Kategorie: Wszystkie | GALERIA TORTÓW | KONKURSY | KONTAKT | PRZEPISY | RÓŻNOŚCI | WARSZTATY
RSS
czwartek, 31 marca 2011

Nie wiem jak Wasze dzieci, ale mój syn wyznaje bardzo ciekawą zasadę: 'nie ważne co!.. ważne jak podane!'. I tak.. zwykła kanapka z dżemem? Bleeee.. Ale ta sama kanapka z dżemem rozciapanym w uśmiechniętą buźkę? Owszem! Parowane brokuły z marchewką z dodatkiem kukuryczy? Bleee.. ale wystarczy zamienić brokuły w czuprynkę, marchewkę w usta a kukurydzę w oczka i warzywa znikają z prędkością światła :))

Dlatego ten deser zrobił furorę.. a własciwie sposób podania, bo różne rzeczy lądowały już w takiej miseczce i zawsze były wyjadane do dna ;) Tym razem wypełniliśmy ją kisielem z kawałkami owoców. Był prze-prze-pyszny :D Sama zjadłam dużą porcję ;) A po wyjedzeniu kisielu, Piotruś poprosił mnie o obranie miseczki i zjadł ją w całości mówiąc z uśmiechem na ustach 'mamo, kto to pomyślał żeby zjadać miseczkę..' ;) Pomysł baaaardzo mu sie podobał, wymyślił już nawet że zrobimy to samo z gruszką ;) Polecamy :)

kisiel jabłkowo jagodowy z kawałkami owoców w jabłuszkowych miseczkach

Składniki na dwie porcje:

  • 2 średnie jabłka
  • pół szklanki jagód lub 2 łyżki konfitury jagodowej (najlepiej domowej)
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej (z górką)
  • szklanka wody
  • ew. cukier do smaku

Wykonanie:

Oba jabłka ściąć od strony ogonka. Wydrążyć środek (świetnie sprawdza się w tej roli łyżeczka do herbaty), pozostawiając ścianki grubości około 5mm.

Miąższ z jabłek pokroić w drobną kostkę, zalać wodą, pogotować około 10 minut. Używając świeżych jagód dodać je od razu i pogotować z jabłkami, natomiast konfiturę dodać dopiero na koniec gotowania. Mąkę rozrobić w minimalnej ilości wody, wlać do gotującego się kompotu, cały czas mieszając. Gorący kisiel wlać do wydrążonych jabłek. Podawać na ciepło :)

 

Smacznego :)

 

pdfWersja do wydruku

 

Przepis ten bierze udział w konkursie Neoflam 'Mistrzowie Patelni' w kategorii "Domowy kisiel lub budyń".

baner neoflam

Tagi: jabłka owoce
08:47, milk_chocolate84
Link Komentarze (18) »
środa, 30 marca 2011

Jestem dumna ze swojego syna. Ta kruszynka ledwie dmuchnęła trzecią świeczkę na torcie, a już poucza ciocie w przedszkolu co może jeść a czego nie :) Ku mojemu zdziwieniu dziecięca pokusa często pozostaje w tyle za rozsądkiem trzylatka. Więc skoro mój syn tak poważnie podchodzi do sprawy, mi nie pozostaje nic innego ;)

Doświadczenie w takich wypiekach mam niewielkie, ale nauczyłam się już że drożdżowe bez jajek i mleka ma lekko 'bułkowy'(nijaki) posmak, dlatego wymaga dodatkowego składnika nadającego konkretny smak. Wiórki kokosowe idealnie się sprawdziły (Gosiu dziękuję za pomysł ;). Bułeczki wyszły obłędne. Mam dowód.. a właściwie dwa. Po pierwsze.. Piotruś zjadł aż trzy na raz! Po drugie, ta wersja rozeszła się szybciej niż jajkowo-mleczna, i bynajmniej nie tylko za zasługą Piotrusia ;) Polecamy :)

* przepis to zmodyfikowana po swojemu receotura z poprzednich ślimaczków, pierwotnie na bazie drożdżówek z serem z Pracowni Wypieków.

Kokosowe ślimaczki z jagodami

Składniki na około 10 niewielkich drożdżówek:

Na ciasto:

  • 250g mąki pszennej
  • 3/4 szklanki wody
  • 3 łyżki cukru
  • 1/4 szklanki wiórek kokosowych
  • 10g drożdży
  • 3 łyżki oleju

Ponadto:

  • konfitura jagodowa
  • szklanka cukru pudru
  • 2-3 łyżki gorącej wody
  • wiórki kokosowe do posypania

 

Wykonanie:

Z drożdży, wody i cukru zrobić zaczyn. Przykryć, odstawić do wyrośnięcia.

Wyrośnięty zaczyn dodać do reszty składników. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto (około 7-10 minut). Przykryć bawełnianą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 40 minut.

Wyrośnięte ciasto rozwałkować na prostokąt grubości około 5mm. Posmarować konfiturą (jeśli jest rzadka, posmarować cienką warstwę). Zwinąć wzdłuż dłuższej krawędzi ciasta. Roladę pokroić ostrym nożem w plastry grubości około 2,5-3cm. Ślimaczki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach od siebie. Przykryć ściereczką i odstawić na 30 minut.

Piec w temperaturze 180oC przez około 20-30 minut w zależności od wielkości ślimaczków. Wystudzić, posmarować lukrem, od razu posypać wiórkami (zanim lukier zastygnie).

Smacznego :)

pdfDo wydruku

wtorek, 29 marca 2011

Wytęskniona.. mocno i długo wyczekiwana wiosna :) Wreszcie widać ją nie tylko w nie sprawdzającej się wiecznie pogodzie w TV ;) A jak wiosna to? Oczywiście ukochane przeze mnie tulipany.

tulipany

Kocham je! Za to że zwiastują ciepłe promienie słońca.. wycieczki rowerowe z coraz bardziej ciekawym świata małym towarzyszem.. weekendowe wypady za miasto. Cenne, wspólnie spędzone chwile, koniecznie z domową drożdżówką w plecaku :)

Bo nie ma nic wspanialszego, niż usiąść we Trójkę na trawie, wyjąć pachnącą latem, mięciutką drożdżówkę z jagodami i nie musieć robić nic.. zupełnie nic :)

* przepis na ciasto zaczerpnęłam z przepisu na drożdżówki z serem z Pracowni Wypieków. A w kolejnym wpisie ślimaczki w wersji bez jajek i mleka.

ślimaczki z jagodami

 

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej
  • 20 g świeżych drożdży
  • 40 g cukru
  • 2 jajka
  • 50 g masła lub 1/2 szklanki oleju
  • 1 szklanka mleka
  • szczypta soli
  • Konfitura jagodowa

Lukier:

  • szklanka cukru pudru
  • 2-3 łyżki soku z cytryny

 

Wykonanie:

Z drożdży, mleka, cukru i 3 łyżek mąki zrobić zaczyn. Odstawić do wyrośnięcia.

Wyrośnięty zaczyn dodać do reszty składników. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto (około 7-10 minut). Przykryć bawełnianą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 40 minut.

Wyrośnięte ciasto rozwałkować na prostokąt grubości około 5mm. Posmarować konfiturą (jeśli jest rzadka, posmarować cienką warstwę). Zwinąć wzdłuż dłuższej krawędzi ciasta. Roladę pokroić ostrym nożem w plastry grubości około 2,5-3cm. Ślimaczki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach od siebie. Przykryć ściereczką i odstawić na 30 minut.

Przed pieczeniem można posmarować bułeczki roztrzepanym jajkiem, ja tego nie robiłam. Piec w temperaturze 180oC przez około 20-30 minut w zależności od wielkości ślimaczków. Wystudzić, posmarować lukrem.

śli

Smacznego :)

Tagi: drożdże
08:34, milk_chocolate84
Link Komentarze (17) »
poniedziałek, 28 marca 2011

Zastanwiacie się jaka jest przewagą domowego ciasta do pizzy nad kupnym spodem? Już Wam mówię ;) Po pierwsze: można je rozwałkować na dowolną grubość. Po drugie: nie rozmięka jak kupny spód, przez co nie jest taki "gumowaty". Do tego ulubiony sos, ulubione dodatki, i weekendowy obiad, który zapewne najbardziej spodoba się dzeciom, gotowy :D

I choć tym razem na cieście wylądował tuńczyk, to ja najbardziej lubię pizze z owocami. W końcu nie jest tajemnicą że u mnie słodycz zawsze zwycięży ;) A jaka konkretnie powala mnie na kolana, zapewne jeszcze Wam pokaże ;) Tymczasem zachęcam do skorzystania z fantastycznego przepisu znalezionego u Dorotki :)

ciasto do pizzy

Składniki (na jedną dużą pizzę wielkości blachy z piekarnika):

  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki ciepłej wody
  • 15g świeżych drożdży
  • łyżeczka oliwy z oliwek
  • 3/4 łyżeczki soli

 

Wykonanie:

Z wody, drożdży i dwóch łyżek mąki zrobić zaczyn. Odstawić na 15 minut.

Wyrośnięty zaczyn dodać do reszty mąki, oliwy i soli. Wymieszać, wyrobić elastyczne ciasto (około 5-7 minut). Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia (około 30-40 minut).

Wyrośnięte ciasto odgazować uderzając w nie pięścią. Rozwałkować cienko* zostawiając grubsze ranty**. Polać sosem, ułożyć ulubione dodatki.

ciasto do pizzy

Piec około 15-20 minut w maksymalnej temperaturze piekarnika (ja piekłam w 220oC przez około 20 minut).

 

* grubość ciasta należy dopasować do swoich upodabań. Wielbicielom cienkiego spodu polecam rozwałkować ciasto naprawdę cieniutko.

** ja rozwałkowałam całe ciasto, poczym zawinęłam ranty.

 

Smacznego :)

08:32, milk_chocolate84
Link Komentarze (22) »
sobota, 26 marca 2011

Wszystko za sprawą biszkoptów które zostały otwarte kiedy jeszcze mój synek w ramach podwieczorku maczał je sobie w herbatce malinowej, i nutelli która już nie ląduje na obiciu krzesła na które po raz setny upada kanapka która wyślizgnęła się z małych łapek ;)

Dzisiaj to produkty zabronione dla małego łakomczucha, więc zabieramy je z pola widzenia :) Zakradłam się więc wieczorem do kuchni i w 'ukryciu', zaledwie z dwóch głównych składników, wyczarowałam pyszne pralinki. Żałuję tylko że nie miałam orzeszków bo dodane do masy napewno rewelacyjnie by się sprawdziły. Przekonajcie się zresztą sami ;)

pralinki z nutellą

Składniki*:

  • ok. 150g okrągłych biszkoptów
  • 2 łyżki śmietanki kremówki
  • 5 łyżek nutelli
  • 2 łyżki skórki pomarańczowej
  • 2 łyżki alkoholu (u mnie wiśniówka)
  • wiórki kokosowe

 

Wykonanie:

Biszkopty pokruszyć dość drobno, polać śmietanką. Dodać nutellę, skórkę pomarańczową oraz alkohol. Dokładnie wszystko wymieszać. Masę rozwałkowąc między papierem do pieczenia lub folią spożywczą na grubość około 1,5 centymetra. Wstawić do lodówki na około godzinę.

Wyjąć masę z lodówki i pociąć na kwadraciki lub prostokąty. Obtoczyć w wiórkach dociskając je delikatnie.

 

* składniki trochę 'na oko'. Ważne aby masa była gęsta i dość elastyczna, aby można ją było rozwałkować.

 

Smacznego :)

13:31, milk_chocolate84
Link Komentarze (14) »
środa, 23 marca 2011

Mięciutkie, wilgotne, z kawałkami czekolady i owocowym wnętrzem. Mnie jakoś mocno nie zachwyciły, ale to chyba dlatego że przekombinowałam i za dużo było tego szczęścia na raz ;) Kolejnym razem zrezygnowałabym albo z czekolady albo z marmolady. I właśnie tak Wam radzę, choć zapewne i taka 'wypasiona' wersja znalazła by nie jednego amatora ;)

Przepis podaję ze swoimi zmianiami, a po oryginał zapraszam do źródła, na niezwykle apetyczny blog 'Kulinarne Spotkania' :)

muffiny jogurtowe z niespodzianką

Składniki na 12sztuk:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 400g jogurtu naturalnego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 100-120g masła/margaryny
  • 12 małych łyżeczek marmolady owocowej
  • 60g posiekanej gorzkiej czekolady

 

Wykonanie:

W jednej misce wymieszać składniki suche, w drugiej mokre (bez marmolady). Połączyć obie zawartości misek mieszając łyżką. Na koniec wmieszać czekoladę.

Ciasto nakładać po łyżce do każdej foremki do muffin*, na środek każdej położyć po małej łyżce marmolady, poczym przykryć ciastem do ok. 3/4 wysokości. Piec przez około 20-30 minut w temperaturze 180oC.

 

*nieposiadaczy formy do muffin zapraszam tutaj po pomysł zrobienia foremek domowej roboty.

Smacznego :)

09:09, milk_chocolate84
Link Komentarze (24) »
sobota, 19 marca 2011

Pampuchy to mięciutkie i puszyste drożdżowe bułeczki gotowane na parze. Najlepsze są na ciepło tuż po uparowaniu, jednak równie smaczne są na drugi dzień podgrzane chwilkę w mikrofali. Można je jeść zarówno na słodko- z dżemem, nutellą lub maczane w jogurcie, jak i na słono- ja zwykle kładłam na każdą bułeczkę plaster żółtego sera, posypywałam lekko bazylią i oregano, poczym wkładam na chwilę do mikrofali aby ser się stopił.

Pycha.. obie wersje ;) A najlepiej zapytać małego łakomczucha, który na kolację zjadł cztery spore bułeczki z dżemem ;) Przepis od Majanki :)

pampuchy parowańce

Składniki:

  • 3,5 szklanki mąki pszennej
  • 50g drożdży
  • szklanka letniego mleka (użyłam koziego)
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki oleju
  • szczypta soli

 

Wykonanie:

Z drożdży, mleka, cukru i 2 łyżek mąki zrobić zaczyn. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia.

Wyrośnięty zaczyn dodać do reszty mąki, oleju i szczypty soli. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto (około 10 minut). Odrywać po kawałku ciasta, formować kulkę, układać na papierze do pieczenia wysmarowanym olejem, lekko spłaszczyć. Bułeczki przykryć i odstawić do wyrośnięcia.

Wyrośnięte bułeczki wkładać do naczynia do gotowania na parze*, parować około 8 minut.

 

*ja parowałam na wkładce go garnka do gotowania na parze, ale Majanka podaje fajny pomysł parowania na gazie lub tetrze zawiązanej na krawędziach garnka.

pampuchy parowańce

Smacznego :)

 

08:44, milk_chocolate84
Link Komentarze (49) »
niedziela, 13 marca 2011

Myślicie sobie pewnie że jest bez smaku, co? ;) Otóż nie :D Ciasto wyszło puszyste, mięciutkie, a w towarzystwie powideł i lukru strucla smakowała znakomicie. Przyznam że po przeczytaniu składu byłam lekko zaniepokojona co z tego wyjdzie, ale jak widać, wyszło całkiem nieźle ;)

Ja zrobiłam struclę z 1/3 składników, z czego powstała malutka strucla, w sam raz dla małego alergika ;) Powoli mija też przerażenie, a dietę swojego syna zaczynam traktować nie jako tragedię a jako WYZWANIE :)

Przepis zaczerpnięty od 'Mamy na diecie bezmlecznej'. Nie udało mi się zrobić zdjęcia całości strucli, ale mogę Wam powiedzieć że wyglądała dokładnie tak samo jak ta.

strucla drożdżowa z powidłami bez mleka masła i jajek

Składniki:

  • 3 szklanki  mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 3 łyżki cukru
  • szklanka mleka koziego (może być również woda)
  • 20g świeżych drożdży
  • 1/4 szklanki oleju roślinnego

Ponadto:

  • słoik powideł śliwkowych
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • sok z połowy cytryny

 

Wykonanie:

Z mleka/wody, drożdży, cukru i 3 łyżek mąki zrobić zaczyn. Odstawić na około 15minut. Wyrośnięty zaczyn dodać do pozostałych składników. Ciasto wyrabiać przez około 10 minut. Przykryć ściereczką i odtawić do podwojenia objętości (na około godzinę).

Po tym czasie ciasto podzielić na dwie części. Każdą rozwałkować na prostokąt. Posmarować powidłami, zwinąć w roladę, poczym przekroić na pół. Zwinąć w warkocz.

strucla drożdżowa z powidłami

Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na około 30 minut. Piec w temperaturze 170oC przez około 40 minut. Po wystudzeniu posmarować strucle lukrem.

Smacznego :)

 

10:45, milk_chocolate84
Link Komentarze (18) »
sobota, 12 marca 2011

Klasyk ;) Pachnące, mięciutkie ciasto drożdżowe z powidłami pokryte warstwą cytrynowego lukru. Pokazywałam Wam już strucle z powidłami, o tutaj, ale tym razem zdecydowałam się na 'bardziej ambitne' uformowanie. Nie powiem że było to proste. Zwinięcie połówek rolady które rozjeżdżają się na boki przysporzyło mi trochę nerwów, ale dla tego efektu warto było ;)

*przepis od Cukrowej Wróżki. Podaje proporcje które dostosowałam do własnych potrzeb. Składniki wystarczą na dwie średniej wielkości strucle. U źródła proporcje na dwa duże warkocze.

A jutro strucla w wersji bezmlecznej bezjajecznej.

strucla drożdżowa z powidłami

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki cukru
  • 120ml mleka
  • 25g świeżych drożdży
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • skórka z połowy cytryny
  • łyżka masła (z górką)

Ponadto:

  • 200g powideł śliwkowych
  • białko do posmarowania
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • sok z połowy cytryny

 

Wykonanie:

Z letniego mleka, cukru, drożdży i dwóch łyżek mąki zrobić zaczyn. Przykryć i odstawić na około 15 minut.

Resztę składników umieścić w misce, dodać wyrośnięty zaczyn. Wymieszać. Wyrabiać ciasto przez około 10 minut. Przykryć i odstawić do podwojenia objętości (około godziny).

Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części. Każdą z nich rozwałkować na prostokąt. Posmarował połową powideł. Zwinąć w roladę, poczym przekroić ją wzdłóż, na pół. Zlepić obie końcówki ze sobą, zapleść warkocz.

strucla drożdżowa z powidłami

Obie strucle ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenie. Przykryć. Odstawić na pół godziny do wyrośnięcia.

Wyrośnięte strucle posmarować rozbełtanym białkiem. Piec w piekarniku nagrzanym do 170oC przez około 40 minut. Wystudzone strucle posmarować lukrem.

Smacznego :)

Tagi: drożdże
19:16, milk_chocolate84
Link Komentarze (12) »
piątek, 11 marca 2011

W dniu dzisiejszym nastąpił wielki przełom w naszej kuchni. Wszystko przez to, że junior (do tej pory tylko alergik wziewny) od dzisiej jest również na diecie bezmlecznej (mleko krowie) i bezjajecznej. Jestem lekko przerażona.. nie.. nawet bardzo! Ale cóż poradzić..

Z przerażeniem zasiadłam więc do komputera i uświadomiłam sobie jak wiele rzeczy się teraz zmieni. Przecież wszędzie są jajka i mleko! A tu nagle..? Uświadomienie jak wiele rzeczy można zrobić.. bez jajek i mleka :D I tak oto są. Naleśniki bez jajek, za to z kozim mleczkiem :) I wiecie co? I nawet są bardzo dobre. Z konfiturą różaną powalają na kolana ;)

*zmiany na blogu będą, jeszcze nie wiem jak wielkie. Ale spokojnie, nie stanie się zupełnie bezmleczny i bezjajeczny ;)

naleśniki bez jajek i mleka krowiego

Składniki na 10 średnich naleśników:

  • szklanka mąki pszennej
  • szklanka mleka koziego
  • pół szklanki wody gazowanej
  • szczypta soli
  • łyżka oleju roślinnego

 

Wykonanie:

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać najlepiej blenderem, aby nie było grudek. Ciasto powinno być nieco gęściejsze niż na tradycyjne naleśniki.

Porcje ciasta wylewać cienko na rozgrzaną patelnię (najlepiej tefolonową, smażyć bez tłuszczu). Smażyć na rumiano w obu stron.

Smarować dowolnym nadzieniem :)

Smacznego :)

Tagi: bez jajek
15:22, milk_chocolate84
Link Komentarze (12) »
 
1 , 2
Tagi
Polecane
reklama reklama
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi