planuję dodatki,serwetki, zastawę stołową. Często też stawiam dekoracyjne małe lampiony. 2011/06/28 15:21:14
Sylka_rafcio zwróciła uwagę na ważną sprawę. Dekoracje są bardzo ważne ale nie może ich być za wiele. W ubiegłym roku męczyłam się za stołem walcząc z wielkim świecznikiem, który całkowicie mnie zasłaniał. Wszystko powinno być stonowane- ale warto właśnie zainwestować w delikatne ozdoby kwiatowe, można ułożyć na środku misę z wodą i kolorowymi kamyczkami, na powierzchni położyć małe świece pływające i pąki kwiatów. Wygląda to bardzo efektownie;)
2011/06/28 15:30:02
Malwinno, moim zdaniem, tematyczne dinner party zawsze będzie powodowało zachwyt wśród gości. Pewnie właśnie dlatego, że umożliwia poznanie nowych smaków, a w przypadku większego zaangażowania organizującego - poznanie kultury narodu. Arabski styl to świetny pomysł, więc jestem pewna że Twoje przyjęcie będzie ogromnym sukcesem :)
Małe przekąski - niezastąpione :) Kwiaty - świetnie ujęłaś sedno sprawy Sylko. Czyli owszem, fajny pomysł aby kwiaty stanowiły dekorację, ale niech to będzie z umiarem. Niech staną się częścią pewnej całości, a nie właśnie "gąszczem roślin" który po pierwsze, ogranicza nasz kontakt wzrokowy, a po drugie zmniejsza dostępność potraw na stole. Słuszne i cenne uwagi dziewczyny :) 2011/06/28 23:15:06
Już pózno.Ale tak mnie natchnęło aby podzielić się z Wami kilkoma moimi spostrzeżeniami z uroczystości rodzinnej na której byłam dwa tygodnie temu. Była to komunia synka,mojego brata ciotecznego. Typowo spotkanie rodzinne,siedząc za stołem.Menu było zróznicowane mimo,że większość osób przybyłych to raczej ciotki i wujkowie po 45 roku życia,mieszkające głównie w małych miejscowościach. Zauważyłam ,że nie byli oni zbytnio zachwyceni, potrawami które stały na stole: rolada szpinakowa z serem feta, brokuły w sosie majonezowym z ziarnami słonecznika czy faszerowane bakłażany. Stąd też nasunęła mnie się pewna myśl,że jeżeli planujemy imprezki,spotkania towarzyskie,musimy się dobrze zastanowić czy potrawy,dania ,które chcemy zaserwować napewno spotkają się z entuzjazmem i zostaną z apetytem zjedzone. Myślę więc ,że lepiej czasem przygotowac nowy przysmak wcześniej i sprawdzić jego walory smakowe,niżli póżniej spotkać się z gorzka prawdą i niesmakiem. Chociaż kultura nakazuje zachować savoire vivre w tych sprawach to jednak,gdy coś nie smakuje, nie zawsze uda się opanowac wyraz twarzy. Lepiej więc eksperymenty kulinarne przeprowadzać wcześniej w ścisłym gronie rodzinnym niż na otwartym 'polu bitwy'. :)
2011/06/29 07:45:56
popieram :) Po pierwsze! Nie testować na gościach ;)
Po drugie! Dobierać menu do wieku. To również bardzo cenna uwaga :)) 2011/06/29 11:37:04
i znów trafna uwaga sylki. Nie zapomnę jak kiedyś na moich urodzinach rodzinnych mama zaserwowała moje ukochane fusilli w sosie śmietanowo-brokułowym. Wujek skwitował, że on jakiejś brei jeść nie będzie. Niestety pewne osoby nie chcą poznawać nowych smaków. Oczekują, że na stole pojawią się flaki, nóżki w galarecie, sałatka warzywna, śledzie i krokiety. Dlatego jeśli mamy mieć gości o konserwatywnych gustach, najlepiej przygotować to, co będzie im smakowało. A zupy z mlekiem kokosowym, czy roladki z suszonymi pomidorami i kaparami zostawmy na przyjęcia dla naszych znajomych, którzy nie boją się poznawać tego co nowe.
2011/06/29 11:48:11
o i a propos przystawek, to fajnie sprawdzają się hiszpańskie tapas- filozofiasmaku.blogspot.com/2011/05/hiszpanskie-tapas-gp-hiszpanii.html
Czasem ważna jest także forma podania, można np. sałatkę podać w miseczce z awokado filozofiasmaku.blogspot.com/2011/03/saatka-kobieca.html albo z melona, czy pomarańczy. Dobrze sprawdzą się także miseczki z chleba tostowego. Dobrym pomysłem są misy lodowe- bierzemy dwie miski , jedna delikatnie większa od drugiej, układamy w niej owoce, kwiaty zioła, wlewamy wodę, i wkładamy drugą miskę. Całość do zamrażalnika. Jest przy tym troszkę pracy, ale wygląda to bardzo efektownie. 2011/06/29 12:35:01
miseczka z awokado, rewelka. Na pewno skorzystam :) Sałatka w takiej miseczce wyglądałaby zapewne wspaniale na stole :) Melony również
Generalnie z warzyw i owoców można wyczarować bardzo fajne dekoracje na stół. Muszę pomyśleć nad takim postem ;) 2011/06/29 14:25:26
O tej brei, to mi się kawał przypomniał o wujku Ciętej Ripoście, jak nic pasuje do tej opowieści Malwinno;))))) Zgadzam się w 100 % i z Tobą i z Sylką-rafcio co do odpowiedniego menu.
Szukam teraz właśnie w głowie jakiegoś pomysłu, ale kłopotliwe danie na stole - nie, takiego nie było...za to przypomniało mi się jak z kolei mój wujek obierając jajeczko na twardo, trzymał skorupki między palcami i nerwowo szukał miejsca, gdzie może je położyć. Czym prędzej pobiegłam "na jednej nodze"do kuchni po miseczkę :// Mógł co prawda wujcio położyć je na swoim talerzyku, choć pewnie nie chciał mieć "śmietnika". Ale z drugiej strony warto zadbać o miejsce na stole na tego typu odpadki - po co goście mają się czuć skrępowani zadawaniem zbędnych pytań:) Zatem moja rada po tym malutkim incydencie - trzeba wyobrazić sobie naszych gości oraz to, w jaki sposób każdą z potraw będą konsumować:) Plan, plan i jeszcze raz plan! 2011/06/29 22:11:45
Odświeżyłam dzisiaj mój zeszłoroczny,debiutancki przepis na sylkahaha.blox.pl/2011/06/Pikantne-buleczki.html . Pierwszy raz je przygotowałam na piknik a póżniej na Sylwestra. Były dobrą przekąską,malutkie,niesłodkie ...myślę,że smakowały gdyż ani jedna nie została. Odnośnie przepisu,(tak mnie teraz natchnęło) to myślę ,że można by posmarować je po wierzchu rozkłuconym żółtkiem,wtedy by ładniej wyglądały.
Mam do Was takie pytanko: przygotowujecie poncz dla gości lub 'kruszon' ? Jutro wybieram się do siostry ,która zaserwuje 'kruszon z owocami' i nie wiem czy mam się 'bać' :) 2011/06/30 07:56:38
To prawda. Zwykle jest tak, że wszystkie 'resztki', pogniecione chusteczki, skórki od wędlin itp. leżą na talerzykach. Słusznie zauważyłaś Kasiu. Dobrze, jeśli na stole znajdzie się miejsce na takie rzeczy :)
Sylko, niestety ani ponczu ani kruszona nie miałam okazji ani przygotowywać ani pić, więc w tej dziedzinie nie pomogę ;) Ale dobry temat poruszyłaś :) Mam jednak wrażenie że częściej serwuje się wina i drinki, niż poncz czy kruszon. Warto więc byłoby to wykorzystać i zaserwować gościom co takiego ku ich zaskoczeniu ;) 2011/06/30 11:49:37
Warto jeszcze pamiętać, czy ktoś z naszych gości jest na coś uczulony, czy może jest alergikiem, ma celiakię, bądź jest po prostu wegetarianinem. Ja jestem weganką i niestety muszę przyznać, że większość osób o tym nie pamięta. Więc wygląda to tak, że siedzę za stołem i sączę wino. Może wynika to też z ludzkiej niewiedzy (różnica pomiędzy weganizmem a wegetarianizmem). Sytuacja jest kłopotliwa zarówno dla jednej jak i dla drugiej strony - osoba przygotowująca przyjęcie nie ma pojęcia, co może zrobić dla mnie. Ja z kolei będąc w gościach np. u kolegi z pracy mojego narzeczonego czuję się dziwnie, bo z reguły gospodyni widząc, że nic nie jem, myśli, że jestem wyniosła i gardzę tym, co przygotowała.
Co do wspomnianego kruszonu to spotkałam się z nim na jednym przyjęciu. Niestety popularnością się nie cieszył (ale to już z racji jego przesłodzenia przez gospodynię). 2011/06/30 12:44:01
to prawda. Warto zrobić dyskretny wywiad na temat upodobań gości. Zarówno pod kontem weganizmu/wegetarianizmu, alergii jak i ogólnych preferencji. Jeśli chodzi o alergię to chyba najczęściej taka sytuacja ma miejsce w przypadku dzieci. A najgorsze co może być to chmara dzieci objadających się wszystkim dookoła, i wśród nich alergik przełykający ślinę na ich widok..
Ogólne gusta też są ważną rzeczą. Wiele ludzi kręci nosem np. na owoce morza. Więc podawajmy takie dania z ostrożnością :) 2011/06/30 13:14:09
Kasiu, odnośnie Twojego pomysłu na Japanese Dinner Party to faktycznie świetny pomysł, przy takim spotkaniu wskazane by było "nazbieranie" rozmaitych składników do sushi i wspólnie ze znajomymi je przygotować. A i zapraszając mamy bądź też przyszłe mamy trzema mieć na uwadze, że nie wszystko jemy :)
2011/06/30 14:44:31
mam pytanko do najsmaczniejsza.pl - jak przygotowujesz dania dla gości, którzy wiesz, że nie są weganami? Pewnie Ci ciężko przygotowywać coś, czego z pewnością nie tkniesz? No i w ogóle, jak tu coś doprawić??? Ojejejej, nieciekawie masz...
A jeśli chodzi o poncz, to mi osobiście poncz kojarzy się z Anią z Zielonego Wzgórza, która stojąc obok Gilberta na przyjęciu nalewała sobie ponczu do szklaneczki;) Oj, się rozmarzyłam.. 2011/06/30 14:46:40
przepraszam pytanie byłodo panny.malwiny - pomyliłam się troszeczkę:)
2011/06/30 15:18:00
dość trudna sytuacja. Ale zapewne są metody aby z tego wybrnąć.. ciekawe tylko jakie ;)
2011/06/30 17:12:16
Radzę sobie bezproblemowo- gotuję codziennie dla mojego narzeczonego mięsożercy- mam jakieś tajemnicze wyczucie, że wiem jak coś przyprawić, w jakich proporcjach przygotować dane danie, co może do czego pasować. Ogólnie większość osób dziwi się, że bezproblemowo oporządzam np. mięso- nie mam z tym oporów, ponieważ nie jestem weganką z racji przesłanek ideologicznych.
Jedynie mam problem czasem z zupami- potrzebny mi ktoś z boku, kto spróbuje,czy przypadkiem przysłowiowo zupki nie przesoliłam;) 2011/06/30 18:43:41
Waniliowakawiarenko już myślałam że gdzieś coś napisałam niejasnego, że zrozumiałaś że jestem weganką :) ale ja jak najbardziej mięsnożerna a jeszcze bardziej kluskowa i makaronowa :)
Ale męża kolega z żoną są weganami, dawno się nie widzieliśmy bo wyjechali z kraju na dłużej, ale swego czasu świetnie się bawimy zagryzając ogórki czy marchewki pokrojone w słupki maczane w różnych pysznych sosach :) 2011/06/30 18:45:35
ktoś zaraz pomyśli że znajomi gościli nas tylko warzywami, dodam że nie tylko :)
2011/06/30 19:29:11
Jeśli chodzi o wegańskie jedzenie to możliwości jest bez liku. Można zamieniać różne produkty, np. mleko, czy jajka innymi smacznymi rzeczami. Sama przyznam, że raz zrobiłam dla gości totalnie wegańskie posiłki i przystawki- nikt nie narzekał, nawet dwie osoby wzięły sobie ode mnie przepis na falafele z bobu i ciecierzycy, które zrobiły wielką furorę. Czasem po prostu ludzie mają dziwne podejście do sprawy, jakby weganie jedli tylko i wyłącznie sałatę jak króliki;) Bo sos czosnkowy kojarzy się tylko i wyłącznie ze zmieszanym jogurtem/śmietaną z majonezem, posiekanym czosnkiem i przyprawami. A można zrobić o niebo lepszy na bazie oliwy, cytryny, czosnku i innych przypraw. Będzie równie gęsty i (w opinii mojego jedzącego wszystko Połówka) bardziej smaczny. I oczywiście zdrowszy;)
2011/06/30 22:19:08
Dzisiaj miałam przyjemność uczestniczenia w małym Dinner Party. Wszystko byłoby fajnie,gcyby nie telefon po godzinie od teściowej,że synek dostał gorączki. Aj...tak to już jest z dziećmi. Ominęło mnie sporo smacznych potraw. Faszerowane pieczarkami jajeczka, drobiowe sakiewki z serem, sałatka owocowa i ten cudowny sernik z truskawkami...no cóż najwyżej nie pójdzie mi w biodra.
Spróbowałam tego wspominanego kruszonu z owocami i muszę powiedzieć ,że był naprawdę smaczny. Truskawki i poziomki nadały cudownego aromatu,na szczęście nie siostra nie przesłodziła :) Podobała mi się też dekoracja stołu zrobiona z uplecionych kwiatów w wianuszek,w którym siedziały małe gałązki z poziomkami.A w środku wianuszka stała patera z sernikiem. Ciasto wyglądało bardzo dostojnie. Każdy z gości miał swoją,nie wiem jak to nazwać,niech będzie podkładkę ,była lniana w lekko różowo-czerwonym kolorze na której stały talerzyki i sztyćce. 2011/07/01 10:22:25
Myślę, że wszystkie osoby, o które szczególnie się dba planując przyjęcie są ogromnie wdzięczne, że się z myślą o nich coś specjalnie zrobiło, lub czegoś nie zrobiło:)A reszta towarzystwa ma możliwość spróbowania czegoś nowego:) 2011/07/02 23:04:50
Dziś przyszli do nas znajomi z dzieciakami, było super ale ja nie o tym :) upiekłam chlebek który nazwałam Diavolo, pikantny super wyrośnięty - był nr jeden wieczoru ;) chociaż lody ze smażonymi czereśniami i prażonym kokosem na przywitanie gości tez był miłym zaskoczeniem :) warto się postarać dla gości i pracować z chęcią, wtedy mamy pewność że wszystko będzie pysznie smakowało
2011/07/02 23:12:30
waniliowakawiarenka dokładnie jestem takiego samego zdania, a moja mama zawsze powtarza - oko radujesz gdy sercem gotujesz, bo miło jest patrzeć gdy gościom smakuje :)
2011/07/03 09:13:40
Moje wczorajsze dinner party udało się bardzo dobrze. Goście byli miło zaskoczeni tym, że smakowali tak obcej im do tej pory kuchni. Ładnie złożyłam serwetki wg wzorów, które są u Ciebie na blogu (niestety zdjęć zrobić nie zdążyłam). Tak jak wspominałam wcześniej wszystko było przygotowane w stylu kuchni arabskiej- były dwa arabskie ciasta - baklava i basbousa. Jako danie główne kofty z ziołami nadziewane papryką, podane z chlebkami pita i sałatką tabbouleh. Do tego mnóstwo drobnych przystawek. Jutro czekają mnie kolejni goście, więc czeka mnie znów główkowanie, czym ich uraczyć i jak sprawić by miło spędzili czas. Póki co pierwsze imieninowe dinner party uznaję za bardzo udane;) tym bardziej, że wszystko zorganizowałam tak, by cały czas móc spędzić z gośćmi i nie biegać w kółko do kuchni;)
2011/07/03 16:16:39
Mój synuś miał wczoraj tj. 2 lipca urodziny (Ma już dwa latka!!!):)))
Mieliśmy małe rodzinne przyjęcie z tej okazji. Zrobiłam torcik, który pojawi się na pewno na moim blogu, tylko muszę wybrać zdjęcia:) I co?? I oczywiście również wykorzystałam porady serwetkowe;) Na stole były "serwetkowe lilie". I już było nieco inaczej niż zwykle:) 2011/07/03 22:07:52
Nie pisaliśmy jeszcze o muzyce. Czy dobrze udanemu Dinner Party, powinna towarzyszyć muzyka? Oczywiście dobrze dobrana,uniwersalna i ponadczasowa.Tak aby przypadła każdemu do gustu. Moim zdaniem muzyka 'łagodzi obyczaje' i nadaje nastroju. Nie ma wtedy mowy o niesręcznych momentach 'ciszy'. A jeśli nawet imprezka dobrze się rozkręci, możemy i zakręcić bioderkiem :)) Przypomniała mi się taka babcia,która kiedyś na imieninach dalszej ciotki,była duszą towarzystwa. Wesoła,sypała żartami jak z rękawa a jak tanczyła, mówię wam jak 16. Była dobrym przykładem na to,że aby się dobrze bawić nie potrzeba 'morza' alkoholu,wystarczy dobry nastrój i wewnętrzna młodość.
Chciałabym też poruszyc temat: dzieci na imprezach. Często jest tak,że gdy zapraszam znajomych ,których dawno nie widzieliśmy,to oni przyjeżdżają ze swoimi pociechami. To bardzo miło,że chcą nam przedstawić swoje dzieci(będzie dobra zabawa w szukaniu podobieństwa i zachwycaniem:ooo jaka ty duża).Musimy jednak pomyśleć o kąciku dla nich,oddzielnym stoliku i innym menu. Warto by też pomyśleć o jakiś atrakcjach dla nich,aby się nie nudziły i nie łobuzowały za bardzo. 2011/07/03 22:45:34
sylka_rafcio ma rację z tą muzyką a co do dzieci też się zgadzam, ja jestem właśnie po takim spotkaniu ze znajomymi, w sobotę nas odwiedzili z dziećmi plus nasze dwie pociechy, było miło. Dla dzieci przygotowałam oddzielny stolik stojący obok naszego, ich własne talerzyki, kubeczki, muzyka była pół na pół część dla nas część dla nich.
Najciekawiej było jak już musieli wychodzić, puściłam "Kaczuchy" które musiałam puszczać po kilka razy, no i się zaczęło, najpierw same dzieci się bawiły a później przyszło im do głowy prosić rodziców do tańca, było sporo śmiechu i zabawy przy tym, i chyba o to chodzi w takich spotkaniach, dzieci wcale nie przeszkadzają tylko trzeba zawczasu pomyśleć o atrakcjach dla nich. I dobrze jest mieć wszystkie dania przygotowane aby nie stać w kuchni. :) 2011/07/04 14:49:04
Dinner party - czyli dobrze zjeść... - tak rozpoczyna się ten wpis:) Zatem proponuję jeszcze jeden przepis, który GWARANTUJĘ sprawdzi się na każdym dinner party!
U nas ostatnio, gdy odwiedzili nas znajomi daniem na ciepło było Spaghetti Bolognese. Smakowało bardzo, a ja miałam ogromną satysfakcję:))) Zresztą będzie to wspaniałe danie na Włoskie Dinner Party:)Buon appetito;) waniliowakawiarenka.blox.pl/2011/07/Spaghetti-Bolognese.html 2011/07/04 16:37:57
Zapraszam wszystkich do przetestowania przepisu,w końcu sernik dobry na każdą okazję. Zgodzicie się ze mną ?
sylkahaha.blox.pl/2011/04/Sernik-dobry-na-kazda-okazje.html 2011/07/05 16:29:37
bardzo Wam dziękuję za wszystkie cenne rady. Już niebawem podsumowanie tego wszystkiego co udało nam się tutaj umieścić :) Zapraszam :)
|
Reklama
O blogu
Słodki Spis Treści
Wytrawny Spis Treści
Kącik Wiedzy Kulinarnej
|
Dawniej (mam takie nieodparte wrazenie) było więcej czasu na imprezy, na samo ich przygotowanie, przemyślenie, itd. Pamiętam moich rodziców organizujących zabawę sylwestrową - moja mama przygotowywała potrawy, a tata uzdolniony plastycznie zawsze dbał o wystrój dużego pokoju. Pamiętam jak robił duży kolorowy zegar, ze wskazówkami wskazującymi godzinę 24.00. Był na to czas, były chęci. Teraz ścigamy się z czasem, a może warto się zatrzymać i.... zorganizować wspaniałe dinner party - szczegółowy plan i dobra realizacja gwarancją zadowolenia i gości i organizatorów.
Dla mnie takie niezapomniane dinner party, to po pierwsze:
- zaproszenie najbliższych nam osób (zapraszamy z wyprzedzeniem, później na dwa dni przed potwierdzamy),
- atmosfera party - imprezie powinna towarzyszyć myśl ptrzewodnia - pamiętam z czasów studenckich, jak umawialiśmy się na tzw. imprezy tematyczne (w środowisku kreatywnych osób, było wesoło:) i tak odbywała się impreza "Wieczór rosyjski" - wszystkie dziewczyny z wymalowanymi na czerwono policzkami, czerwone szminki, futrzane czapki na głowach panów, z głośników leciała "Kalinka";)
- jedzenie na dinner party - jako, że już nie są to czasy studenckie, a my jesteśmy dorosłymi i poważnymi ludźmi:) fajnie by było, gdyby jedzonko podpasować do tematyki przyjęcia, warto także przemyśleć sprawę deseru, dopasować detale, alkohol itp. Można także umówić się z gośćmi, aby przychodząc na nasze dinner party zrobili jedną potrawę związaną z tematyką przyjęcia,
- wystrój pomieszczenia, w którym organizujemy dinner party - tu pełna dowolność - myślę, że wspaniale jest, kiedy nasi goście przebiorą się i w ten sposób już tworzymy klimat imprezy. Można także powiesić w pokoju różne ozdoby, dopasować kolorystycznie pomieszczenie kładąc na kanapie ładne poduszki itp.
- stół - bo to najważniejszy mebel tego wieczoru - przy nim siedzimy, dyskutujemy. Musi być więc ładnie przystrojony, a potrawy powinny być ładnie podane. I znów w zależności od tematyki naszego dinner party - tak dobieramy elementy wystroju, aby stół razem z pomieszczeniem, strojami, muzyką tworzył całość!
- muzyka - bez tego ani rusz - ja jako muzyk, mogłabym na ten temat rozwodzić się godzinami, jednak tutaj jest to tylko część otoczki dinner party, chyba że przewidziane sa także tańce;)
Mi marzy się Musicalowe Dinner Party. Wyobrażam sobie, jak każdy z gości przygotowuje się do takie przyjęcia. Nasi goście czuli by się wspaniale! Stół pięknie zastawiony, przygotowujemy dwie potrawy na ciepło - kuchnia amerykańska, bo w końcu w Ameryce powstała większość musicali (inspiracja - kuchnia Ameryki XX wieku). Kilka przekąsek, wspaniały deser i oczywiście coś mocniejszego w ładnie ozdobionych szklaneczkach. W pokoju zamieszczamy napisy: Broadway, New York, tytuły musicali: "Grease", "Hair", "Deszczowa piosenka". Nasi goście przychodzą przebrani w stroje ulubionych bohaterów musicalowych (oczywiście wszystko to nasze pomysły, nasza kreatywność, do realizacji takich pomysłow nie potrzebujemy dodatkowych finansów!) W tle muzyka i ścieżki z najlepszych amerykańskich musicali.
Dodatkowo około północy, zaczynamy zabawę w musicalowe kalambury - dzielimy gości na dwie drużyny, każda ma za zadanie pokazać drugiej hasło - tytuł musicalu, bohatera, kompozytora. Zadaniem drugiej strony jest zgadywać hasło, prezentowane przez drużynę przeciwną.
Byłabym bardzo szczęśliwa, gdyby takie dinner party "wypaliło". Myślę, że jest to dobry pomysł na imprezę, na której goście spędziliby miło czas.
W mojej głowie są tysiące pomysłów! Na pewno jeszcze tu zajrzę i chętnie podzielę się moimi pomysłami!