Kategorie: Wszystkie | GALERIA TORTÓW | KONKURSY | KONTAKT | PRZEPISY | RÓŻNOŚCI | WARSZTATY
RSS
poniedziałek, 27 lutego 2012

Dwie rzeczy spowodowały że zobaczyłam i zrobiłam natychmiast. Oczywiście numer 1 to cynamon ;) Poza tym uważam że mają przeuroczy kształt przy uzyskaniu którego nie potrzeba żadnych skomplikowanych umiejętności :)

Drożdżówki są przepyszne. Po każdym kęsie ukazują się równiutkie warstwy mięciutkiego ciasta przełożone warstwą aromatycznego nadzienia. Lukier dopełnia dzieła nadając im lekką słodycz, samo ciasto jest bowiem tylko lekko słodkie. Naprawdę polecam :)

źródło: klik - częściowo zmodyfikowany

drożdżówki cynamonowe

Składniki:

na ciasto:

  • 1/4 szklanki letniej wody
  • 3/4 szklanki letniego mleka
  • 1 jajko
  • 1/4 szklanki rozpuszczonego masła
  • 1/4 szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 3 i 1/4 do 3 i 1/2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki suszonych drożdży
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego

na nadzienie:

  • 2-3 łyżki masła
  • ok. 3/4 łyżeczki cynamonu

na lukier:

  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • ok. 2 łyżeczek mleka/wody/soku z cytryny

 

Wykonanie:

Drożdże suche rozpuścić w mleku. Odstawić przykryte do chwili ukazania się na powierzchni bąbelków powietrza.

Wymieszać razem mąkę*, cukier i sól. W osobnej misce wymieszać wodę, jajko i ekstrakt waniliowy. Do mąki dodać wymieszane płyny i drożdże rozpuszczone w mleku. Wyrobić gładkie, elastyczne, dość luźne ale nie lepiące się ciasto (po kilku minutach wyrabiania wrobić rozpuszczone masło). Przełożyć do miski wysmarowanej delikatnie olejem. Przykryć, odstawić do podwojenia objętości (około 40-60 minut).

W między czasie przygotować wypełnienie cynamonowe. Masło rozpuścić, dodać cynamon, wymieszać i odstawić.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat, podzielić na cztery części (ew. odłożyć małą kulkę ciasta na ozdobę w środku drożdżówek). Każdą część rozwałkować na okrągły placek. Pierwszy placek posmarować pędzelkiem przygotowanym wcześniej cynamonowym masłem. Przykryć kolejnym, posmarować itd. do ostatniego placka.

Złożone 4 placki przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przekroić na 8 równych części, postępując dalej według poniższej instrukcji.

drożdżówki cynamonowe składanie

drożdżówki cynamonowe składanie

drożdżówki cynamonowe składanie

drożdżówki cynamonowe składanie

drożdżówki cynamonowe składanie

drożdżówki cynamonowe składanie

drożdżówki cynamonowe składanie

drożdżówki cynamonowe składanie

Tak przygotowane drożdżówki przykryć ściereczką i odstawić do napuszenia na około 30 minut. Po tym czasie wstawić drożdżówki do piekarnika nagrzanego do 175oC i piec około 20-25 minut.

Jeszcze lekko ciepłe polukrować.

drożdżówki cynamonowe

UWAGI:

* mąką należy dodawać stopniowo w miarę wrabiania. Ciasto powinno być luźne, początkowo lekko klejące, w miarę wyrabiania przestanie się kleić.

Smacznego :)

14:08, milk_chocolate84
Link Komentarze (55) »
piątek, 24 lutego 2012

Propozycja na szybkie, zdrowe i naprawdę pożywne śniadanie. Pankejki z dodatkiem mąki pełnoziarnistej, pełne jabłek i chrupiących orzechów, z niewielką ilością cukru. Są tylko delikatnie słodkie, dlatego polecam konsumować je polane miodem lub syropem klonowym (jeśli natomiast nie macie na to ochoty, zwiększcie nieco ilość cukru).

Mięciutkie, aromatyczne, naprawdę przepyszne. Spróbujcie koniecznie. Po takim śniadaniu z pewnością nie będzie mowy o braku energii :)

źródło: klik

Jabłkowo orzechowe pacakes na dobry początek dnia

Składniki na około 7 sporych pancakesów:

  • 0,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki mąki pełnoziarnistej (użyłam żytniej)
  • 1 łyżka brązowego cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 szczypty soli
  • 2 szczypty cynamonu- opcjonalnie
  • 1 duże jajko
  • 1 szklanka mleka
  • 1 łyżka oleju
  • małe jabłko pokrojone w drobną kostkę
  • garstka orzechów włoskich, drobno posiekanych
  • miód/syrop klonowy/golden syrup do podania

 

Wykonanie:

W misce wymieszać obie mąki, cukier, proszek do pieczenia, sól i cynamon. W drugiej wymieszać dokładnie rózgą jajko, mleko i olej. Połączyć obie zawartości misek wlewając płyn do składników suchych, tak aby nie było grudek. Dodać jabłka i orzechy, wymieszać.

Smażyć na suchej patelni z obu stron na rumiano, przewracając na drugą kiedy na całej powierzchni placka pojawią się bąbelki.

Podawać polane miodem/syropem klonowym/golden syrupem.

Jabłkowo orzechowe pacakes na dobry początek dnia

Smacznego :)

10:35, milk_chocolate84
Link Komentarze (19) »
wtorek, 21 lutego 2012

Zaledwie kilka prostych składników i 15 minut wolnego czasu. Właśnie tyle wymaga od Was jej wykonanie. I choć połączenie może Wam się wydawać dość zaskakujące, zapewniam że jest jak najbardziej trafione. Słodka marchewka, kwaskowa lecz równie słodka pomarańcza i curry które nadaje całości aromatu i lekkiej pikanterii.

Jest taka jak lubimy najbardziej czyli gęsta i pożywna. I tak jak przy każdych kremach, proponuję Wam odlać nieco bulionu przed miksowaniem zupy, po czym dolewać dolewać go stopniowo regulując finalną gęstość zupy.

źródło: przepis własny

zupa(krem) marchewkowa z pomarańczą

Składniki:

  • 3 spore marchewki (około 450g)
  • 2 łyżki masła
  • 1 średnia cebula
  • ok. 500ml bulionu drobiowego
  • sok z całej dużej pomarańczy
  • 1/3-1/2 łyżeczki curry
  • sól
  • pieprz

 

Wykonanie:

Marchewkę obrać i pokroić w dość cienkie talarki. Na patelni rozgrzać masło, podsmażyć pokrojoną marchewkę na mocno rumiano. Przełożyć do garnka.
Na tej samej patelni podsmażyć drobno posiekaną cebulę. Dodać do garnka, wszystko zalać bulionem. Gotować około 10 minut.

Po tym czasie zupę dokładnie zblendować na gładki krem. Dodać sok z pomarańczy, wymieszać. Doprawić solą, pieprzem i curry.

zupa(krem) marchewkowa z pomarańczą

Smacznego :)

10:13, milk_chocolate84
Link Komentarze (25) »
poniedziałek, 20 lutego 2012

Dzisiaj propozycja na szybkie i łatwe danie kuchni meksykańskiej. Podstawą są tutaj placki tradycyjnie wykonywane z mąki kukurydzianej, choć przyznaje bez bicia, moje są z pszennej ;) Do środka możecie włożyć wszystko to na co tylko macie ochotę. Ja przygotowałam ją w bardzo prostej wersji, z serem, szynką i pomidorami. Polecam :)

W składnikach podaję Wam dwie propozycje na nadzienie. Obie będę równie pyszne :)

quesadillas

Składniki na 1szt:

wersja I

  • 2 duże tortille (placki kukurydziane lub pszenne)
  • szklanka startego na dużych oczkach żółtego sera (np. gouda)
  • kilka plasterków szynki
  • 1 mały pomidor

wersja II

  • 2 duże tortille (placki kukurydziane lub pszenne)
  • szklanka startego na dużych oczkach żółtego sera (np. gouda)
  • ok. 100g kiełbasy chorizo
  • 1 mała papryka pokrojona w cienkie paseczki

 

Wykonanie:

Pomidora sparzyć, obrać ze skórki* i pokroić w plasterki. Patelnię nieco większą niż średnica placków rozgrzać na średnim ogniu. Położyć jeden placek tortilli, smażyć do chwili aż stanie się rumiany. Zdjąć placek z patelni, położyć drugi, na niego rozsypać połowę sera, ułożyć szynkę i pomidora, posypać resztą sera. Całość przykryć wcześniej podsmażonym plackiem, zrumienioną częścią do zewnątrz, docisnąć. Przykryć pokrywką. Smażyć do chwili rozpuszczenia się sera, ponownie docisnąć. Zsunąć na talerz, pokroić nożem do pizzy, podawać gorące.

Wersja II: analogicznie do wykonania powyżej, podmieniając nadzienie.

 

UWAGI:

*obieranie pomidora nie jest konieczne, choć wydaje mi się że ułatwia późniejszą konsumpcję ;)

Smacznego :)

09:41, milk_chocolate84
Link Komentarze (17) »
piątek, 17 lutego 2012

Szczerze Wam powiem że kuchnia tajska od razu przypadła mi go gustu, a to właśnie za sprawą tej zupy. Jest po prostu idealna. Zarówno pod kątem skomplikowania, bowiem robi się ją zaledwie w kilka minut, jak i smaku.Naprawdę szczerze ją Wam polecam. Zakupiony sos rybny do tego przepisu, przechowywany w lodówce będzie Wam długo służył, natomiast słodki sos chili sprawdzi się również jako zamiennik ketchupu do frytek, pizzy czy zapiekanek, a nawet jako składnik sos i marynat.

Warto więc dokonać jednorazowego zakupu, bowiem uniwersalność tych produktów sprawi że z pewnością znajdą swoje miejsce w Waszej codziennej kuchni. A teraz już zapraszam na tą pysznie rozgrzewającą zupę :)

zupa tajska z krewetkami

źródło: klik - zmodyfikowany

Składniki:

  • 4 szklanki bulionu z kurczaka
  • mała zwykła cebula
  • 1 średnia marchewka
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka sosu chilli (u mnie słodki)
  • 1 duży ząbek czosnku
  • łyżka drobniutko posiekanego świeżego imbiru
  • szklanka posiekanego świeżego szpinaku
  • około 2/3 szklanki grzybków Mun (po namoczeniu)
  • skórka i sok z połowy limonki
  • 2 paczki makaronu noodle
  • 250g krewetek (średnich)

 

Wykonanie:

Bulion zagotować. Dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, imbir, posiekaną cebulę, marchewkę pokrojoną w talarki, sos rybny, sos chili. Gotować wszystko 5 minut.

Następnie dodać posiekane,wcześniej namoczone grzybki Mun, posiekany szpinak i krewetki*. Gotować jeszcze 5 minut, zdjąć z palnika. Dodać skórkę i sok z limonki oraz noodle. Przykryć garnek, odstawić na 3-4 minuty.

Smacznego :)



Tagi: krewetki
09:35, milk_chocolate84
Link Komentarze (2) »
środa, 15 lutego 2012

Lubicie takie ciacha? Chrupiące, zdrowe i pełne bakalii, bez proszku do pieczenia. Z mlekiem, z kawą czy z herbatą smakują wspaniale. Możecie dodać do nich to co najbardziej lubicie. Rodzynki? Bardzo proszę. Migdały? Żurawina? Jak najbardziej :) Ja dodałam orzechy włoskie, laskowe, słonecznik i suszone śliwki. 

Są bardzo łatwe w przygotowaniu, proponuje więc zrobić od razu podwójną porcję ;) Zamknięte w szczelnym pojemniczku długo będą spełniały rolę Waszego czasoumilacza. Zatem do dzieła kochani :)

źródło: przepis własny

chrupiące ciasteczka owsiano-żytnie z bakaliami

Składniki:

  • 250g masła
  • 1/2 szklanki brązowego cukru
  • 1 i 1/2 szklanki błyskawicznych płatków owsianych
  • 3/4 szklanki mąki żytniej pełnoziarnistej (można zastąpić inną pełnoziarnistą np. orkiszową)
  • 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1 jajko
  • czubata szklanka posiekanych bakalii

 

Wykonanie:

Masło utrzeć na puszystą masę z cukrem (potrwa to co najmniej 5 minut). Dalej miksując dodać jajko. Na koniec wsypać mąkę pszenną, razową i płatki owsiane, miksować/mieszać* do połączenia się składników. Na koniec wmieszać bakalie.

Z masy formować kulki wielkości niewielkiego orzecha włoskiego, układać w niewielkiej odległości od siebie. Każdą spłaszczyć (ciasteczka po upieczeniu niewiele tracą na kształcie, zatem należy porządnie je spłaszczyć). Piec około 15-18 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180oC. Studzić na kratce.

Tuż po upieczeniu są miękkie, twardnieją w miarę studzenia.

 

UWAGI:

* masa jest bardzo gęsta zatem po zmiksowaniu masła z cukrem i jajkiem, składniki suche i bakalie wmieszałam ręką. Było to znacznie wygodniejsze niż co chwila zatrzymywanie robota i odklejanie ciasta z mieszadła i ścianek.

Smacznego :)

Tagi: bakalie
11:21, milk_chocolate84
Link Komentarze (28) »
poniedziałek, 13 lutego 2012

To już ostatni wpis dyktowany tegorocznymi Walentynkami, choć bardzo.. uniwersalny :) Cukrowa posypka w kształcie serduszek sprawi że najzwyklejszy deser stanie się bardziej.. klimatyczny ;) Postanowiłam zrobić ją sama w domu w kilku powodów. Po pierwsze: w mojej okolicy jest nie do kupienia, a zamówienie przez internet jest zwyczajnie.. nieopłacalne ze względu na koszt przesyłki. A po drugie? Domowe to domowe.. Po prostu :)

źródło: pomysł własny

Jak zrobić w domu walentynkową posypkę cukrową?- film instruktażowy

Zalety takiej posypki można długo wyliczać. Przede wszystkim możecie przygotować ją w dowolnych kolorach i wielkości, i co również dość ważne, możecie ją mieć bez wychodzenia w domu ;)
Zrobienie jej naprawdę łatwe, i wcale nie takie czasochłonne jak się wydaje. Ponieważ w obawie że opisując jej wykonanie słowami tylko skomplikuję sprawę, przygotowałam krótki film instruktażowy. Zapraszam do obejrzenia :)

PS. pod filmem jeszcze kilka uwag.

Składniki na lukier:

  • białko jajka kurzego (wyparzonego i umytego przed rozbiciem)
  • cukier puder

 

Wykonanie:

Do lekko roztrzepanego białka dodawać stopniowo cukier aż do uzyskania gęstej masy. Ucierać (nie ubijać) kilka minut aż lukier stanie się gładki.

Nie podaję konkretnych proporcji ponieważ wszystko zależy od wielkości białka.

UWAGI:

  1. Posypkę należy odłożyć do wysuszenia. U mnie trwało to niecałą godzinę, ale wszystko zależy od wilgotności powietrza. Najlepiej przed odklejaniem posypki nacisnąć jedno serduszko. Jeśli trzyma swoją formę, można przełożyć ją do pojemnika.
  2. Lukier można barwić na dowolne kolory, np. 3 odcienie czerwieni, dzięki czemu uzyskacie kolorową posypkę.
  3. W ten sam sposób możecie zrobić również posypkę o innych kształtach, np. groszki.
  4. Z jednego średniego białka wychodzi ogromna ilość serduszek, proponuję więc ograniczyć się do połowy białka z małego jajka :)
  5. Posypka zamknięta w szczelnym pojemniku może być przechowywana miesiącami.

 

Miłych Walentynek kochani ;)

 

PS. jeszcze dzisiaj wieczorem wyniki konkursu Twinnings!

Tagi: Walentynki
11:20, milk_chocolate84
Link Komentarze (30) »
piątek, 10 lutego 2012

Tęsknicie za latem? Ja bardzo! Dlatego te marokańskie truskawki tak strasznie mnie kuszą.. ;) 

Ostatnio była czekolada i truskawki. (mmm... jeszcze pamiętam smak tych muffin ;) Ale dzisiaj inne połączenie, równie pyszne! Wanilia. Delikatny serniczek na zimno z twarogu i kremówki. Aksamitny, pełen maleńkich, czarnych ziarenek z domowego cukru waniliowego które tworzą aromatyczną otoczkę, nie wspominając już o walorach smakowych ;) I do tego te truskawki.. Cieszą oko, cieszą podniebienie. Polecam!

źródło: przepis własny

Ps. przypominam Wam o trwającym konkursie w którym możecie wygrać zestaw herbat Twinings Voyage i kubek z logo Twinings. Serdecznie zapraszam do udziału.

serniczki waniliowe z truskawkami walentynkowe

Składniki na 5 sztuk*:

  • 250g/kostka twarogu (u mnie chudy)
  • szklanka śmietanki 30-36%
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego z prawdziwą wanilią*
  • 2 łyżki cukru pudru
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • łyżeczka soku z cytryny
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • ok. 10 sztuk ładnych truskawek
  • 2 łyżeczki galaretki truskawkowej
  • 1/4 szklanki gorącej wody

 

Wykonanie:

Twaróg i śmietanka powinny być temperatury pokojowej**.

Żelatynę rozpuścić w minimalnej ilości wody (ok. 3 łyżek). Ser, śmietankę, cukier waniliowy, cukier puder, sok z cytryny i ekstrakt waniliowy zmiksować dokładnie na gładką masę (robotem lub blenderem). Cały czas miksując masę serową, wlewać powoli rozpuszczoną żelatynę

Truskawki umyć, pokroić w plasterki. Masę serową przełożyć do foremek. Na wierzchu ułożyć pokrojone truskawki. Wstawić do lodówki.

Galaretkę rozpuścić w połowie szklanki gorącej wody. Odstawić do wystudzenia, następnie do lodówki, do lekkiego stężenia. Kiedy będzie wyraźnie gęściejsza, rozprowadzić ją pędzelkiem na truskawkach, tworząc świecącą glazurę. Czynność tą powtórzyć 2-3 razy aby galaretka tworzyła grubszą warstwę. Całość chłodzić kilka godzin, a najlepiej przygotować dzień wcześniej.

 

UWAGI:

* ja zrobiłam swoje serniczki w foremkach do mini tartaletek o średnicy około 7cm.

** dzięki temu wlewana żelatyna nie będzie się od razu ścinała i tworzyła grudek w masie serowej.

Smacznego :)

czwartek, 09 lutego 2012

Jedne z delikatniejszych muffin jakie jadłam. Lekkości nadaje im maślanka dzięki której muffiny nawet dnia następnego były wciąż tak samo mięciutkie i puszyste. Są mocno czekoladowe (wręcz czarne;), lekko wilgotne, naprawdę boskie :) Dodałam do nich o połowę mniej cukru niż podane było w przepisie dając z zamian do polewy czekoladę mleczną, ale możecie oczywiście dodać więcej cukru, ale wtedy sugerowałabym zrobić polewę jednak z czekolady deserowej.

Ogół? 5+. Naprawdę rewelacyjne w smaku i szybkie w przygotowaniu babeczki. Udekorowane połówkami soczyście czerwonych truskawek (które ku mojemu zdziwieniu były całkiem smaczne) wyglądały przeuroczo :) Naprawdę polecam!!

źródło: klik - lekko zmodyfikowany

czekoladowe muffiny z polewą czekoladową

Składniki na około 20 większych muffin:

suche:

  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • szklanka cukru (lub więcej jeśli lubicie słodsze wypieki)
  • 3/4 szklanki ciemnego gorzkiego kakao
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki soli

mokre:

  • szklanka maślanki
  • 1/2 szklanki oleju
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • szklanka świeżo zaparzonej gorącej kawy

polewa:

  • 100g czekolady gorzkiej/mlecznej
  • 5 łyżek śmietanki kremówki

ponadto:

  • kilka truskawek do dekoracji

 

Wykonanie:

W jednej misce wymieszać składniki suche, w drugiej składniki mokre (poza kawą), następnie płyny wlewać powoli do składników suchych, mieszając trzepaczką lub mikserem na wolnych obrotach. Kiedy składniki się połączą wlać gorącą kawę, wymieszać ponownie do połączenia składników.

Ciasto wykładać do 2/3 wysokości foremek do muffin wyłożonych papilotkami. Piec około 18-20 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180oC. Wystudzić.

Czekoladę rozpuścić w mikrofalówce lub w kąpieli wodnej. Dodać śmietankę, wymieszać. Polać babeczki, udekorować połówkami truskawek.       

czekoladowe muffiny z polewą czekoladową

Smacznego :)

środa, 08 lutego 2012

W poprzedniej notce z cyklu 'Savoir vivre przy stole' zajmowaliśmy się tematem doboru odpowiedniego kieliszka do poszczególnych rodzajów alkoholu. Rzecz zdecydowanie ważna, ale nie najważniejsza, bowiem ważne jest zarówno to z czego pijemy, jak to jak to robimy. Zatem dzisiaj nieco więcej o tym jak czerpać przyjemność z picia wina. Jakie wino do czego? W jakiej temperaturze? Jak podać aby smakowało najlepiej? Niebawem walentynki czyli czas romantycznych kolacji na których z pewnością pojawi się 'lampka' wina.. zatem zachęcam do dalszej lektury :)

 sztuka picia wina wino

1. Czerwone czy białe? Wytrawne czy słodkie?

Dyskusję na temat tego jakie wino do czego podawać można by prowadzić godzinami. Zależy to m.in. od kultury/kraju w którym jesteśmy, ale przede wszystkim od preferencji smakowych samych zainteresowanych. Bowiem by w ogóle mówić o przyjemności picia wina musimy pić to co lubimy, a nie to 'wypada' i to za wszelką cenę. Pamiętajmy że większym nietaktem niż poproszenie o inny trunek może się okazać wykrzywiony grymas na twarzy ;)
Są jednak pewne (dość elastyczne) zasady podawania win. Oto one:

Wino białe wytrawne - Do białych mięs, owoców morza, ryb, potraw z jaj i chudych serów

Wino czerwone wytrawne - do mięsa czerwonego, dań z grzybami, tłuste sery, dziczyzna, pikantne potrawy

Wino różowe - może występować zamiennie z winem białym i czerwonym wytrawnym, choć dziczyzna i pikantne potrawy będą zawsze najlepiej współgrały z 'ciężkim' czerwonym winem.

Słodkie i musujące wina - podaje się zwykle do deserów.

Zawsze zaczynamy od podania win białych potem wina czerwone. Pierwszeństwo mają również wina słodkie nad wytrawnymi, oraz lekkie nad ciężkimi. Ograniczmy się też do maksymalnie 3 rodzajów trunków na jednym przyjęciu, większe urozmaicenie jest zdecydowanie zbyteczne. Nie jest zdrowe ani dla portfela.. ani dla żołądka ;)

 sztuka picia wina wino

2. Chłodzić? Nie chłodzić? Oto jest pytanie..

Panuje ogólne przekonanie że wino zawsze powinno być dobrze schłodzone. No właśnie.. okazuje się bowiem że.. prawie zawsze. Pamiętajmy też aby ze schłodzeniem nie przesadzić. Bardzo zimne wino nie smakuje dobrze, zmniejsza się też komfort picia.

Mocniejszego schłodzenia wymagają wina białe wytrawne, musujące i różowe, do około 8-10oC, nieco mniej wino deserowe, do około 14-16 stopni. Natomiast wina czerwone wytrawne, powinno się serwować w temperaturze około 18 stopni/ temperaturze pokojowej.

Pamiętajcie jednak! Wina nie schładzamy gwałtownie. Potraktowanie go zamrażalnikiem nie jest dobrym pomysłem ;) Lepiej też podać wino chłodniejsze niż cieplejsze.

 sztuka picia wina wino

3. A co z tym savoir vivrem?

No właśnie. Zacznijmy więc od gospodarza imprezy.. To on otwiera wino, (i co ciekawe) pierwszy nalewa.. sobie. W ten sposób ma pewność że jeśli w szyjce pozostały resztki korka, żaden z gości ich nie otrzyma. To on też pilnuje aby wszyscy nie narzekali na brak wina w kieliszkach, w razie potrzeby uzupełniając. A jak to poprawnie robić?

Wino nalewamy do 1/3 wysokości kieliszka, aby możliwe było delikatne zamieszanie winem w  w celu wydobycia bukietu tuż przed degustacją.
Pijemy powoli, delektując się smakiem. Kieliszek trzymamy za nóżkę aby dłonią nie ogrzewać wina.

 sztuka picia wina wino

I to by było tyle z podstawowych zasad picia i podawania wina. I pamiętajcie że nie chodzi tutaj o pokazywanie wszystkim jak wielkimi jesteście znawcami wina błyszcząc tą wiedzą (gorzej jak jeszcze trafi się przypadkiem w towarzystwie prawdziwy znawca;), ale jestem pewna że bez względu na to czy będziecie gospodarzem, czy też gościem, pozwoli Wam ona na poczucie swobody w towarzystwie, zarówno na domowej imprezie jak i w eleganckiej restauracji.

 sztuka picia wina wino

A na koniec kilka ciekawostek ;)

  • 1602 lata liczy najstarsza butelka wina w niemieckim Speyer Museum
  • Uniwersytet we Florencji przedstawił badania, które wskazują, iż czerwone wino poprawia popęd seksualny kobiet. Dzieje się to dzięki przeciwutleniaczom zawartym w winie które rozszerzają naczynia krwionośne i powodują ukrwienie kluczowych obszarów ciała
  • Prywatny kolekcjoner z Francji pobił rekord Guinessa na najdroższe wino sprzedawane w sklepach, nabywając butelkę rzadkiego Château d’Yquem z 1811 roku, za cenę 75 tys. funtów, czyli ok. 388 500 polskich złotych.

 

A czym zajmiemy się w kolejnej notce? Przekonacie się już niebawem ;)
Jeśli oczywiście macie dla mnie jakieś sugestie odnoście tematyki kolejnych wpisów, piszcie!

Pozdrawiam :)

Tagi: wino
22:39, milk_chocolate84
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2
Tagi
Polecane
reklama reklama
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi