Kategorie: Wszystkie | GALERIA TORTÓW | KONKURSY | KONTAKT | PRZEPISY | RÓŻNOŚCI | WARSZTATY
RSS
sobota, 30 kwietnia 2011

Razem ze swoim M, postanowiliśmy że zaczynamy wypiekać własny chleb :) I choć postanowienie było wspólne to od razu wiedziałam, jaki będzie podział ról ;) 

Na pierwszy ogień poszedł bardzo łatwy chleb pełnoziarnisty. Bez wyrabiania, bez dużej ilości naczyń do zmywania. Wystarczy jedna miska i drewniana łyżka :) Nasz był bez dodatków poza oprószeniem go makiem, ale oczywiście możecie do niego dodać to co lubicie np. ziarna słonecznika, dyni czy siemię lniane.. Co dusza zapragnie :) Jego zaletą jest również niewątpliwie to że długo utrzymuje świeżość. Po kilku dniach jest wciąż smaczny! Wilgotny, pachnący i..? pełen błonnika. Warto go upiec.. nie może się nie udać ;)
Przepis z bloga Kulinarne Spotkania. Dziękuję :)

chleb pełnoziarnisty z otrębami

Składniki:

  • 500g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 7g drożdży instant (suchych) - jedno opakowanie
  • 2 łyżeczki soli
  • 500ml letniej wody
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • pół szklanki otrąb - u mnie mieszanka pszennych i żytnich (dodałam od siebie)
  • olej do posmarowania blaszki

 

Wykonanie:

W letniej wodzie rozpuścić cukier. W misce wymieszać resztę składników (mąkę, sól, drożdże i otręby), wlać wodę z cukrem i dokładnie wymieszać drewnianą łyżką (2-3 minuty).

Keksówke o wymiarach 20/11cm (miałam ciut większą i było ok) wysmarować delikatnie olejem. Wlać ciasto, przykryć ściereczką i odstawić na 30-40 minut w ciepłe miejsce. Po tym czasie ciasto włożyć do piekarnika i piec przez 40 minut w temperaturze 200oC.

* ja o wyrastającym cieście zapomniałam i stało tak prawie 2 godziny. Spowodowało to że w piekarniku już właściwie w ogóle nie wyrosło. Zanim wstawiłam je do piekarnika, wypełniło całą blaszkę, stąd chlebek wyszedł całkowicie płaski.

Smacznego :)

13:17, milk_chocolate84
Link Komentarze (21) »
czwartek, 28 kwietnia 2011

Przed Wami ostatni winowajca mojego świątecznego obżarstwa ;) Wypieków było oczywiście więcej ale ponieważ nie będziemy teraz przez cały maj wspominać Wielkanocy.. pokazałam Wam tylko te które podbiły szczególnie mocno moje podniebienie :)

Przepis wykombinowałam na szybko, kiedy okazało się że na makowca zabrakło już czasu ;)
Wyszedł taki jak lubię, taki jaki zapewne Wy polubicie ;) Niezbyt słodki, z kruchymi warstwami ciasta, z dużą ilością bakalii. I..? Oczywiście z polewą z gorzkiej czekolady :) Pamiętajcie o nim za rok ;)

mazurek makowy

Składniki na spód:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 250g masła
  • 2 żółtka
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 16g cukru waniliowego
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Ponadto:

  • puszka masy makowej
  • 100g czekolady
  • 30g masła
  • bakalie do dekoracji (u mnie skórka cytrynowa i migdały)
  • kilka łyżek bułki tartej* (niekoniecznie)

Wykonanie:

Ze składników na spód wyrobić szybko ciasto, włożyć do lodówki na co najmniej 30 minut.
Schłodzone ciasto podzielić na dwie części. Każdą z nich rozwałkować na wymiar 20/20cm (ja wałkowałam między papierem do pieczenia a folią spożywczą, potem tylko zdjęłam folię i przeniosłam ciasto z papierem do formy). Pierwszy placek oprószyć delikatnie bułką tartą, wyłożyć połowę masy makowej, wyrównać. Przykryć drugim plackiem, również oprószyć bułką tartą) wyłożyć resztę masy makowej, wyrównać. Przykryć folią spożywczą** i piec około 50 minut w temperaturze 180oC. Upieczone ciasto odstawić do całkowitego wystudzenia.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej z masłem (można w mikrofali). Na wystudzony mazurek wylać masę czekoladową, wyrówniać. Udekorować według uznania.

* tylko jeśli masa makowa jest rzadka i mogłaby rozmoczyć kruche placki,

** nie jest to konieczne. Folia zapobiega wysuszeniu się masy makowej z góry, jednak jeśli tego nie zrobicie, masa makowa nabierze wilgotności po oblaniu ją masą czekoladową.

Smacznego :)

środa, 27 kwietnia 2011

Kolejny wielkanocny wypiek który nieustannie prowokował mnie do kursów między kanapą a stołem ;) Nie tylko zresztą mnie. Piotruś co chwila szeptał mi do ucha "mamo.. mogę jeszcze tego serniczka?" :)) Niby taki zwyczajny.. a tak wciąga ;)

Banalne wykonanie, dostępność składników, ładny wygląd, no i ten smak! To wszystko powoduje że warto do niego wracać :)
Przepis znaleziony na wiaderku od sera na sernik, lekko zmodyfikowany.

sernik klasyczny

Składniki:

Na spód:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 180g masła lub margaryny

Na masę serową:

  • 1 kg sera na sernik (z wiaderka)
  • 0,5 szklanki cukru
  • 7 jajek
  • 125g masła
  • torebka budyniu śmietankowego
  • aromat cytrynowy
  • garść namoczonych w gorącej wodzie rodzynek

 

Wykonanie:

Składniki na spód ugnieść szybko, uformować w kulę, zawinąć w folię spożywczą i schłoodzić w lodówce.

Żółtka oddzielić od białek, utrzeć z cukrem do puszystości. Dalej miksując dodać miękkie masło, oraz porcjami ser. Następnie dodać budyń i aromat. Dokładnie zmiksować. Na koniec ubić białka, wmieszać delikatnie w masę serową, dodając powoli rodzynki.

Schłodzone ciasto rozwałkować na prostokąt o wymiarach 32/22cm. Przełożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia*. Na spód wylać masę serową.

Piec w temperaturze 180oC przez około 50 minut. Studzić stopniowo.

*ja zaznaczam sobie wymiary blaszki na arkuszu papieru do pieczenia, kładę na nim spłaszczoną kulę ciasta i przykrywam warstwą folii spożywczej. Wałkuje na pożądaną wielkość, poczym zdejmuje folię a placek ciasta przenoszę do blaszki razem z papierem.

Smacznego :)

Tagi: rodzynki
20:59, milk_chocolate84
Link Komentarze (17) »
wtorek, 26 kwietnia 2011

Święta.. Święta.. i po Świętach. Zdążyliście odpocząć? A może nawet trochę się przejeść? ;)
Ja zdążyłam, ale tylko to drugie ;) A za czyją sprawką, w kilku kolejnych wpisach się dowiecie.

Zaczynamy od drożdżowego wieńca z serem. Inspirowałam się tym przepisem znalezionym u Dorotki. Zmieniłam tylko wnętrze ;) W puszystym cieście drożdżowym znalazła się masa serowa z dużą ilością skórki pomarańczowej i aromatu rumowego. Rewelacyjne ciasto, zarówno pod względem wizualnym jak i smakowym. A może jeszcze macie ochotę?

wieniec drożdżowy z serem

Składniki:

  • 2 i 1/4 szklanki mąki pszennej chlebowej (ewentualnie nieco więcej jeśli ciasto będzie bardzo rzadkie)
  • 3/4 szklanki letniego mleka
  • 60g miękkiego lub roztopionego i przestudzonego masła
  • 4 łyżki cukru z wanilią
  • 8g cukru waniliowego
  • 1 jajka
  • 1 żółtko
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 15g świeżych drożdży lub 7g suszonych

Ponadto:

  • 250g sera białego
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki skórki pomarańczowej
  • kilka kropel aromatu rumowego
  • żółtko
  • cukier puder do posypania

Wykonanie:

Z drożdży świeżych zrobić zaczyn, suche wymieszać z mąką. Do miski wsypać mąkę, dodać jajko roztrzepane z mlekiem i cukrami, dodać masło, sól i mleko. Wyrabiać około 10 minut do uzyskania gładkiego, elastycznego i napowietrzonego ciasta. Kule ciasta włożyć do miski, przykryć ściereczka i odstawić do podwojenia objętości. (rosło bardzo szybko)

Ser utrzeć z żółtkiem i cukrem. Dodać skórkę pomarańczową i aromat, wymieszać.

Wyrośnięte ciasto rozgazować uderzając w nie pięścią, rozwałkować na prostokąt o wymiarach ok. 35/20cm. Na ciasto wyłożyć masę serową rozprowadzić po całości. Zwinąć wzdłuż dłuższego boku. Przeciąć roladę na pół i zapleść warkocz (jak tutaj).

Dno tortownicy o średnicy 24cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki posmarować masłem i posypać drobną bułką tartą. Warkocz włożyć do tortownicy, układając go w koło.

Piec około 50min w temperaturze 180oC. Wystudzić, jeszcze ciepłe posypać cukrem pudrem.

wieniec drożdżowy z serem

Smacznego :)

 

sobota, 23 kwietnia 2011

Babki upieczone.. mazurki udekorowane.. Pisanki zrobione :)

I choć nie zdążyłam Wam pokazać wszystkiego co planowałam, nic straconego.. zapewne ukaże się po Świętach i będzie pomocne w przyszłym roku.
Zresztą.. babki i mazurki są ważne, ale niech najważniejsze będzie nie to co będzie stało na Waszym Wielkanocnym stole, ale to z kim przy nim usiądziecie. I tego właśnie Wam życzę! Abyście spędzili te Święta w radosnej, rodzinnej atmosferze, z ludźmi których kochacie.

Odpoczywajcie i zbierajcie siły :)

Pozdrawiam serdecznie
Kasia

wielkanoc

...i oczywiście mokrego Dyngusa ;)

Do "zobaczenia" po Świętach!

07:16, milk_chocolate84
Link Komentarze (21) »
wtorek, 19 kwietnia 2011

Wspominałam w poprzednim wpisie że pokażę Wam jeszcze jeden urodzinowy wypiek. Otóż obok rolady kokoso-kajmakowej wystąpiły czekoladowe muffiny z maślanym kremem czekoladowym, które dla lepszej prezencji przyozdobiłam białymi kwiatuszami z masy cukrowej i czekoladowymi groszkami.

Wyszły naprawdę super. Zarówno pod względem smaku jak i wyglądu :) Są mocno czekoladowe, lekko słodkie.. dzięki czemu idealnie sprawdził się słodki, maślany krem i jeszcze bardziej słodkie kwiatuszki ;) Dzieciaki były zachwycone, w konsumpcji nie przeszkadzały im nawet ciężko odchodzące papilotki ;) Polecam! Przepis lekko zmodyfikowany z tej strony.

muffiny podwójnie czekoladowe z kremem czekoladowym

Składniki:

na muffiny:

  • 250g mąki
  • 50g kakao
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 100g riozpuszczonego masła
  • 225g mleka (ja dałam łącznie 250ml mieszanki jogurtu naturalnego i mleka)
  • 75g cukru (dałam 3 łyżki cukru pudru)
  • 2 jajka
  • groszki czekoladowe lub 70g siekanej czekolady (u mnie gorzka)

na krem:

  • 100g masła
  • 3 łyżki cukru pudru (z górką)
  • 16g cukru waniliowego
  • 50g gorzkiej czekolady

 

Wykonanie:

W jednej misce umieścić składniki suche, w drugiej mokre. Połączyć obie zawartości misek mieszając łyżką (tylko do połączenia składników). Na koniec dodać groszki/siekaną czekoladę, wymieszać.

Masę nakładać do foremek na muffiny do 3/4 wysokości. Piec około 25minut w temperaturze 190oC. Wystudzić.

Krem: czekoladę rozpuścić w mikrofali lub kąpieli wodnej. Masło miksować z cukrem przez około 5 minut do uzyskania puszystej masy. Dalej miskująć wlewać powoli rozpuszczoną czekoladę. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego lub nakładać nożem. Ostawić do stężenia kremu.

Smacznego :)

21:25, milk_chocolate84
Link Komentarze (27) »
niedziela, 17 kwietnia 2011

Przypadło mi zrobienie ciasta na imprezę urodzinową pewnej (już) 5-letniej księżniczki ;) Zależało mi na tym aby ładnie się kroiło, ładnie wyglądało na stole i oczywiście, aby wszystkim smakowało :) Ja rzuciłam hasło (ROLADA) a mój M wykombinował smaki: kokos i kajmak. Lekko sceptycznie nastawiona (dość dziwne połączenie ;) szybko naskrobałam na kartce przepis i zabrałam się do realizacji swojej wizji ;)

Ciasto przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Było dokładnie takie jak miało być. A obawa związana z niecodzienną kombinacją smakową okazała się zupełnie niepotrzebna. Nieprzesadnie słodki krem, kokosowy biszkopt.. Poezja :) Polecamy :)

Rolada to nie jedyny wypiek z tej okazji.. ale o tym następnym razem ;)

rolada kokosowo-kajmakowa

Składniki:

Na ciasto:

  • 3 jajka
  • 3 łyżki mąki pszennej (z górką)
  • 3 łyżki wiórek kokosowych
  • 16g cukru waniliowego + 16g cukru waniliowego
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Na krem:

  • 220g kajmaku
  • 400g serka naturalnego (gęstego)/lub jogurtu typu greckiego
  • 2 łyżeczki żelatyny (z dużą górką)

Ponadto:

  • pół szklanki wiórek kokosowych do dekoracji

 

Wykonanie:

Wiórki kokosowe rozdrobnić w blenderze. Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier waniliowy(16g) i cukier puder. Następnie dalej miksując dodawać po jednym żółtku, miksując chwilę przed dodaniem kolejnego. Na końcu wmieszać przesianą przez sito mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, oraz wiórki kokosowe.

Masę rozsmarować cienko na dużej blaszce z piekarnika wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 15 minut w temperaturze 180oC (do zrumienienia).
Bawełnianą ściereczkę rozłożyć na blacie, posypać cukrem waniliowym (pozostałe 16g), na nią położyć upieczony placek biszkoptowy papierem do góry. Szybko usunąć papier i zawinąć ciasto wraz z ściereczką w roladę. Pozostawić do wystudzenia.

Żelatynę rozpuścić w minimalnej ilości wrzącej wody. Jogurt zmiksować z kajmakiem, zwiększyć obroty na maksimum, wlewać delikatną strużką jeszcze ciepłą żelatynę. Dokładnie zmiksować aby nie powstały grudki. Masę wstawić do lekkiego stężenia do lodówki (około 20 minut).

Biszkopt rozwinąć delikatnie ze ściereczki. Wyłożyć na niego 2/3 masy. Zawinąć w roladę. Odłożoną masę rozsmarować na roladzie, posypać wiórkami kokosowymi. Schłodzić kilka godzin, najlepiej całą noc.

Smacznego :)

czwartek, 14 kwietnia 2011

Prawda jest taka, że nie jestem zwolenniczką mazurków. Wiecie już że lubię słodycz umiarkowaną, zwykle zredukowaną o co najmniej połowę w stosunku do przepisu. Dlatego też kajmak, czekolada, a jeszcze o zgrozo(!) jedno i drugie w jednym, przyprawia mnie o zbyt duże zawirowania w żołądku ;) No ale nie mogę myśleć tylko o sobie, a zapewne część z Was na ten właśnie wypiek czeka, więc jest :)

Najbardziej smakował mi spód ;) (genialny przepis z Kwestii Smaku) ale spokojnie.. nie zeskrobywałam z niego masy, zjadłam w komplecie ;) I choć nie mogłabym zdzierżyć na raz więcej niż malutki kawałek.. to był to miły towarzysz do porannej kawy :)

mazurek pomarańczowy


Składniki na spód (33/26cm):

  • 150g miękkiego masła
  • 70g drobnego cukru do wypieków lub 60g cukru pudru (dałam 2 łyżki+16g cukru waniliowego)
  • 150g mąki pszennej
  • 75g mąki ziemniaczanej lub ryżowej
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii (pominęłam)

Na masę:

  • 200g dżemu brzoskwiniowego/pomarańczowego/morelowego lub mieszanki (ja dałam morelowy+pomarańczowy)
  • 100g kandyzowanej skórki pomarańczowej

Ponadto:

  • 30g czekolady gorzkiej

 

Wykonanie:

Masło ucierać z cukrem przez około 7-8 minut. Po tym czasie dodać przesianą mąkę (i ewentualnie ekstrakt), dalej miksować lub ugnieść ciasto ręką. Uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce (około 15-20 minut).

Schłodzone ciasto rozwałkować między dwoma kawałkami papieru do pieczenia na grubość około 0,5cm. Zdjąć papier z góry, dolny wraz z ciastem przenieść do formy. Dociąć nożem do wymiarów dna. Pozostałe ciasto ponownie zlepić. Formować wałeczki, składać po dwa, układając je w ozdobny rant. Ponakłuwać widelcem dno.
Piec w temperaturze 160oC (piekłam w 180oC) przez około 15-20 minut. Wystudzić.

Dżem podgrzać, dodać skórkę pomarańczową, chwilę podgrzewać razem. Lekko przestudzoną masę wylać na spód. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Przełożyć do foliowego woreczka, odciąć rożek i zrobić wzorek.

mazurek pomarańczowy

Smacznego :)

18:39, milk_chocolate84
Link Komentarze (17) »
wtorek, 12 kwietnia 2011

Małe co nieco nie tylko dla maluchów.. i nie tylko dla alergików :) A swoją drogą jestem pewna że nawet byście nie poczuli że są pozbawione tych składników ;)

Nie muszę Wam chyba mówić że Piotruś był zachwycony? :) Jagodowe czapeczki bardzo mu się podobały choć przeżył przez nie chwilę grozy pytając "mama.. ale to nie jest czekolada, prawda? Bo Ty wiesz że ja nie mogę i byś mi tak nie zrobiła?"
Oczywiście że nie ;) Jakże bym mogła..?

Przepis od Pinkcake.

mini pączki z jagodowymi czapeczkami (bez jajek, bez mleka)

Składniki:

  • 300g mąki
  • szklanka gorącej wody
  • 20g drożdży
  • łyżka glukozy
  • 50g margaryny (dałam 3 łyżki oleju)
  • 0,5 szklanki cukru pudru z wanilią (ja dałam 3 łyżki cukru pudru)
  • kilka kropel aromatu rumowego (dałam od siebie)

Lukier:

  • 4 łyżki konfitury jagodowej
  • 2 łyżki cukru pudru

 

Wykonanie:

Większość mąki zaparzyć wrzącą wodą. Odstawić.

Drożdże utrzeć z glukozą. Dodać do letniej, zaparzonej mąki, dodać resztę składników (poza mąką), wymieszać. Resztę mąki dosypywać po trochu wyrabiając elastyczne i gładkie ciasto.

(ja tutaj odstawiłam ciasto do wyrośnięcia, choć w przepisie wyrastanie było raz, dopiero po uformowaniu pączków).

Wyrośnięte ciasto rozgazować uderzając w nie dłonią. Rozwałkować na grubość około 1,5cm. Wykrawać nieduże kółeczka (ja robiłam to kieliszkiem). Układać na papierze do pieczenia opruszonym mąką w odstępie do siebie do podrośnięcia.

Pączki smażyć na dobrze rozgrzanym oleju z każdej strony do zrumienienia.

Konfiturę jagodową zmiksować w blenderze, dodać cukier puder, ponownie zmiksować. Wystudzone pączki smarować lukrem (ja to robiłam pędzelkiem).

mini pączki z jagodowymi czapeczkami (bez jajek, bez mleka)

Smacznego :)

 

21:50, milk_chocolate84
Link Komentarze (19) »
niedziela, 10 kwietnia 2011

Zamarzył nam się sernik z jagodami, a że sernika dawno tutaj nie było, a poza tym idzie Wielkanoc, pomyślałam że to dobry moment aby go upiec :) Zajrzałam więc do sprawdzonego źródła, do Majanki, gdzie spodobał mi się przepis na masę serową z sernika Oreo.

Myślę że od dzisiaj serniki będą tutaj częściej gościły! Wyszedł wprost idealnie. Pięknie się kroił, był zwarty, niezbyt ciężki, a dzięki marmurkowemu wzorkowi podpatrzonemu na Kwestii Smaku, równie cudnie wyglądał. Polecam go Wam mocno! Myślę że taki jagodowy marmurek ładnie prezentowałby się na Wielkanocnym stole! :)

sernik z jagodami na pełniziarnistym spodzie

Składniki na tortownicę o średnicy 24cm:

Na spód:

  • 200g herbatników pełnoziarnistych
  • 70g masła

Na masę serową:

  • 1kg mielonego twarogu (conajmniej dwukrotnie) lub twarogu śmietankowego
  • 4 jajka
  • szklanka creme fraiche lub śmietany kremówki
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 3 łyżki skrobii ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki cukru

Ponadto:

  • około 120g gęstej konfitury jagodowej+ ewentualnie do podania

 

Wykonanie:

Ciasteczka zmiksować na pył w blenderze. Dodać roztipione masło. Wymieszać. Spód tortownicy o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wysypać ciasteczka. Wyróbnać i docisnąć.

Wszystkie składniki na masę serową zmiksować dokładnie. Wylać na ciasteczkowy spód. Konfiturę nakładać małymi porcjami w odstępach od siebie. Wykałaczką zrobić fantazyjny wzorek.

Piec około 60min w temperaturze 180oC (środek sernika powinien być ścięty, nie pieczemy do tzw. suchego patyczka). Wystudzić*. Pozstawić na noc w lodówce.

sernik z jagodami na pełniziarnistym spodzie

UWAGI:

* z sernikami należy postępować ostrożnie, ponieważ lubią opadać. Najlepiej po wyłączeniu piekarnika studzić fazowo. Najpierw delikatnie uchylić piekarnik, odczekać kilkanaście minut, poczym otworzyć mocniej, znowu odczekać, i dopiero po lekkim przestudzeniu, całkiem otworzyć drzwiczki. U mnie metoda zawsze skutkuje, choć może doskonała nie jest ;)

Smacznego :)

 

 

Tagi: twaróg
10:41, milk_chocolate84
Link Komentarze (22) »
 
1 , 2
Tagi
Polecane
reklama reklama
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi