Kategorie: Wszystkie | GALERIA TORTÓW | KONKURSY | KONTAKT | PRZEPISY | RÓŻNOŚCI | WARSZTATY
RSS
czwartek, 11 lutego 2016

Czekoladowy ganache. Czekoladowy sos, polewa, i krem w jednym. Jego przygotowanie jest banalnie proste. Wystarczy zmieszać ze sobą w odpowiedniej proporcji śmietankę i czekoladę, i dodać szczyptę soli, dla wyciągnięcia pełni smaku!

 polewa czekoladowa chocolate ganache

Ważna rzecz! Użyjcie dobrej jakości czekolady. Wtedy będziecie mieli pewność że po pierwsze, smak będzie taki jak oczekujecie, a z drugiej strony, ganache się nie zważy, nie rozwarstwi czy błyskawicznie nie ściśnie w czekoladową kulę (niestety doświadczyłam tych wszystkich rzeczy na tle swoich kulinarnych doświadczeń).

Ganache tuż po przygotowaniu, kiedy jest jeszcze ciepły, jest płynny. Wtedy możecie go użyć np. jako polewa do ciasta, czy sos do lodów, owoców itp. Jego konsystencja jest wtedy mniej więcej taka..

ganache czekoladowy

Przyjemny widok, nieprawdaż? :) Można go w takiej formie wlać do pucharków lub na kruchy spód i wstawić do lodówki. Po kilku godzinach jego konsystencja zmieni się na bardziej stałą, kremową, tworząc pyszny krem czekoladowy (zdjęcie poniżej). Można nim przekładać torty, ciasteczka, naleśniki, a nawet smarować prosto na kanapkę! Można też po schłodzeniu kilka godzin w lodówce, a najlepiej po całej nocy w lodówce, ubić ganache. Powstaje puszysty krem, niemalże jak mus :)

Składniki:

  • 200ml śmietanki
  • 175g czekolady ciemnej
  • spora szczypta soli

 

Wykonanie:

Śmietankę podgrzej, ale nie gotuj! Do ciepłej śmietanki dodaj połamaną drobno czekoladę. Mieszaj aż czekolada się rozpuści, a całość stanie się lśniąca i gładka, dodaj szczyptę soli. Odstaw do lekkiego przestygnięcia. W zależności od tego jak chcesz użyć ganache,wstaw do lodówki aby stężał lub użyj w płynnej postaci.

krem czekoladowy z ciemnej czekolady

Smacznego :)

14:06, milk_chocolate84
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 lutego 2016

Ciasteczka które chyba każdy z Was zna. Kruche, maślane, pachnące wanilią. I niespodzianką będzie pewnie to, że do ich wykonania nie potrzebujecie maszynki do ciastek, ani specjalnych tutek z gwiazdką. Owszem, wyciskane z takiej końcówki ładnie się prezentują, ale jak widać na zdjęciu, z worka z odciętym rogiem wychodzą równie ładne! :)

 duńskie maślane ciasteczka

Robiłam je dwoma metodami. Wyciskałam z worka cukierniczego z tutką i bez niej. Z tutką jest ciężej to na pewno, ale do wykonania :) Osobiście uważam że woreczkiem z odciętym rogiem (1cm wystarczy) wychodzi tak samo ładnie, i zdecydowanie lżej! Część z nich po upieczeniu zanurzyłam częściowo w czekoladzie, i szczerze, ta wersja skradła nasze serca. Polecam je Wam naprawdę bardzo mocno, już nie pamiętam kiedy upiekłam tak pyszne ciacha!

źródło: klik

Składniki:

  • 1 jajko
  • 226g miękkiego masła
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki wanilii

 duńskie ciasteczka maślane bez wyciskania

Wykonanie:

Wszystkie składniki umieść w misie miksera, ucieraj do chwili kiedy wszystkie składniki się połączą. Ciasto przełóż do woreczka z odciętym rogiem, lub dużą końcówką z gwiazdą i wyciskaj ciasteczka na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piecz w 205oC przez 8-9 minut. Te mniejsze, w czekoladzie, piekłam 8 minut, natomiast te grubsze 9,5 minuty.

Ciasteczka muszą się ładnie zarumienić, ale nie przypalić. Po wyjęciu z piekarnika odczekaj aż trochę przestygną, gorące są miękkie i mogą się połamać podczas przenoszenia.

Jeśli masz ochotę, rozpuść w miseczkę tabliczkę ciemnej czekolady i maczaj w niej ciasteczka do połowy, lub przełóż ją do woreczka z odciętym rogiem i polej ciasteczka strużką czekolady.

kruche ciasteczka wyciskane

Smacznego :)

10:16, milk_chocolate84
Link Komentarze (3) »
środa, 03 lutego 2016

Osobiście muszę się Wam przyznać że kocham domowe pączki! :) Najbardziej te tradycyjne, z nadzieniem z konfitury różanej, ale czasem warto dla odmiany spróbować czegoś nowego. Pączki z bitą śmietaną robiłam po raz pierwszy, ale muszę Wam powiedzieć że naprawdę przypadły nam do gustu (szczególnie synowi :).

pączki z bitą śmietaną

Pączki smażymy bez nadzienia, a następnie po wystudzeniu należy pączka przeciąć i nałożyć śmietany. Możecie też wcisnąć ją do środka, ale wtedy wejdzie jej nieco mniej, a w tym przypadku minimalizm jednak nie wskazany ;) Spróbujcie koniecznie :)

Składniki:

  • 5 żółtek
  • 1 jajko
  • 1/4 szklanki cukru
  •  łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 3 szklanki mąki tortowej
  • szklanka mleka
  • 50 g masła
  • 1 łyżka spirytusu
  • 7g suszonych drożdży

 

pączki polskie polish doughnuts

Wykonanie:

Drożdże rozpuść w ciepłym mleku, dodaj łyżkę cukru i odstaw na około 10 minut. Żółtka i jajko utrzyj z cukrem i ekstraktem waniliowym. Zaczyn i ubite żółtka dodaj do przesianej wcześniej mąki, wymieszaj i wyrabiaj około 3 minut. Następnie dodaj roztopione masło i spirytus, wyrabiaj kolejne 4-5 minut (mikserem lub ręcznie). Czystą miskę oprósz mąką, włóż uformowane w kulę ciasto, przykryj i odstaw na ok. 1-1,5h. Ciasto powinno co najmniej podwoić objętość.

Wyrośnięte ciasto odgazuj uderzając w nie dłonią. Wyrób chwilę, po czym rozwałkuj na delikatnie oprószonym mąką blacie na grubość ok. 1,5cm. Wycinaj pączki szklanką i odkładaj na blachę/tackę do wyrośnięcia na kolejne 30 minut (muszą się ładnie napuszyć).

Pączki smaż na rozgrzanym tłuszczu. Temperatura oleju powinna być w granicach 175-180oC. Jeśli nie masz termometru, obserwuj olej, po włożeniu pączka olej powinien delikatnie "pyrkać", a pączki powinny się powoli rumienić. Usmażone odkładać na ręcznik papierowy do odsączenia z nadmiaru oleju. Odstaw do wystudzenia.

Śmietankę ubij na sztywno z cukrem. Każdego pączka przekrój na pół, ale nie do końca. Szprycą lub łyżką nałóż śmietankę (im więcej, tym lepiej!). Posyp cukrem pudrem.

pączki przepis

Smacznego :)

10:20, milk_chocolate84
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 01 lutego 2016

Zupy to zdecydowanie hit sezonu jesienno zimowego. U nas goszczą naprawdę często. Po pierwsze dlatego że można ugotować więcej i obiad na dwa dni z głowy ;) a po drugie? W tygodniu, po pracy, koło 17-18 lepiej zjeść miskę zupy niż kotleta i ziemniaki.

Soczewicową robiłam nie raz, ale w wersji jaką proponuje Jamie w swojej książce "Każdy może gotować" robiłam pierwszy raz (nie, nie.. nie ostatni!). Jest pyszna, rozgrzewająca i naprawdę sycąca!

 zupa soczewicowa ze szpinakiem

Pokusiłam się o dwie, małe zmiany. Nie dodałam pomidorków koktajlowych jak proponuje Jamie (obecnie nie są jednak najlepsze), natomiast dodałam od siebie 3 małe ziemniaczki, aby była jeszcze bardziej syta! Aha! I jeszcze jedno. W oryginale jest też imbir, i nawet go dodałam, ale szczerze.. jakoś mi nie grał w tej zupie, więc w swojej wersji nie podaje, choć jak macie ochotę, dodajcie troszeczkę. Ogólnie wyszło naprawdę pysznie! Gorąco polecam :)

Składniki:

  • 2-3 marchewki
  • 2 spore łodygi selera naciowego
  • 2 średnie cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 300g soczewicy
  • 200 g szpinaku
  • 2-3 ziemniaki
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • ok. 2L bulionu
  • oliwa do podsmażenia

 

Wykonanie:

Umyj dokładnie selera i marchewki, pokrój w talarki. Czosnek i cebulę dość drobno posiekaj. Ziemniaki obierz i pokrój w niewielką kostkę. Na dno sporego garnka wlej 2-3 łyżki oliwy, podsmaż marchewkę, ziemniaki i selera, a następnie dodaj cebulę z czosnkiem i jeszcze chwilę podsmażaj. Kiedy warzywa będą rumiane zalej całość około 2 litrami bulionu, dodaj od razu soczewicę, posól wodę. Gotuj do miękkości warzyw - nie za długo.

W między czasie wypłucz dokładnie szpinak z piasku, oderwij ogonki. Kiedy warzywa w zupie będą miękkie, na sam koniec dodaj szpinak i pogotuj jeszcze minutkę aż zwiędnie. Dopraw do smaku solą (jeśli jest jeszcze potrzebna) i pieprzem.

zupa soczewicowa ze szpinakiem jamie oliver

Smacznego :)

09:34, milk_chocolate84
Link Komentarze (1) »
czwartek, 28 stycznia 2016

Uwielbiam hummus, ale nigdy nie kupiłam go w sklepie. Głównym powodem jest skład. Niby proste składniki, ale producenci zawsze dodadzą coś "ekstra" od siebie. Poza tym wykonanie hummusu w domu jest tak samo proste jak w przypadku tahini. Wkładamy wszystko do blendera, miksujemy, doprawiamy, i gotowe! Łatwiej się nie da :)

 hummus wersja bazowa

To w zasadzie przepis podstawowy. Można go dowolnie modyfikować dodając np. mieloną paprykę czy świeże zioła. Można też posmarować sobie kromkę pastą i posypać ulubionymi dodatkami, polać oliwą i zajadać! Ja zwykle robię dość gęsty hummus - taki wolimy, ale konsystencję możecie sobie spokojnie dostosować do własnego gustu, dodając mniej lub więcej wody z ciecierzycy. Spróbujcie! Domowy hummus jest naprawdę pyszny!

źródło: klik

Składniki:

  • puszka ciecierzycy (400g)
  • 2 łyżeczki tahini
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka soli (lub trochę mniej)
  • 3 łyżeczki soku z cytryny
  • 4 łyżki oliwy

 

Wykonanie:

Ciecierzycę odcedź, ale zachowaj płyn. Do dostawki miksującej blendera włóż ciecierzycę (ewentualnie do innego naczynia jeśli używasz ręcznego blendera), dodaj lekko posiekany czosnek, tahini, sok z cytryny, oliwę i cytrynę. Miksuj aż powstanie gładka masa. Jeśli uważasz że pasta jest za gęsta, dodawaj po łyżce płynu z puszki. Na koniec dodaj sól - ostrożnie, lepiej dodać niż przesolić.

Pastę przełóż do słoiczka, przechowuj w lodówce.

domowy hummus wersja bazowa

Smacznego :)

 

09:45, milk_chocolate84
Link Komentarze (4) »
wtorek, 19 stycznia 2016

Pożywne śniadanie to podstawa! Podstawa to też posiadanie w swojej szafce słoika domowej granoli :) A dlaczego domowej? Po pierwsze.. ma mniej cukru niż ta sklepowa, a po drugie, sami decydujecie co się w niej znajdzie. Tym razem przepis bardzo bazowy. Czekoladowe crunchy i siekana czekolada! Bezpośrednio do miseczki można dodać garść żurawin, świeżego banana, czy pomarańcze.

 granola podwójnie czekoladowa

Podczas przygotowania pamiętajcie o dwóch rzeczach. Po pierwsze, im mniej mieszamy granolę podczas pieczenia i studzenia, tym większe będą kawałki. I po drugie, należy pilnować czasu pieczenia, aby nie przypalić płatków.

Do gotowej granoli dodałam sporo siekanej czekolady, pół na pół gorzką z mleczną (ku uciesze syna który nakładał sobie tak, aby natrafić na jak najwięcej kawałków mlecznej ;). Dzięki temu jest jeszcze pyszniejsza! Najlepsza z ciepłym mlekiem, kiedy czekolada lekko się rozpuszcza :) Spróbujcie koniecznie!

Składniki:

  • 3 szklanki płatków owsianych górskich
  • 1/3 szklanki miodu
  • 1/4 szklanki oleju rzepakowego lub kokosowego
  • 3 czubate łyżeczki kakao
  • 40g czekolady gorzkiej
  • 40 czekolady mlecznej

 

Wykonanie:

Podgrzewaj na małym ogniu miód, olej i kakao. Mieszaj, do chwili aż całość się połączy, a następnie zalej nią płatki. Mieszaj dokładnie aż wszystkie płatki pokryją się czekoladową masą. Wyłóż płatki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Dociśnij do blachy, np. dnem szklanki lub łyżką. Piecz 12 minut w temperaturze 180oC, a następnie łopatką odwróć płatki na drugą stronę (jak placki). Piecz kolejne 10 minut. Uważaj aby nie przypalić płatków, staną się gorzkie i popsują smak całej granoli. Każdy piekarnik piecze inaczej, zawsze trzeba pilnować zawartości piekarnika podczas pieczenia.

Kiedy granola jest gotowa, wyjmij blachę z piekarnika i odłóż do wystudzenia - nie mieszaj. Kiedy całkowicie wystygną, połam na mniejsze kawałki, przemieszaj z siekaną czekoladą. Przełóż do słoika/puszki.

granola czekoladowa z kawałkami czekolady domowa

Smacznego :)

niedziela, 17 stycznia 2016

Przepis na tahini już był. Teraz pora na propozycję wykorzystania tej niezwykle aromatycznej pasty! Pewnie większości kojarzy się z hummusem (przepis również się pojawi ale nieco później), i w zasadzie to słuszna droga.. ale przecież nie będziemy się ograniczać ;) Dlatego dzisiaj propozycja na sezamowe bułeczki.

bułeczki paluchy sezamowe

Sezamowy aromat wyczuwalny jest delikatnie, ale to dobrze. Dzięki temu bułeczki są zupełnie neutralne i spełniają się w roli słodkiej i słonej tak samo dobrze. Jeśli natomiast nie przepadacie lub nie macie akurat tahini, można ten składnik pominąć, wtedy wyjdą zwykłe, puszyste bułeczki. Spróbujcie, są naprawdę pyszne!

źródło

Składniki:

  • 20 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka drożdży suszonych)
  • 2 łyżeczki cukru
  • 400 g mąki pszennej
  • 250 ml mleka w temp pokojowej
  • 40 g miękkiego masła
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1 duża łyżka pasty tahini
  • ew. nasiona do posypania
  • jajko do posmarowania + 1 łyżka mleka

 

Wykonanie:

Drożdże (zarówno świeże czy suszone) zalej dwoma łyżeczkami mleka, dodaj cukier. Wymieszaj i odstaw na 10 minut. Do miski wsyp mąkę, zrób dołek, wlej zaczyn, a następnie dodaj resztę składników. Wyrabiaj ręcznie lub robotem aż ciasto stanie się gładkie i elastyczne. Potrwa to około 5-7 minut robotem, lub nieco dłużej ręcznie. Wyrobione ciasto przykryj ściereczką, odstaw do podwojenia objętości.

Wyrośnięte ciasto podziel na 10 lub 12 w miarę równych części. Z każdej uformuj okrągłą bułeczkę lub paluch. Odkładaj na blachę wyłożoną papierem do pieczenia w odległości od siebie. Przykryj ściereczką, i odstaw do wyrośnięcia 30-40 minut.

Rozgrzej piekarnik do 230oC. Bułeczki posmaruj jajkiem roztrzepanym z mlekiem. Piecz 10 minut, a następnie zmniejsz temperaturę do 200oC i dopiekaj 10-12 minut, aż staną się rumiane.

Studź na kratce.

bułeczki sezamowe

Smacznego :)

13:40, milk_chocolate84
Link Komentarze (1) »
środa, 13 stycznia 2016

Tahini to nic innego jak zmielone prażone ziarna sezamu. Konieczny składnik hummusu, więc jeśli jesteście jego fanami, warto wiedzieć jak go przygotować. Nie tylko zresztą do hummusu tahini można wykorzystać. Świetnie sprawdzi się do przygotowania sezamowych bułeczek, dipów, a także sosów do sałatek. Zastosowań jest naprawdę wiele!

 pasta tahini

Z przygotowaniem poradzi sobie absolutnie każdy! Polecam!

Składniki:

  • 1/2 szklanki sezamu
  • ew. 1 łyżka oliwy
  • szczypta soli

 pasta tahini jak przygotowac

Wykonanie:

Na suchą patelnię wysyp ziarna sezamu. Praż do uzyskania złocistego koloru. Mieszaj cały czas, ziarna szybko się przypalą i stają się gorzkie. Uprażone ziarna wysyp na talerz i odstaw do całkowitego wystudzenia.

Przestudzone ziarna wsyp do miksującej dostawki do blendera i miksuj. Podczas miksowania zatrzymuj co jakiś czas blender i zbieraj przyklejający się do ścianek sezam. Na początku miksowania ziarna będą się zbijały, ale w miarę miksowania, będą nabierały płynnej konsystencji. Aby to ułatwić, możecie dodać łyżkę oliwy, ale wtedy pasta będzie bardziej rzadka (ja dodałam). Miksuj do chwili aż pasta będzie gładka, potrwa to około 5-6 minut. Dodaj szczyptę soli.

Przełóż do słoiczka, przechowuj w lodówce.

pasta tahini przepis

Smacznego :)

Tagi: sezam
13:16, milk_chocolate84
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 11 stycznia 2016

Grzaniec dla dorosłych już był! Ale przecież to dzieci najbardziej szaleją na białym puchu. To ich paluszki są najbardziej zmarznięte po wojnach na śnieżki :) Zazwyczaj mokre są nie tylko rękawiczki, ale w zasadzie wszystko co dziecko miało na sobie ;) Dlatego porządne rozgrzanie to podstawa!

 grzaniec korzenny dla dzieci

Grzaniec w wersji dla dzieci wiele się od tego dorosłego nie różni. Bazą może być sok wiśniowy, ale jeśli macie jeszcze zapas kompotu w słoikach, również doskonale się sprawdzi. Do tego korzenne przyprawy, choć w nieco mniejszej ilości aby grzaniec nie "gryzł" w gardło. Naprawdę nie trzeba wiele, a myślę że Wasze dzieciaki będą zachwycone!

Składniki:

  • 250ml soku wiśniowego lub kompotu ze słoika
  • 2 grube plastry pomarańczy
  • 3 goździki
  • plasterek imbiru
  • laska cynamonu
  • miód - tyle ile potrzeba, w zależności od słodkości soku/kompotu

 

Wykonanie:

Wlej sok do garnuszka, dodać przyprawy i pomarańczę. Podgrzewaj do chwili zagotowania. Wyłącz, a następnie przykryj pokrywką i odstaw. Odczekaj kilka minut, a następnie wlej do kubeczków. Odczekaj aż przestygnie na tyle, aby dziecko się nie poparzyło. Dosłódź miodem do smaku.

grzaniec dla dzieci

Smacznego :)

czwartek, 07 stycznia 2016

Nadeszła długo oczekiwana zima. Za oknem biało. Może nie jest to jeszcze oczekiwana ilość śniegu (przez dzieci na pewno), ale po tak długim jego braku, każda ilość cieszy :) A jak śnieg, to spacery, wojny na śnieżki, mokre rękawice i czerwone nosy. Warto się dobrze po takim spacerze rozgrzać! Grzańcem, ale nie z byle jakiej mieszanki z torebki, o nie! Kilka korzennych przypraw i poczujecie przyjemne rozgrzanie po każdym łyku :)

grzaniec korzenny

Mój ulubiony - korzenny! Z dużą ilością goździków i cynamonu, czyli tego za co najbardziej kocham jesienno zimowy czas :) Goździków musi być dużo, ale jeśli są duże, wystarczy 10, ja miałam raczej drobniejsze. Nie polecam też dodawać mielonych przypraw, to już nie będzie to samo..

Składniki:

  • 450ml czerwonego wina
  • dwie laski cynamonu
  • 4-5 plastrów świeżego imbiru
  • 15 goździków
  • 3 ziarenka kardamonu
  • 3 grube plastry pomarańczy
  • 3 duże łyżki miodu

 

Wykonanie:

Wino wlej do garnka, dodać wszystkie przyprawy. Podgrzewaj na średnim ogniu do chwili zagotowania. Wyłącz, przykryj garnek pokrywką, odstaw na około 10 minut. Przelej do kubków. Pij od razu!

grzaniec korzenny domowy przepis

Smacznego :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 98
Tagi
Polecane
przepisy na karnawał tłusty czartek
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi