Kategorie: Wszystkie | GALERIA TORTÓW | KONKURSY | KONTAKT | PRZEPISY | RÓŻNOŚCI | WARSZTATY
RSS
piątek, 29 lipca 2011

Kochani!

Pogoda nie dopisuje, ale wbrew wszystkiemu spakowaliśmy dzisiaj walizki i wyruszamy w drogę.. co prawda tylko na weekend, ale ponieważ nie będę tam miała dostepu do internetu (wiem.. wiem.. dla mnie to też tragedia ;) to nie będę również moderować komentarzy. Kolejny wpis pojawi się zapewne dopiero w niedzielę wieczorem lub jak sił zabraknie to dopiero w poniedziałek :)

Życzę Wam zatem udanego weekendu i duuuużo słoneczka :) Do 'zobaczenia' wkrótce :)

Pozdrawiam
Kasia

18:50, milk_chocolate84
Link Komentarze (6) »

Dawno nie piekłyśmy wspólnie z Agą.. Pora więc nadrobić zaległości :) Jak tylko napisałam do niej maila że piekę to ciacho, poleciała do sklepu po czekoladę i wieczorem przystąpiłyśmy do pieczenia. Ciacha wyszły rewelacyjne :) A tutaj możecie zobaczyć dzieło Agnieszki :)

Łatwe, szybkie i zupełnie bezproblemowe. Połączenia czekolady i wiśni chyba nie muszę specjalnie reklamować bo zapewne każdy wie że to wybitnie smaczne połączenie :) W oryginale ciasto miało polewę z mieszanki gorzkiej i mlecznej czekolady, ale ja zrobiłam nieco na przekór ;) Wyszło przepysznie! Sami sprawdźcie ;)

Przepis stąd. Dodałam od siebie wiśnie i zmieniłam rodzaj czekolady do ganache.

ciasto czekoladowe z wiśniami i białym ganache

Składniki:

  • 125g masła
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 155ml wody
  • 12g kakao
  • 0,5 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 168g cukru (dałam mniej)
  • 0,5 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1 duże jajko
  • 120g mąki pszennej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • większa szczypta soli

na polewę: (ja zrobiłam z połowy porcji)

  • 125g czekolady białej
  • 50ml śmietanki 36%

ponadto:

  • szklanka wydrylowanych wiśni

 

Wykonanie:

Masło, czekoladę, wodę, kakao, kawę i cukier umieścić w rondelku. Podgrzewać na małym ogniu ciągle mieszając do rozpuszczenia się wszystkich składników. Odstawić na 15-20 min do ostudzenia.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. Do czekoladowej mieszanki dodać, ekstrakt i jajko, zmiksować. Dodać mąkę. Miksować około minuty aż masa stanie się gładka. Ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy 20cm lub do keksówki, posypać równomiernie wiśniami.  Piec przez około 40-50min w temp. 170oC.

Czekoladę podgrzewać ze śmietanką na małym ogniu. Kiedy czekolada się rozpuści, zdjąć rondelek z ognia i mieszać do uzyskania gładkiej masy. Przed polaniem ciasta, schłodzić polewę.

Smacznego :)

 



08:19, milk_chocolate84
Link Komentarze (27) »
środa, 27 lipca 2011

Moi Drodzy,

Ostatnio czas goni jak szalony. Piekarnik już dawno nie był włączany, a na obiady jemy szybkie i sprawdzone już dania.. Dlatego też mam chwilowy przestój w dodawaniu nowych przepisów, ale bez obawy. Właśnie się dowiedziałam że weekend u nas ma być wyjątkowo paskudny więc zapewne lada chwila to nadrobię.. bo gdzie jak nie w kuchni wypędzać złą aurę wspaniałymi zapachami? ;)

Ostatnio na blogach popularna jest zabawa One Lovely Blog Award.

logo

Na czym polega zabawa?

    1. Trzeba umieścić u siebie link do bloga osoby, która przesłała nominację.
   2. Należy wkleić logo na swoim blogu.
    3. Napisać 7 rzeczy o sobie.
    4. Nominować 16 osób i poinformować je o tym, pisząc odpowiedni komentarz.

Bardzo mi miło, bo dostałam aż 7 wyróżnieńA osobami które mnie nominowały są:

Bardzo Wam dziękuję :)

A więc na początek 7 rzeczy o mnie:

  1. Co lubię: gruszki, cynamon, wiórki kokosowe, czekoladę, kuchnię włoską, słońce, pogodnych ludzi i niebieski kolor ;)
  2. Czego nie lubię: deszczu kiedy nie mam parasola, fałszywych ludzi, szpinaku w postaci bladozielonej ciapy na talerzu, jeść 'na mieście'
  3. Jaka jestem: pogodna, uparta, złośliwa (tylko czasem ;), uczciwa, sprawiedliwa i czasem 'za miękka', szczególnie w stosunku do synka
  4. O czym marzę: o zamianie mieszkania w bloku na segment w ogródkiem; o córeczce ;)
  5. Jak gotuję: Gotuję zwykle spontanicznie, jeśli planuje to z dnia na dzień. Nie kupuję produktów pod przepis, natomiast szukam przepisu pod to co mam w domu.
  6. Znani którzy mnie inspirują: Jamie Oliver i Buddy Valastro - obaj Panowie gotują z pasją, trochę niechlujnie, ale zawsze ze smakiem. Pożeram w ciemno wszystko spod ich rąk ;)
  7. koniec pomysłów ;) Jeśli chcecie coś konkretnego wiedzieć: pytajcie :)

I należałoby teraz kogoś nominować. Tylko że zabawa trwa juz tak długo że chyba nie ma już bloga który wyróżnienia nie dostał, zatem urwę na sobie ten łańcuszek.. Mam nadzieję że nie macie mi tego za złe, ale wierzę że Wy dobrze Wiecie że czytam i zaglądam do Was.. choć nie zawsze znajduje czas na komentarze.

Jeszcze raz baaaaardzo Wam dziękuję za wszystkie wyróżnienia :) I tak jak pisałam wyżej. Jesli macie ochotę o coś zapytać, to punkt 7 jest do Waszej dyspozycji :))

Pozdrawiam serdecznie
Kasia

 

10:34, milk_chocolate84
Link Komentarze (13) »
poniedziałek, 25 lipca 2011

Szybkie i naprawdę smaczne bułeczki. Możecie nadać im dowolny kształt i wielkość, posypać ziarnami lub nie. Co dusza zapragnie :) Nie trzeba ich mocno reklamowąć, jestem pewna że będziecie z nich zadowoleni :)

Zresztą myślę że warto mieć przepis na takie 'awaryjne' pieczywo, a to z pewnością takie jest. Ja zrobiłam 12 sporych bułeczek, posmarowałam je mlekiem i część posypałam ziarnami. Naprawdę cudnie wyglądają i smakują. Polecam :) Przepis od Arabeski.

* przypominam Wam również o konkursie z Amicą. Do wygrania piekarnik, weekend w Warszawie z osobą towarzyszącą i wspólne gotowanie pod okiem szefa kuchni restauracji Vilanova. Serdecznie zapraszam :)

bułeczki pszenne jednogodzinne

Składniki:

  • 670g mąki pszennej
  • 7g drożdży suszonych
  • 240ml mleka
  • 120ml wody
  • 1,5 łyżeczki soli
  • łyżeczka miodu
  • ew. ziarna do posypania
  • kilka łyżek mleka

Wykonanie:

Drożdże rozpuścić w wodzie, dodać do reszty składników. Ciasto wyrabiać przez conajmniej 5 minut. Powinno być elastyczne, ale lekko klejące. Ciasto podzielić na 12-16 części, z każdej ulepić kulkę, lekko spłaszczyć i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć, odstawić do wyrośnięcia na około 40 minut.

Przed pieczeniem posmarować bułeczki mlekiem i posypać ziarnami (niekoniecznie). Piec w temperaturze 200oC przez około 15 minut (w zależnoścni od ich wielkości). Powinny być ładnie wyrośnięte i rumiane.

bułeczki pszenne jednogodzinne

Smacznego :)

 

Tagi: szybkie
08:25, milk_chocolate84
Link Komentarze (34) »
sobota, 23 lipca 2011

Kolejne danie mojego mężczyzny. Genialne w smaku, aromatyczne a co najważniejsze szybkie. Uwierzcie mi że i Wy będziecie nim zachwyceni :)

Chciałabym przy okazji wspomnieć Wam o osobie która jest dla nas inspiracją w kuchni. Buddy Valastro, znany cukiernik z New Jersey. Poznaliśmy go w programie Słodki Biznes w TLC. Przesympatyczny człowiek którego polubiliśmy od pierwszych odcinków. Obecnie prowadzi również program w którym pokazuje genialne potrawy kuchni włoskiej. Cenię go jako cukiernika, kucharza i człowieka. Jest po prostu genialny :) Dla zainteresowanych, program 'Buddy gotuje' emitowany jest na TLC o 18.00.

Tymczasem, ja oddaję się zabawie na weselu i wszystkim przyjemnościom które temu towarzyszą.. a Was zachęcam do wypróbowania tego pysznego dania :) Miłego weekendu kochani :)))

Penne melanzane in salsa di pomodoro, czyli makaron z bakłażanem w pomidorach

Składniki:

  • ok. 200g makaronu penne
  • 2 średnie cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • spory bakłażan
  • puszka pomidorów w puszce (bez skórki)
  • kilka łyżek oliwy
  • 2 łyżeczki ziół prowansalskich
  • 1/4 łyżeczki mielonej papryki ostrej
  • sól
  • pieprz

 

Wykonanie:

Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Odcedzić.

Bakłażana przekroić na pół, wydrążyć (np. łyżeczką) pestki, czyli całą część przypominającą 'piankę'. Pokroić w kostkę, dość grubo (ze skórką).

Cebulę pokroić w średniej wielkości kostkę, zeszklić na oliwie. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, wymieszać i smażyć na dość dużym ogniu (ma się dobrze zrumienić, a nie dusić). Dodać bakłażana pokrojonego w kostkę. Doprawić solą, pieprzem i papryką. Wszystko dusić pod przykryciem do chwili zmięknięcia bakłażana.

Dodać pomidory w puszce (jeśli były całe, rozbić je łopatką) oraz zioła prowansalskie, chwilkę podusić.

Ugotowany makaron penne polać sosem. Udekorować świeżą bazylią.

Smacznego :)

 

16:10, milk_chocolate84
Link Komentarze (18) »
piątek, 22 lipca 2011

Chińskie, bo nadzienie i panierka w chińskim klimacie. Natomiast cała baza krokieta, czyli naleśnik, raczej z chińszczyzną za wiele wspólnego nie ma ;) Nie mniej jednak nazwa intrygująca, więc zostaje ;)

Danie jest z tzw. odzysku. Zwykle jest bowiem tak, że gotuję zupy na drobiowym bulionie, dlatego też poza smaczną zupą mam jeszcze mięso które zwykle wykorzystuje do drugiego dania. Tutaj w roli głównej wystąpiło udo z kurczaka, które w zaledwie kilka chwil przybrało postać krokieta w pełnej aromatycznych przypraw panierce. Musicie spróbować :)

krokiety chińskie

Składniki:

  • 5-6 naleśników neutralnych w smaku

Nadzienie:

  • gotowane udo z kurczaka
  • ok. 300g mieszanki warzyw chińskich
  • 4-5 łyżek sosu sojowego
  • pół łyżeczki curry
  • pieprz
  • sól
  • 2 łyżki oliwy

Panierka:

  • szklanka bułki tartej
  • łyżeczka curry
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
  • 1 jajko
  • sól

 

 

Wykonanie:

Mięso oddzielić od kości, drobno pokroić. Podsmażyć na gorącej oliwie na rumiano, dodać warzywa, podlać sosem sojowym. Dusić kilka minut (do miękkości warzyw). Na koniec dodać curry, doprawić solą i pieprzem. Wymieszać dokładnie i odstawić do wystudzenia.

Wystudzony farsz zawijać w naleśniki (nałożyć farsz na środek naleśnika, zawinąć boki do środka i zwinąć).

Jajko roztrzepać, doprawić solą i pieprzem. Bułkę tartą wymieszać z przyprawami. Każdego krokieta maczać dokładnie w jajku, następnie obtoczyć w panierce. Smażyć z każdej strony na mocny, rumiany kolor (na dużym ogniu). Oleju powinno być aby były prawie do połowy zanurzone. Dzięki temu nie chłoną dużo tłuszczu i są niezwykle chrupiące.

 krokiety chińskie

krokiety chińskie

 

Smacznego :)

08:22, milk_chocolate84
Link Komentarze (31) »
czwartek, 21 lipca 2011

Niezwykle aromatyczne i puszyste ciasto pachnące latem, do tego mięciutkie brzoskwinie i cynamonowa kruszonka z brązowym cukrem sprawia że jeden kawałek to zdecydowanie za mało ;) Przyznam że zjadłam je prawie całe sama.. ale na wytłumaczenie mam fakt że Piotruś był u babci, a M w delegacji. Musiałam się zatem jakoś pocieszyć ;)

Przepis z BBC GoodFood. Zmieniłam tylko owoce.

 puszyste ciasto z brzoskwiniami i cynamonową kruszonką

Składniki:

  • 175g maki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200g miękkiego masła
  • 2 łyżki cukru demerara
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 175g cukru pudru (dałam zdecydowanie mniej)
  • 3 jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 2 brzoskwinie

Wykonanie:

Do małej miseczki wsypać 2 łyżki mąki, cynamon, cukier brązowy oraz 25g masła. Wyrobić kruszonkę między palcami.

Do drugiej miski wrzucić pozostałą mąkę, cukier, masło, proszek do pieczenia, jajka i ekstrakt waniliowy. Miksując przez chwilę aż ciasto stanie się gładkie (będzie gęste).
Ciasto wyłożyć do formy o wymiarach 20/20cm wyłożonej papierem do pieczenia. Na ciasto wysypać pokrojone w kostkę brzoskwinie (ja nie obierałam ale jeśli wolicie obrać, nic nie stoi na przeszkodzie), posypać równomiernie kruszonką.

Piec około 40 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180oC (do zrumienia brzegów ciasta i wyraźnie podpieczonej kruszonki). Po upieczeniu pozostawić ciasto w formie jeszcze przez chwilę (bezpośrednio po upieczeniu jest bardzo miękkie).

Smacznego :)

środa, 20 lipca 2011

Przepis Agnieszki, zwyciężczyni I etapu konkursu. I co prawda w tym sezonie już raczej jej nie przygotujecie, ale uwierzcie mi że warto na nią poczekać do kolejnego i otworzyć nią sezon truskawkowy. Jest naprawdę rewelacyjna, co zresztą potwierdziło jury konkursowe. ;) Jej sukcesem jest odpowiednie doprawienie imbirem, sokiem z limonki i miętą. Próbujcie więc, dodawajcie i kombinujcie :)

*Przy okazji przypominam że ruszył już II etap, czekam na propozycje na DANIA GŁÓWNE. Wyślij przepis już dzisiaj a być może to Twój przepis ukarze się tutaj po sierpniowym evencie :)

chłodnik truskawkowo ananasowy

Składniki:

  • 1 dojrzały ananas
  • ok. 200g truskawek
  • 1 limonka
  • ok. 3cm korzenia imbiru
  • 3-4 łyżki soku z cytryny
  • skórka z połowy limonki
  • garstka listków mięty
  • łyżka miodu
  • ew. mała garstka makaronu ryżowego

Wykonanie:

Ananasa przekroić w poprzek, wydrążyć na 3/4 wysokości, uważając aby nie uszkodzić ścianek. Wydrążyć środek. Miąższ zmiksować z truskawkami. Doprawić startym imbirem, limonką i miodem. Wymieszać dokładnie. Miętę posiekać drobniutko, lub utłuc w moździerzu. Dodać do chłodnika, wymieszać.

Makaron usmażyć na gorącym tłuszczu. Zwiększy swoją objętość i stanie się chrupki. Udekorować nim zupę.

Przed podaniem porządnie schłodzić.

chłodnik truskawkowo ananasowy

Smacznego :)

09:08, milk_chocolate84
Link Komentarze (18) »
wtorek, 19 lipca 2011

Tak! Znowu makaron ;) Wspominałam Wam już zresztą że kocham kuchnię włoską. Jest moją naj ze względu na prostotę dań, niewyszukane składniki, no i wszędzie makaron ;)

To danie co prawda włoskie nie jest, ale jest z makaronem :) Banalne, mega szybkie, może nie lekkie bo z majonezem ale uwierzcie mi że podbije Wasze podniebienia. Danie wymyślone przez mojego M, okazało się dla nas ratunkiem po powrocie z wycieczki rowerowej kiedy nie specjalnie mieliśmy ochotę na stanie w kuchni ;) Spróbujcie, nie pożałujecie :)

* przypominam Wam również o konkursie który ruszył wczoraj. Zapraszam do udziału, czekam na Wasze propozycje na Dania Główne :) Odnośnik do konkursowej notki znajdziecie w lewym górnym rogu.

farfalle z tuńczykiem

Składniki:

  • ok. 200g makaronu farfalle (kokardki)
  • puszka tuńczyka w sosie własnym w KAWAŁKACH
  • duża cebula
  • 3 łyżki majonezu
  • sól
  • pieprz
  • łyżka masła
  • 2 łyżki natki pietruszki

 

Wykonanie:

Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu, odcedzić.

Na maśle zeszklić posiekaną dość drobno cebulę. Kiedy będzie już rumiana i szklista dodać tuńczyka wraz z zalewą. Zamieszać, tylko lekko rozdrabniając tuńczyka tak, aby pozostał w większych kawałkach. Chwilkę podsmażyć aż płyn lekko się zredukuje (zaledwie minutę, dwie). Zdjąć patelnię z palnika, dodać majonez i posiekaną natkę pietruszki, wymieszać delikatnie lecz dokładnie (aby nie rozbić kawałków tuńczyka). Dodać makaron, przemieszać, wykładać na talerze.

Smacznego :)

 

Przepis ten bierze udział w konkursie "Mistrzowie Patelni" w kategorii "Coś z niczego"

 

baner neoflam

08:21, milk_chocolate84
Link Komentarze (14) »
poniedziałek, 18 lipca 2011

Moi Drodzy,

Choć I etap już dawno za nami, ja wciąż mam go w pamięci. Kolacja z Organizatorem, wieczorno-nocne pogaduchy z dziewczynami przy gali boksu ;) I wreszcie 1,5 godziny gotowania przy boku szefa restauracji Vilanova, Zbigniewa Łęgowskiego, które dzięki chłodnikowi anasowo- truskawkowemu zakończyło się wielkim sukcesem w postaci zwycięstwa. Wciąż czuję smak tej wspaniałej zupy.. :)

To jednak mamy już za sobą, pora więc dać szansę przeżycia tego wszystkiego kolejnej osobie :)

Miło mi zatem zaprosić Was do II etapu konkursu.

Aby wziąć w nim udział należy zostawić pod tym wpisem lub przesłać na adres mailowy milk_chocolate84@o2.pl , przepis na DANIE GŁÓWNE które według Was ma szansę podbić podniebienia jury konkursowego. Mile widziane również fotki, choć te bez mają takie same szanse :)
Na Wasze zgłoszenia czekam do 8 sierpnia. Każdy uczestnik może zgłosić maksymalnie dwie propozycje.

Ze wszystkich zgłoszeń wybiorę jedno danie które będziemy gotować na evencie podsumowującym w Warszawie. Wygrana obejmuje wyjazd dla zwycięzcy oraz osoby towarzyszącej. Koszt dojazdu i zakwaterowania pokrywa Organizator.

Event podsumowujący odbędzie się 27-28 sierpnia.

NAGRODY:

Nagroda Gówna: Nowoczesny piekarnik firmy Amica

Nagroda pocieszenia: czajnik elektryczny



A tymczasem, dla zachęty krótka fotorelacja z I etapu :)

 wszyscy

od lewej: Agnieszka (zwyciężczyni z mojego bloga), Zbigniew Łęgowski, Kasia z Gotuję bo lubię, Ja, z tyłu Agata (zwyciężczyni Kasi), Ewelina (zwyciężczyni Pauli) i Paula z bloga JustMyDelicious.

widok z okna

Warszawa nocą - widok z okna pokoju hotelowego..

restauracja

Wnętrze restauracji..

restauracja

Na każdym stole piękne czerwone róże..

potrawy

Obok których pojawiły się wspaniałe potrawy,

potrawy

 umilające czas osobom biorącym udział w evencie, podczas kiedy My, blogerki i nasze zwyciężczynie udałyśmy się do kuchni..

kuchnia

gdzie pod okiem szefa kuchni, Pana Zbigniewa Łęgowskiego, przystąpiłyśmy do gotowania..

wręczenie nagród

po którym nastąpiło oficjalne wyłonienie zwycięzkiej zupy..

zupa

czyli naszego chłodnika ananasowo- truskawkowego z nutką imbiru :)

zupa

Jedyne co musicie zrobić aby to wszystko przeżyć, to podać przepis na Wasze popisowe danie główne.. a potem już tylko pozostaje dobra zabawa i niezapomniane wspomnienia :) 

 

Pozdrawiam serdecznie
Kasia





Tagi: konkurs
08:24, milk_chocolate84
Link Komentarze (13) »
 
1 , 2 , 3
Tagi
Polecane
reklama reklama
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi