Blog > Komentarze do wpisu

Sajgonki

Nie będę się rozpisywać na temat walorów odżywczych sajgonek, bo rzecz jasna nie ma o czym pisać ;) Nie są ani zdrowe, ani też nie mają żadnych szczególnych właściwości.

One są po prostu smaczne! I to wystarczy aby raz na jakiś czas pojawiły się na naszym stole :) Baaa.. to były pierwsze sajgonki juniora, który odważnie spróbował nawet sosu słodko kwaśnego :)

* i uprzedzam atak tych którzy kręcą głową i myślą 'wyrodna matka, co ona daje takiemu małemu dziecku..' Uważam bowiem że wszystko jest dobre, ale z umiarem. Zdrowe odżywianie nie polega na ograniczaniu dziecka w poznawaniu nowych smaków, nawet jeśli nie są najzdrowsze. Wystarczy wytłumaczyć dziecku dlaczego nie należy tego jeść/jeść często, a zapewniam Was że nawet 3 latek jest w stanie to zrozumieć jeśli odpowiednio mu to wytłumaczymy :)

sajgonki

Składniki:

  • 10-15 arkuszy papieru ryżowego
  • sos do podania

Na farsz:

  • 250g mięsa mielonego
  • mała kapusta pekińska
  • ok. 150g mieszanki warzyw chińskich
  • 2 ząbki czosnku
  • sos sojowy
  • sól
  • pieprz

 

Wykonanie:

Mięso podsmażyć na patelni. Dodać warzywa i przeciśnięty przez praskę czosnek, podsmażyć. Dodać poszatkowaną dość drobno kapustę pekińską. Podlać sosem sojowym, doprawić solą i pieprzem. Dusić przez około 10-15 minut na wolnym ogniu. Wystudzić.

Arkusz papieru ryżowego moczyć w wodzie około 10-15 sekund. Wyjąć, położyć na deskę, odczekać chwilkę (dosłownie kilka sekund) aż papier zmięknie. Na środek arkusza położyć farsz, zawinąć. Podobnie postąpić ze wszystkimi arkuszami. Zwinięte sajgonki układać na lekko naoliwionym talerzu, tak aby się nie stykały (lubią się sklejać, a potem niestety trudno je od siebie odkleić).

Na patelnię wylać olej na wysokość około 1 cm. Sajgonki kłaść na gorący tłuszcz, smażyć w obu stron na rumiano. Po usmażeniu od razu odłożyć na ręcznik kuchenny aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.

sajgonki


Smacznego :)

sobota, 25 czerwca 2011, milk_chocolate84
Tagi: warzywa

Komentarze
2011/06/25 10:39:50
smaczne to mało powiedziane, sajgonki są po prostu pyszne :D
-
2011/06/25 10:40:00
Ostatnio robiłam i zasmakowałam w sajgonkach na zimno, ale smażone też są przepyszne! :)
-
2011/06/25 11:06:48
Wyglądają bardzo smakowicie
-
2011/06/25 11:17:35
Nie wszystko musi byc zdrowe i pozywne - czasem wystarczy, ze jest smaczne i nadaje sie do przegryzienia ;)
-
2011/06/25 11:55:39
sajgonki na zimno? Tak bez smażenia czy parowania?
ja robiłam kiedyś na parze, ale nieco inne. Też były pyszne, choć jedzone na ciepło ;) Wtedy nawet całkiem zdrowo było ;)

Pozdrawiam Was cieplutko :)
-
2011/06/25 12:58:20
Zgadzam się z Tobą w 100 %. Z początku drżałam jeśli chodzi o jedzenie nowości, picie soku z kartonu, jedzenie ketchupu itp. Ale z drugiej strony wolę, żeby moje dzieci jadły w domu wszystko po trochu, niż chowały się gdzieś po kątach, albo robiły wielkie oczy, gdy u kogoś na stole zobaczą chałwę!. Wprowadzanie całkowitych zakazów typu - "nie jedz czekoladek, bo ..." spowoduje, że dziecko nauczy się je jeść w ukryciu i zapewne w nieograniczonej ilości!!! Także jeść wszystko ale z umiarem i MYć ZĘBY! To podstawa!:)
Ojej teraz właściwie zdałam sobie sprawę o czym ja piszę, co najmniej jakby to był blog dietetyczek!;)Ale kwestia została poruszona - to tak apropos nowych akcji!:)pozdrawiam!
-
2011/06/25 13:47:41
dobrze że temat poruszyłaś, bo właśnie o to chodzi. Dziecko musi poznać smak chipsów, coli, i tego przed czym rodzice drżą, bo to co zakazane, zawsze kusi jeszcze bardziej. My sobie często luźno rozmawiamy przy jedzeniu 'takiego' jedzenia' dlaczego nie powinno się jeść TEGO tak często itp.. itd..
Co do mycia zębów. My to sobie bardzo łatwo zilustrowaliśmy ;) Zrobiliśmy szczękę z plasteliny (Piotruś lepił zęby), a potem ziarenka pieprzu (bakterie) zaatakowały nasze zęby tworząc w nich dziury. Przy okazji była rozmowa skąd się biorą bakterie i jak ich unikać. Bardzo fajnie się bawiliśmy przy tym. Miał wtedy dwa lata.. i wiecie co? Doskonale wszystko zrozumiał :))
-
2011/06/25 14:21:35
Bardzo apetycznie wyglądają Twoje sajgonki. Ja tez się do nich przymierzam:)
-
2011/06/25 15:24:33
nigdy jeszcze nie jadłam sajgonek a Twój przepis bardzo mi się spodobał, muszę się rozejrzeć za papierem ryżowym jak będę w sklepie :) a podejście do jedzenia popieram
-
2011/06/25 15:48:58
mój Jaś na teraz dwa lata i także duuuuużo staramy się tłumaczyć. Rzeczywiście, pomimo, że dzieci jeszcze nie mówią, a dopiero zaczynają, niech nam się nie wydaje, że idzie to w parze z nierozumieniem, bądź niedomyślaniem się. Dzieci w tym wieku ( o starszych nie wspomnę) wszystko rozumieją i "łapią" w zawrotnym tempie!
A pomysł z zębami z plasteliny - rewelacja!!!:)
A sajgonki - wyglądają pysznie - my lbardzo lubimy:)
-
2011/06/25 16:11:09
Co do sajgonek.. to naprawdę polecam. Robi się je szybko, a przekąska super :)
I miło że się zgadzacie ze mną w kwestii jedzenia ;) Miłego weekendu Wam życzę :)
-
2011/06/25 20:46:36
a dlaczego Kasiu wyrodna?? przecież wszystko jest dla ludzi ....mój olko ma obecnie fazę zajadania się frytkami ...wprawdzie zje 5-6 sztuk i raz na 2-3 tygodnie , ale nie zamierzam mu zabraniać ....tak jak piszesz dziecko musi poznać nowe smaki. ....a sajgonek jeszcze nie jadłam:) ale wyglądają super:) wielki buziak
-
2011/06/25 21:17:28
do sajgonek zabieram się już jakiś czas, zapewne ten wpis też się przyda przy przyszłych przygotowaniach :)
-
2011/06/25 23:17:52
apetyczne dawno nie robiłam.
-
2011/06/25 23:22:32
Jakie ładne!:))
Tak, sajgonki są pyszne :)) Raz na jakiś czas można sobie pozwolic na taką pyszność:)
Pozdrawiam.
-
2011/06/26 00:57:52
wyglądają pięknie!
a tam, niezdrowe. ważne, że smakują wspaniale!
-
2011/06/26 11:29:09
Jolu, fazę frytek też mieliśmy, ale już za nami ;)
Jeśli chodzi o słowo 'wyrodna' to do dzisiaj pamiętam 'aferę' na blogu Dorotki, która opublikowała wpis na domowe hamburgery i napisała że to był ich obiad. Od razu posypały się komentarze typu 'co ona dzieciom na obiad daje'. A co złego jest w domowym hamburgerze raz na jakiś czas,nawet na obiad?
Ludzie są czasem dziwni..
-
2011/06/29 07:35:06
Oj są Kochana ...a dzieci muszą wszystkiego spróbować, nietylko jedzenia ekologicznego ...na, które z przykroscią stwierdzam niestety rzadko kogo stać, albo nie wszyscy mają do niego dostęp ....a ja uważam, ze wszystko ale z umiarem ....bo zawsze jeśłidziecko czegoś nie spróbuje w domu, bo rodzice będą zabraniać to później tym chętniej sięgnie po tow szkolnym sklepiku ....a jak dostanie od czasu do czasu w domu to będzie wiedziało jak smakuje i ze owszem można to zjeść ale naprawdę od czasu do czasu ....a ponadto domowy hamburger to żadne zło ....w kopńcu wiemy co w nim jest....a jeśli jest zły to złe sa również np. mielone buziaki
-
2011/06/29 07:37:23
zgadzam się z Tobą w 100% Jolu :) Ale niestety nie wszyscy mają tego świadomość..
-
2011/07/04 22:15:27
Aż żałuję, że nie jestem już dzieckiem i nie spróbuję takich smakołyków za młodu! Nie wiem o co się ludzie plują, zwłaszcza że większość z nas wychowała się na dziwadłach czekoladopodobnych:/ Chętnie zamieniłabym zupę kminkową na talerz sajgonek!
-
2011/07/04 22:23:34
niech się 'plują'.. ja mam swoje zdanie ;) Zresztą jak widać po komentarzach nie tylko ja takie mam :)
Reklama
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi