Kategorie: Wszystkie | GALERIA TORTÓW | KONKURSY | KONTAKT | PRZEPISY | RÓŻNOŚCI | WARSZTATY
RSS
niedziela, 30 grudnia 2012

Przekąska dość znana, tak jak poprzednia którą Wam pokazywałam, można podawać ją na ciepło i na zimno. Stopień komplikacji "0"- dzieci same poradziłyby sobie z jej przygotowaniem, natomiast smak? Roztopiony, tworzący chrupiącą skorupkę ser, a w środku mięciutka kiełbaska. Są pyszne :)

Ja do swoich świnek użyłam kiełbasek firmy Indykpol, nowości tej marki. Uważam że są godne polecania, zatem kilka słów o nich pod przepisem :) Rzecz jasna możecie również użyć każdej innej cienkiej kiełbaski, bądź nawet parówek.

Świnki pod serową kołderką

Składniki:

  • 8 kiełbasek/parówek
  • płat ciasta francuskiego
  • kilka łyżek startego sera żółtego

 

Wykonanie:

Płat delikatnie rozwałkować podsypując mąką. Każdą kiełbaskę pokroić na cztery części. Ciasto pokroić w paski szerokości kiełbasek, o długości ok. 10cm. Każdą kiełbaskę zawinąć w ciasto, odłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, końcówką do dołu. Posypać wierzch serem.

Świnki pod serową kołderką Świnki pod serową kołderką

Zapiekać ok. 15 minut w 220o.

 


*****

Jeśli natomiast chodzi o kiełbaski. To nowość na rynku - Kiełbaski Jedynki.

kiełbaski jedyneczki

Na pierwszy rzut oka widać że są dobrej jakości. Zawierają około 78% mięsa, a co mi się podoba- średnio rozdrobnionego, co widać gołym okiem w przekroju. Nie ma tam takiej mięsnej 'ciapy' jak w niektórych kiełbasach czy parówkach. Nie zawierają fosforanów i glutaminianu sodu. Konserwowane są, ale to mnie już w wędlinach nie dziwi..
Dodatkową ich zaletą jest opakowanie. Pojedyncze kiełbaski można zabrać na wycieczkę lub np. do pracy. Według nas, naprawdę godne polecenia :)

 

Smacznego :)
K.

09:49, milk_chocolate84
Link Komentarze (9) »
piątek, 28 grudnia 2012

Genialna przekąska. Może być podawana na ciepło i na zimno, dla mnie obie wersje są równie dobre. Zresztą.. chrupiący boczek w słodkiej glazurze w towarzystwie miękkiej i aromatycznej śliwki.. To przecież musi smakować rewelacyjnie ;)

Polecam, jako szybka przekąska do filmu lub na domową imprezę (również Sylwestrową ;) sprawdzi się idealnie. Polecam :)

 Śliwki w boczku, w miodowej glazurze

Składniki:

  • suszone śliwki
  • boczek cienko krojony
  • tymianek suszony
  • miód płynny
  • wykałaczki

 

Wykonanie:

Każdą śliwkę owinąć plastrem boczku, wbić wykałaczkę tak aby się nie odwinęła. Układać kolejno zawinięte śliwki w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym lekko oliwą. Na koniec posmarować wierzch miodem (jeśli jest za gęsty,dolać troszkę gorącej wody) i posypać lekko tymiankiem.

Zapiekać około 10 minut w temperaturze 200oC, do chwili aż brzegi boczku będą rumiane.

Śliwki w boczku, w miodowej glazurze

Smacznego :)

czwartek, 27 grudnia 2012

Piekłam w zeszłym roku, upiekłam i w tym. Myślę też że są tak genialne, że raczej będą w stałej pozycji w naszym corocznym menu świątecznym. Tuż po upieczeniu są mięciutkie, potem szybko twardnieją.. choć nie na długo ;) Pokryte warstwą apetycznie ściekającego po ściankach lukru, kolejnego dnia znów miękną by powalić swoim smakiem wszystkich na kolana ;) Są genialne, poważnie! Koniecznie do upieczenia, niekoniecznie w święta :)

PS. piekłam z trzech różnych przepisów. Jednogłośnie, zgodnie z tym co mówi autorka, w internecie nie znajdziecie lepszych ;) Przepis od Dorotus.

lebkuchen

Składniki:

  • 200ml miodu
  • 85g masła
  • 250g mąki
  • 85g zmielonych  na pył migdałów
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika
  • garstka drobniutko posiekanej skórki cytrusowej (dałam pomarańczową)

na lukier:

  • cukier puder
  • woda/sok z cytryny/mleko

 

Wykonanie:

Miód z masłem podgrzewać do chwili aż masło się roztopi. Odstawić na chwilę. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą, przyprawą do piernika i migdałami. Jeszcze ciepłą masę miodowo-maślaną przelać do składników suchych, dodać skórki pomarańczowe. Dokładnie wymieszać i odstawić. Ciasto będzie rzadkie, ale nie wolno dosypywać mąki, zgęstnieje.

Z ciasta lepić kulki wielkości orzecha włoskiego. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w odległości od siebie (sporo rosną). Spłaszczyć każdą kulkę. Piec około 10-15 minut w temperaturze 180oC. Studzić na kratce.

Cukier wymieszać z wodą/sokiem/mlekiem do uzyskania dość gęstego lukru. Każdy piernik maczać wierzchem w lukrze. Odstawić na kratkę. Przechowywać w szczelnym pojemniku.

 

Smacznego :)

07:34, milk_chocolate84
Link Komentarze (17) »
środa, 26 grudnia 2012

Walizki dopiero pakowaliśmy, dzisiaj już rozpakowujemy. Cóż.. święta niestety mają to do siebie że mijają niemalże błyskawicznie. Ale ja nie będę Was już zanudzała świątecznymi przepisami, o tym może warto napisać za rok przed Świętami ;) Ale zanim pojawią się bardziej noworoczne przepisy, chciałabym pokazać Wam tylko najlepsze na świecie pierniczki i genialny pasztet, który warto upiec nie tylko od święta..

A.... i oczywiście dokończę wpis z piernikiem staropolskim. Warto pokazać efekt ;)

A już jutro- pierniczki!

 

Pozdrawiam Was ciepło i świątecznie :)
K.

19:50, milk_chocolate84
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 grudnia 2012

Co roku jest to samo.. Nie udaje mi się zrealizować na blogu wszystkiego co zaplanuje. Cóż.. to już tradycja ;) Ale walizki już spakowane. Wyjeżdżamy! Dlatego Wam i sobie życzę..

 

Spokojnych i pełnych radości Świąt Bożego Narodzenia!

 

życzenia

Wracam niebawem ;)

09:30, milk_chocolate84
Link Komentarze (12) »
niedziela, 16 grudnia 2012

Kolejny piernik.. Piernik którego byłam baaardzo ciekawa ze względu na to że przygotowuje się go w całości na krupczatce, ze sporą jak na piernik ilością masła. Ciekawość zaspokojona, a nawet można powiedzieć podwójnie, gdyż piernik przygotowałam wspólnie z Agą. A efekt?

Jak to zwykle z Agnieszką ;) Zgodnie uznałyśmy że zadowalający w 100%. Piernik jest mięciutki, raczej bardziej zbity niż puszysty (choć nie za bardzo), przyjemnie wilgotny, pełen bakalii. I choć mojemu dane to nie będzie, podejrzewam że spokojnie można go upiec kilka dni przed świętami, zabezpieczyć przed wyschnięciem i spokojnie zachowa swój wspaniały smak i konsystencję. Co tu dużo mówić, po prostu warto upiec ;)

źródło: klik

Piernik na krupczatce, z bakaliami

Składniki:

  • 1/2 szklanki wody
  • 4 łyżki kakao
  • 3 duże łyżki przyprawy do piernika
  • kostka masła
  • szklanka cukru
  • 4 łyżki miodu
  • 5 jajek
  • 2 szklanki mąki krupczatki
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody
  • 1 i 1/2 szklanki bakalii (u mnie migdały, rodzynki i daktyle)
  • tabliczka gorzkiej lub mlecznej czekolady+ łyżka masła

 

Wykonanie:

W rondelku umieścić wodę, kakao, przyprawę do piernika, masło, cukier i miód. Podgrzewać aż wszystko się rozpuści, następnie odstawić do wystudzenia.

Do przestudzonej masy dodać żółtka i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i sodą. Wymieszać dokładnie. Ubić pianę z białek, połączyć delikatnie z ciastem dodając jednocześnie bakalie. Ciasto przełożyć do keksówki o długości 35cm. Piec około 50-60 minut w temperaturze 180oC. Przed wyłączeniem sprawdzić patyczkiem. (Ja przedłużałam pieczenie dwukrotnie). Wystudzone ciasto posmarować czekoladą rozpuszczoną z masłem.

Piernik na krupczatce, z bakaliami

Smacznego :)

czwartek, 13 grudnia 2012

Robiłam w zeszłym roku, ale nie wyszło najlepiej. Wyszły twarde, wręcz niemożliwe były do pokrojenia. W tym roku kolejna próba, już perfekcyjnie :)

Skórki są nie za mocno twarde, lekko klejące i mooocno aromatyczne :) Właśnie taki efekt chciałam osiągnąć. Dlatego zgodnie z moim doświadczeniem, ważna uwaga: nie gotujcie ich zbyt długo. Syrop zgęstnieje wtedy za bardzo, a po wyschnięciu skórki stwardnieją na kamień. Odpowiedni czas gotowania to sekret perfekcyjnych skórek.

Póki co zrobiłam tylko pomarańczowe, ale w na dniach zrobię również cytrynowe, również zgodnie z poniższym przepisem. Mam nadzieję że i Wy się skusicie ;)

kandyzowana skórka pomarańczowa

Składniki:

  • 4 pomarańcze
  • szklanka wody
  • szklanka cukru

 kandyzowana skórka pomarańczowa

Wykonanie:

Pomarańcze sparzyć, wyszorować skórkę. Obrać, po czym skórki pozbyć białej części (albedo) i pokroić w cieniutkie paseczki. Zalać wodą i gotować 10-15 minut. Po tym czasie odlać wodę i umyć garnek*.

W garnku umieścić wodę i cukier, podgrzewać aż cukier się rozpuści, następnie dodać skórki. Gotować około godziny bez przykrycia. W tym czasie skórki staną się szkliste a syrop nieco zgęstnieje. Wtedy będą gotowe.

Gotowe skórki wyjąć z syropu, wyłożyć na np. papier do pieczenia (łatwo potem z niego odchodzą) i odstawić do wyschnięcia na kilka/kilkanaście godzin. Po tym czasie pokroić w drobną kostkę. Przechowywać w lodówce. Można również przechowywać zalane syropem.

 

UWAGI:

*jest to czynność mająca na celu 'wygotowanie' chemii ze skórek. Polecam również umyć garnek gdyż na bokach robi się biały nalot.

 

Smacznego :)

niedziela, 09 grudnia 2012

Pech chciał że tuż przed świętami najprawdopodobniej 'odkryliśmy' u Piotrusia kolejny alergen- miód. Szkoda.. bo w głowie miałam nasze coroczne pieczenie, dekorowanie, a finalnie (i przede wszystkim) konsumowanie pierniczków. No nic.. ale ku pociesze Piotrusia i innych alergików, propozycja piernika bez miodu..

.. choć w smaku zdecydowanie nie ujmuje tym miodowym. Wilgotny, mięciutki i bardzo aromatyczny, choć to już akurat za sprawą domowej przyprawy. W każdym razie przepis godny polecenia, za smak, szybkość przygotowania i brak leżakowania. Dziś upieczony.. dziś zjedzony, bo do jutra pewnie i u Was nie wytrzyma ;)

źródło: klik

PS. nie zdążyłam niestety zrobić zdjęć w całości.. ale na pewno jeszcze go zrobię na święta, więc uzupełnię te braki :)

piernik bez miodu

Składniki:

  • 3 średnie jajka (jak duże zdecydowanie 2 wystarczą)
  • 3/4 szklanki cukru (lub więcej)
  • łyżka ekstraktu waniliowego
  • 1/2 szklanki oleju
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka mleka
  • łyżeczka sody
  • 2 łyżki przyprawy (najlepiej domowej, ciasto wychodzi wtedy przyjemnie, lekko pikantne, jeśli kupnej, nawet nieco więcej)
  • 2 łyżki kakao gorzkiego
  • 150g powideł śliwkowych + ew. 200g do przełożenia

polewa:

  • 100g gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki masła

 

Wykonanie:

Jajka ubić na puszystą masę z cukrem i ekstraktem. Cały czas miksując dodać olej, a potem na przemian mąkę z mlekiem, dalej przyprawę, kakao i sodę. Na koniec wmieszać powidła. Ciasto wylać do formy keksowej długości ok. 35cm i piec około godziny w temperaturze 180oC (sprawdzić przed wyłączeniem patyczkiem czy jest gotowe).

Wystudzone ciasto przełożyć ciepłymi powidłami (lepiej 'scalają' się z ciastem podgrzane powidła) i polać czekoladą rozpuszczoną z masłem.

Smacznego :)

09:47, milk_chocolate84
Link Komentarze (14) »
czwartek, 06 grudnia 2012

Banany, czekolada i orzechy. Niebiańska kombinacja smaków. W tych muffinach również mnie nie zawiodła. Wyszły puszyste, ale przyjemnie wilgotne. Z miękkimi kawałkami bananów i jednocześnie twardymi kawałkami orzechów laskowych. Według mnie? Najlepsze jeszcze ciepłe. Lubię kiedy jeszcze parują i unosi się ten zapach.. Mmmm... :) Bez zbędnych słów. Po prostu koniecznie do upieczenia ;)

PS. Może wpis mało Mikołajkowy.. ale mimo wszystko życzę Wam dzisiaj góóóóóóóry prezentów i jeszcze więcej uśmiechu :)

źródło: klik z moimi zmianami

Muffiny bananowe z orzechami laskowymi i czekoladą

Składniki:

  • 1,5 szklanki mąki
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 mocno dojrzałe banany
  • 1/3 szklanki oleju
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1 jajko
  • 1/3 szklanki orzechów laskowych
  • 60g czekolady gorzkiej

 

Wykonanie:

Mąkę wymieszać z sodą, proszkiem do pieczenia i solą. Orzechy i czekoladę niezbyt drobno posiekać. Jajka ubić z cukrem, olejem i rozgniecionymi widelcem bananami. Dodać składniki suche, na koniec wmieszać orzechy i czekoladę.

Ciastem wypełniać otwory w foremce do muffin do 3/4 wysokości. Piec około 18-20 minut w 180oC. Studzić na kratce.

Muffiny bananowe z orzechami laskowymi i czekoladą

Smacznego :)

07:14, milk_chocolate84
Link Komentarze (14) »
poniedziałek, 03 grudnia 2012

Malutkie, słodkie 'co nie co' zapakowane w woreczek przewiązany wstążką, czy w ozdobne pudełko kryjące w sobie małą słodką tajemnicę, to coś co z pewnością wywoła uśmiech na twarzy. A jeśli jeszcze byłoby to wykonane samodzielnie..? Z sercem? Z pasją? Z satysfakcją..?

Kartofelki to jeden z pomysłów na taki podarek. Wystarczy tylko masę marcepanową ulepić w niezbyt zgrabne kuleczki, obtoczyć delikatną warstwą kakao i gotowe. Koniecznie wykonajcie je z domowej masy marcepanowej na którą przepis znajdziecie tutaj. Włącznie z jej zrobieniem, kartofelki będą gotowe w maksymalnie 20 minut. I nie wiem jak Wy.. ale ja je po prostu ubóstwiam :)) 

kartofelki marcepanowe

Składniki:

  • 200g masy marcepanowej
  • łyżka amaretto (o ile nie daliście go do marcepanu)
  • gorzkie kakao

kartofelki marcepanowe
 

Wykonanie:

Z masy formować małe, niekoniecznie idealnie okrągłe kartofelki. Każdy pokryć cieniutką warstwą kakao. Najlepiej nakładać po troszku palcami i rozcierać po powierzchni. Powinno być widać prześwitujący miejscami marcepan.

kartofelki marcepanowe

Smacznego :)

 
1 , 2
Tagi
Polecane
reklama reklama
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi