Kategorie: Wszystkie | GALERIA TORTÓW | KONKURSY | KONTAKT | PRZEPISY | RÓŻNOŚCI | WARSZTATY
RSS
niedziela, 27 lutego 2011

Kiedy całkiem niedawno Dorotka opublikowała ten wpis, wiedziałam że jak tylko znajdę chwilę to też sobie taki zrobię, a co? :P

Nie mam maszynki do makaronu więc wałkowałam tradycyjnie i kroiłam nożem podsypując płaty ciasta mąką. Nie licząc leżakowania ciasta, cały proces /z podwójnej porcji/ zajął mi około 40 min z przygotowaniem wszystkiego i sprzątaniem, więc to chyba nie wiele ;) Dobrze zasuszony makaron można trzymać nawet kilka miesięcy w szczelnie zamkniętym pojemniku. I jako że to słodki blog, w najbliższym czasie będzie słodka propozycja jego użycia ;)

I kto by pomyślał że tak niewiele potrzeba aby w domowym zaciszu wyprodukować własne Tagliatelle, Pappardelle czy Fettuccine? ;)

domowy makaron jejeczny

Składniki:

  • 100g maki pszennej
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • ew. troszkę wody lub oliwy

 

Wykonanie:

Wszystkie składniki połączyć ze sobą. Wyrabiać około 2 minut. Jeśli ciasto jest zbyt suche, dodać nieco wody lub oliwy*. Elastyczne i gładkie ciasto zawinąć w folię i odłożyć do leżakowania na ok. 20 minut.

Po tym czasie podzielić ciasto na pół. Jedną część ponownie zawinąć w folię (aby nie obeschła). Drugą część wałkować na grubość około 1mm delikatnie podsypując mąką w razie potrzeby. Ciąć na paski porządanej grubości**. Podobnie postąpić z drugą częścią ciasta. Gotowy makaron włożyć do gotującego się osolonego wrzątku, gotować około 5 minut. Odcedzić i przelać zimną wodą.

 

Uwagi:

* moje ciasto, mimo dodania wody, wciąż wydawało się lekko za twarde, jednak po leżakowaniu nabrało elastyczności, zatem proponuję nie dodawać za wiele dodatkowego płynu,

** aby przyspieszyć proces cięcia, można podsypać kolejne blaty ciasta mąką, zwinąć w rulon lub na kilka części i kroić kilka warstw na raz. Po skrojeniu makaronu rozdzielić go między palcami i rozłożyć na bawełnianą ściereczkę,

*** makaron można suszyć na bawełnianej ściereczce (jeśli nie zależy Wam na regularnym kształcie) lub rozwiesić np. na kratce z piekarnika, aby mieć równiutkie i długie wstążki.

domowy makaron jejeczny

Smacznego :)

07:50, milk_chocolate84
Link Komentarze (20) »
sobota, 26 lutego 2011

Późnym wieczorem...

Godz. 20.34..

K: 'Muszę jeszcze dzisiaj zrobić jakieś ciasto albo muffiny na jutro..'

A: 'ja też..'

20.36...

A: 'możemy razem zrobić ;) tylko że firankę szyję :) no ale mogę to odłożyć ;)'

K: :)

I tak oto całkiem spontanicznie, urządziłyśmy sobie z Agą kolejne wspólne pieczenie. Tym razem ofiarą padły pieczone pączki z kotlet.tv ;) Mięciutkie, puszyste, ze słodką cynamonową skorupką. Ciasto rewelacyjnie się wyrabia i szybko rośnie. Smakują trochę jak drożdżowe bułeczki, dlatego bardzo smakowały nam w towarzystwie dżemu lub nutelli. Mój synek zjadł dwa na śniadanie maczając je sobie w serku, co również uważam za świetny pomysł :) Dziękuję Ci Agnieszko za kolejne udane spotkanie w kuchni :)

pieczone pączki

Składniki:

  • 275 g mąki
  • 110 ml mleka
  • 15 drożdży świeżych lub 7 g suchych
  • 3 łyżeczki cukru
  • 1 jajko
  • 30 g masła

posypka:

  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki cukru
  • 3 łyżeczki cukru trzcinowego
  • trochę wody/ew. jajko roztrzepane z łyżką mleka

Wykonanie:

Ze świeżych drożdży zrobić zaczyn. Odstawić. Na stolnicę wysypać mąkę, wtłuc jajko, dodać wyrośnięty zaczyn. Wyrobić. Kiedy kula będzie zwarta, powoli wrabiać rozrtopione masło. Wyrabiać około 10 min. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na godzinę (u mnie pół godziny).

pieczone pączki

Wyrośnięte ciasto ponownie szybko zagnieść. Rozwałkować na grubość około 1cm. Wycinać pączki szklanką. Można wykrawać środki kieliszkiem lub pozostawić pełne.

Wymieszać razem wszystkie składniki posypki. Wycięte pączki smarować wodą lub mlekiem roztrzepaym z jajkiem, obtaczać obficie w posypce. Gotowe pączki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC i piec przez około 10-12 minut (bez ponownego wyrastania).

 

Uwagi:

* moje pączki były słabo zarumienione, ponieważ smarowałam je wodą aby przykleić posypkę. Jeśli chcecie aby były bardziej rumiane, należy je posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem.

* autorka przepisu podaje aby obtaczać je z obu stron, ja jednak następnym razem obtoczyłabym tylko z wierzchniej strony, ponieważ cukier od spodu karmelizuje się podczas pieczenia, przez co pączki lekko się kleją. Może się również przypalać podczas pieczenia.

pieczone pączki

Smacznego :)

piątek, 25 lutego 2011

Każdy kto lubi eksperymentować w kuchni wie, ile potrzeba pieniędzy i miejsca na te wszystkie ' niezbędne' gadżety. Tysiące kształtów foremek do ciast, nakładki do robota, tarki, sitka, wykrawaczki do ciastek.. po sprzęt typu gofrownica, frytkownica, maszyna do pieczenia chleba.. Oj długo by wyliczać, aż głowa boli na samą myśl ;)

Dlatego w kuchni trzeba się czasem wykazać kreatywnością, aby móc zaoszczędzić sobie tego bólu ;) Dzisiaj podzielę się z Wami pomysłem na domowej roboty foremki do muffin, które są bardzo proste i tanie do wykonania. Dodatkowo nie wymagają zmywania i możecie im nadać dowolną wielkość :)) Mają same zalety, sami się przekonajcie :)

Agnieszko, oczywiście masz w tym swój udział.. Gdyby nie Twój pomysł na wspólne pieczenie kawowych mufiin z chałwą, zapewne nie wpadłabym na to.. a już na pewno nie teraz ;)

gotowe foremki

Na dwanaście foremek do muffin o średnicy około 6cm potrzebujemy:

  • 12 pasków folii aluminiowej o wymiarach ok. 14/28cm
  • 12 kwadratów papieru do pieczenia o wymiarach około 14/14cm
  • szklanka o dolnej podstawie około 6cm

Wykonanie:

Każdy pasek folii aluminiowej złożyć na pół, tworząc 12 kwadratów o boku ok. 6cm.

domowe foremki na muffiny domowe foremki na muffiny

Na każdy kwadrat folii aliminiowej położyć kwadrat papieru do pieczenia. Na środku postawić szklankę, dłonią przyłożyć folię do boków szklanki, dokładnie ją przygniatając. Folia powinna dobrze przylegać do boków szklanki.

domowe foremki na muffiny domowe foremki na muffiny

Wyjąć szklankę. Foremki Są gotowe :)

domowe foremki na muffiny

Analogicznie postąpić z każdym arkuszem.

 

Oczywiście możecie użyć dowolnej wielkości i kształtu szklanek tworząc różnego rodzaju foremki. Rewelacyjnie trzymają kształt. Są wbrew pozorom bardzo masywne i nie tracą kształtu po wlaniu do nich ciasta. Muffiny po upieczeniu wyciągamy z papierem lekko rozchylając folię aluminiową. Folia w zasadzie nie ulega zniszczeniu ani zabrudzeniu więc można ją użyć kilka razy, zmieniając tylko papier do pieczenia.

Krawędzie foremek są nierównomierne, można je lekko dociąć, aczkolwiek ja nie widzę potrzeby ;) Dzięki temu mają bardzo fajny kształt, a jak wyglądają muffiny w takich foremkach, możecie zobaczyć tutaj.

gotowe foremki

Powodzenia :)

18:27, milk_chocolate84
Link Komentarze (61) »

Jeszcze dziś...

Domowej roboty foremki do muffin. Mają same zalety: tanio, szybko, wygodnie, efektownie, bez zmywania.. i co najważniejsze? Możecie zrobić foremki dowolnej pojemności. Większe, mniejsze, a nawet mini muffinki dla maluchów..

Jeśli chcecie się dowiedzieć jak zrobić coś z niczego, i osiągnąć taki efekt..

domowej roboty foremki do muffin

Zajrzyjcie jeszcze dzisiaj ;)

....  a tymaczasem już teraz zgromadźcie składniki na przepyszne muffiny kawowe które pokazałam Wam w poprzednim poście, aby móc od razu wykorzystać swoje domowej roboty foremki ;)

Pozdrawiam :)

09:25, milk_chocolate84
Link Komentarze (10) »
czwartek, 24 lutego 2011

Przedwczoraj nabrałam ochoty na coś chałwowego. Wieczorem podzieliłam się tą myślą z Agą z najsmaczniejsze.pl, która błyskawicznie podesłała mi ten link. Kawę i chałwę uwielbiam, więc nie mogłabym przejść obok tego przepisu obojętnie. Obie więc przystąpiłyśmy wczoraj w południe do pracy.

Aguś, bardzo Ci dziękuję za pomysł i wspólne pieczenie :) To był strzał w 10! Mięciutkie, puszyste, pachnące kawą. Delikatnie popękały z zewnątrz tworząc ujście dla chałwowego wnętrza. Nawet mój syn zjadł trzy, jedną po drugiej, a kończąc ostatnią, robił sobie rezerwacje na kolejne ;) Proponuję piec nieco dłużej niż podane jest w przepisie, tak dla pewności ;)

To co? Po muffince?..

muffiny kawowe z chałwą

Składniki:

  • 100g masła
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 łyżki kawy rozpuszczone w 2 łyżkach gorącej wody (dałam ciut więcej)
  • 2/3 szklanki cukru
  • cukier z wanilią
  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 12 kawałków chałwy waniliowej

 

Wykonanie:

W misce wymieszać rozpuszczone i ostudzone masło z cukrem i cukrem waniliowym, dodać jajko, letnią kawę oraz mleko. Wymieszać. W drugiej misce wymieszać składniki suche: mąkę, proszek do pieczenia i sól. Wlać mokre składniki do suchych i wymieszać do połączenia składników. Mogą pozostać grudki. Napełniać foremki do połowy, włożyć kawałek chałwy i przykryć masą.
Piec około 20 minut w temperaturze 180oC.

muffiny kawowe z chałwą

Smacznego :)

Tagi: chałwa kawa
06:19, milk_chocolate84
Link Komentarze (64) »
środa, 23 lutego 2011

Ostatnio mamy fazę na wszelkiego rodzaju placki. Na pytanie kierowane do synka 'Co jemy dzisiaj na kolację?' zawsze słyszę 'placuszki' ;)

Wczoraj były jogurtowe z nutellą. Robiąc je nie spodziewałam się że będą aż tak dobre ;) Wyczuwa się zdecydowany smak nutelli i lekki posmak jogurtu. Konsystencją są jak każde jogurtowe, mięciutkie i wilgotne. Posypane cukrem pudrem są POWALAJĄCO smaczne :) I tak właśnie zakończyliśmy wczorajszy dzień :)

jogurtowe placki czekoladowo orzechowe

Składniki:

  • pół szklanki jogurtu naturalnego
  • 2 czubate łyżki nutelli
  • 1 jajko
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 czubate łyżki mąki pszennej
  • cukier puder do posypania

 

Wykonanie:

Jogurt, jajko i nutellę wymieszać dokładnie (ja robię to łyżką). Dodać makę i proszek do pieczenia. Wymieszać.

Nakładać małe porcje na rozgrzaną, lekko naoliwioną patelnię. Smażyć na rumiano z obu stron. Usmażone układać na ręczniku papierowym do odsączenia nadmiaru tłuszczu.

Przed podaniem posypać cukrem pudrem. Najlepsze na ciepło.

Smacznego :)

 

 

Tagi: nutella
08:32, milk_chocolate84
Link Komentarze (19) »
wtorek, 22 lutego 2011

Kochani,

Wiosna lada chwila zawita, pora więc wprowadzić tutaj więcej optymistycznego nastroju :) Postanowiłam zatem nieco zmienić swoje blogowe królestwo i pozbyć się tych szarości ;) Przepraszam też tych, którzy wczoraj wieczorem nie mogli się dostać na bloga. Blokada nie trwała długo, mimo wszystko nie była zapowiedziana więc przepraszam.. Niestety mam paskudne zapalenie gardła, i nie wiedziałam czy będę na sile wprowadzić wczoraj zmiany, stąd brak zapowiedzi.

Nie planuję już dłuższych blokad. Jeśli nawet będą to późnym wieczorem i zaledwie kilkuminutowe. To co mam jeszcze w planach zrobić pozwala mi na realizację podczas dostępności bloga.

Mam nadzieję że zmiany się spodobają. Liczę też na Wasze wsparcie w tworzeniu nowego designu bloga :) Jeśli macie jakieś uwagi dotyczące kolorów, stylów, funkcjonalności, kategorii, czy czegokolwiek innego, piszcie. Jeśli macie jakieś pomysły, coś Wam wpadnie do głowy, nie zastanawiajcie się czy warto napisać do mnie.. bo na pewno warto ;):))

Pozdrawiam Was cieplutko :*

08:12, milk_chocolate84
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 21 lutego 2011

Karnawałowych wypieków ciąg dalszy. Tym razem realizacji doczekały się pączki znane jako doughnuts lub donuts. W internecie dopatrzyłam się dwóch wersji: z drożdżami lub z proszkiem do pieczenia. Sporo przepisów przejrzałam zanim wybrałam według mnie najodpowiedniejszy. Zdecydowałam się tym razem na drożdże, ale zapewne ta druga wersja też doczeka się realizacji ;)

Są mięciutkie, puszyste, a cukrowa posypka z dodatkiem cynamonu sprawia że nie można się od nich oderwać. Pachną i wyglądają niesamowicie! Zdziwiłam się też że mimo braku alkoholu w ogóle nie chłonęły tłuszczu. Koniecznie wypróbujcie póki karnawał trwa ;)

/przepis pochodzi z stąd/

doughnuts

Składniki:

Na ciasto:

  • 635g mąki pszennej
  • 250ml letniego mleka
  • 60ml letniej wody
  • 3 łyżeczki cukru
  • 30g świeżych drożdży lub 4 łyżeczki suszonych
  • 100g rozpuszczonego masła
  • 3 jajka

Do obtoczenia:

  • 3/4 szklanki drobnego cukru
  • łyżeczka mielonego cynamonu
  • 100g rozpuszczonego masła

Ponadto:

  • olej do smażenia

 

Wykonanie:

Drożdże świeże: drożdże rozpuścić w mleku z wodą. Dodać cukier i 3 łyżki mąki. Wymieszać, przykryć i odstawić na około 15-20 min.

Drożdże suszone: drożdże wymieszać z mlekiem i mąką, dodać łyżeczkę cukru i wymieszać. Odstawić aby drożdże 'ruszyły'.

Zaczyn lub suche drożdże dodać do reszty składników. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto (około 10 minut). Może się lekko kleić, mimo wszystko nie dodawać mąki. W miarę wyrabiania, będzie się coraz mniej kleiło. Wyrobione ciasto umieścić w naoliwionej misce, przykryć i odstawić na około 45 minut do podwojenia objętości.

Wyrośnięte ciasto ponownie szybko wyrobić. Rozwałkować na grubość około 1cm. Szklanką wycinać kółka, poczym w środku każdego z nich wyciąć małą dziurkę np. kieliszkiem. Gotowe pączki układać na papierze do pieczenia, przykryć ręcznikiem i odstawić do napuszenia na około 30 min.

Podrośnięte pączki piec na oleju rozgrzanym do temperatury ok. 180oC z obu stron (po około minucie na każdą stronę). Usmażone układać na ręczniku papierowym.

Drobny cukier wymieszać z cynamonem. Lekko przestudzone pączki maczać najpierw w rozpuszczonym maśle, poczym obtaczać w cukrze.

doughnuts

Smacznego :)

14:30, milk_chocolate84
Link Komentarze (16) »
sobota, 19 lutego 2011

Czekoweekend czas zacząć ;))

Nie mogłam sobie odmówić udziału w tym wydarzeniu, dlatego też przygotowałam coś naprawdę wyjątkowego ;)

Myślę że nie wymagają one specjalnej rekomendacji, ponieważ sam fakt połączenia pomarańczy z czekoladą mówi sam za siebie ;) Są delikatne, intensywnie czekoladowe z mocno wyczuwalną pomarańczą. Według mnie mają genialną konsystencję, miękkie ale zarazem lekko kruche w środku. Dla mnie to trufelki idealne pod każdym względem! Takie maleństwa to również wspaniały pomysł na prezent. MUSICIE je wypróbować :))

 

trufle czekoladowo pomarańczowe

 

Składniki:

  • 200g czekolady gorzkiej
  • 150ml śmietanki
  • skórka otarta z jednej, sporej pomarańczy
  • 3 łyżki soku pomarańczowego
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego
  • 2 łyżki skórki pomarańczowej kandyzowanej
  • 60g herbatników
  • polewa czekoladowa lub 100g czekolady

 

Składniki:

Czekoladę połamać i wrzucić do śmietanki. Podgrzewać cały czas mieszając. Kiedy masa będzie gładka, dodać likier, otartą skórkę i sok pomarańczowy. Dokładnie wymieszać.

Herbatniki drobno pokruszyć. Dodać do masy czekoladowej. Wymieszać. Schłodzić w lodówce do uzyskania konsystencji umożliwiającej lepienie kulek.

Schłodzoną masę nabierać łyżeczką, ręką formować kulki. Każdą z nich obtoczyć lekko w skórce pomarańczowej. Gotowe kulki obtoczyć w polewie czkoladowej lub rozpuszczonej czekoladzie. (ja dodatkowo zrobiłam lukrowy wzorek ponieważ zostało mi trochę lukru z pączków).

Trzymać w lodówce.

trufle czekoladowo pomarańczowe

Smacznego :)

15:30, milk_chocolate84
Link Komentarze (22) »
piątek, 18 lutego 2011

Kochani..

Bardzo Was przepraszam za chwilowy przestój w nowych wpisach. Spowodowany jest on standardowo brakiem czasu wolnego. Zapewne niektórzy z Was znają ból powrotów z pracy do domu przed 18. Szybka obiado-kolacja, chwila zabawy z synkiem.. i nagle okazuje się że już pora zacząć szykować szkraba do snu. Dlatego też w tygodniu pozostaje mi zbieranie sił i pomysłów, a realizacja pozostaje na weekend ;)

Ale nie martwie się. Jestem i nigdzie nie znikam :) Weekend nie obejdzie się bez wypieków i słodkości, więc lada chwila powrócę do Was z nowymi pomysłami :)

Dziękuję za cierpliwość i życzę Wam udanego weekendu :)

Trzymajcie się cieplutko!

09:06, milk_chocolate84
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2
Tagi
Polecane
reklama reklama
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi