Kategorie: Wszystkie | GALERIA TORTÓW | KONKURSY | KONTAKT | PRZEPISY | RÓŻNOŚCI | WARSZTATY
RSS
piątek, 31 sierpnia 2012

Serniki to zdecydowanie nie 'moje' wypieki. Uwielbiam jeść, ale zacięcia do pieczenia, jakoś ciągle brak :) Tak się jednak złożyło że brakowało mi już pomysłów na wykorzystywanie malin (które kupowałam ostatnio na potęgę ;). Dodatkową motywacją było to, że nie pamiętam kiedy ostatnio taki wypiek się tutaj pojawił, a to niezbyt dobry znak ;)

Kokos nie jest tutaj dominujący, a wręcz powiedziałabym że daje jedynie delikatny posmak w tle. Do tego spód z kakaowych herbatników i kwaskowe maliny. Wyszło pysznie! Ten sernik z pewnością zadowoli nie jednego wielbiciela ciężkich serników na twarogu, a może nawet nie tylko? ;)

źródło: przepis własny

Sernik delikatnie kokosowy z malinami

Składniki:

na masę serową:

  • 1kg sera tłustego 3-krotnie mielonego
  • 4 jajka
  • puszka mleka kokosowego
  • 2/3 szklanki wiórek kokosowych
  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • 40g masła
  • 1 cukier waniliowy lub łyżka ekstraktu waniliowego
  • 2 płaskie łyżki mąki kukurydzianej
  • ok. 300g malin

na spód:

  • 120g kakaowych herbatników
  • 80g masła

 

Wykonanie:

Herbatniki zmielić na pył, wymieszać z rozpuszczonym masłem. Tak przygotowaną masę wcisnąć w dno formy o średnicy 23cm, podpiec w piekarniku nagrzanym do 180oC przez około 10-15 min.

W między czasie przygotować masę serową. Ser utrzeć z cukrem pudrem. Do masy dodać jajka, zmiksować. Dodać mleko kokosowe, wiórki, rozpuszczone masło, ekstrakt i mąkę kukurydzianą. Ponownie zmiksować. Masę wylać na podpieczony spód, wierzch obsypać malinami, lekko wcisnąć w masę.

Piec około 1 godziny w temp. 190oC. Po wyłączeniu piekarnika pozostawić ciasto w formie do wystudzenia, po czym wstawić na kilka godzin do lodówki.

Sernik delikatnie kokosowy z malinami

Smacznego :)

Tagi: maliny owoce
07:03, milk_chocolate84
Link Komentarze (13) »
poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Gdybym każdemu przepisowi który tutaj umieszczam dawała klasyfikację, ten wypiek w skali od 1 do 10 gwiazdek, otrzymałby co najmniej 11! To jedno z najbardziej idealnych ciast jakie udało mi się do tej pory upiec. Puszyste, delikatne, lekko wilgotne, wypełnione kwaskowymi malinami, z duuużą ilością migdałowej mąki która sprawiła że to ciasto pachniało i smakowało naprawdę niebiańsko.

Dowód? Połowa znikła kiedy jeszcze gorące maliny parzyły w język ;) Musiałam się naprawdę mocno spieszyć aby zdążyć zrobić zdjęcie ;) I uwierzylibyście że to ciasto jest kolejnym z serii bez miksera, które zrobicie w zaledwie kilka minut przy pomocy jednej miski i łyżki? :)

źródło: klik

Niebiańsko pyszne ciasto migdałowe z malinami

Składniki:

  • 140g mąki pszennej
  • 140g mielonych migdałów (nieobranych)
  • 140g cukru (użyłam Stevii)
  • 140g masła
  • 2 duże jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 250g malin
  • cukier puder do oprószenia upieczonego ciasta

 

Wykonanie:

Maliny delikatnie opłukać. Wszystkie składniki poza malinami wymieszać w misce (ciasto będzie gęste). Podzielić masę na dwie części. Pierwszą część rozsmarować na dnie tortownicy o średnicy 22cm (dno wyłożone papierem do pieczenia). Równomiernie wysypać maliny. Na malinach rozprowadzić drugą część ciasta. Ponieważ ciasto jest gęste, dobrze jest rozprowadzać ciasto łyżką maczaną w zimnej wodzie.

Piec około 45 minut w temperaturze  180oC. Przestudzone posypać cukrem pudrem.

Niebiańsko pyszne ciasto migdałowe z malinami

Smacznego :)

 

07:24, milk_chocolate84
Link Komentarze (19) »
niedziela, 26 sierpnia 2012

Tak nie wiele trzeba aby urozmaicić codzienny obiad. 3 składniki podstawowe, stopień komplikacji: 0 ;) A mimo wszystko wychodzi coś niesamowicie smacznego, coś co z pewnością zaspokoi wymagania nie jednego degustatora..

Tym bardziej że obecnie chyba właśnie najwięcej jest na targach papryki i pomidorów, a co za tym idzie, ceny są całkiem atrakcyjne. Korzystajmy więc z tego :) Od razu powiem Wam tylko że z podanych składników wychodzi spory garnek sycącej zupy, który my jedliśmy 3 dni ;) Ale spokojnie, nie zmniejszajcie przypadkiem składników.. Z pewnością znajdzie się na nią nie jeden chętny ;)

źródło: przepis własny, inspirowany smakiem paprykówki którą mieliśmy okazję jeść we wspomnianej w wakacyjnym poście restauracji Mauritiana w Nowym Targu. Po oryginał zapraszam zatem właśnie tam ;) Warto.. :)

 Krem z pieczonej papryki i pomidorów

Składniki:

  • 1 kg mięsistych pomidorów
  • 1,5 kg czerwonej papryki (przed  wypestkowaniem)
  • 3 duże cebule
  • łyżeczka słodkiej papryki
  • 3 łyżeczki cukru
  • sól
  • pieprz
  • woda/bulion (ja użyłam wody i efekt był w 100% zadowalający)

 

Wykonanie:

Papryki pokroić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne, ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 40 minut w temp. 200oC  (na brzegach powinna mocno ściemnieć). Przestudzić.
Pomidory naciąć na krzyż na czubku. Sparzyć wrzącą wodą, po czym zalać zimną i obrać ze skórki (powinna niemalże sama odejść).
Cebulę pokroić w grubszą kostkę, podsmażyć.

Podsmażoną cebulę przełożyć do garnka. Paprykę obrać (skorka sama mi odeszła), pomidory pokroić w grubszą kostkę, dodać wszystko do cebuli. Warzywa zalać wodą/bulionem, nie wiele ponad poziom warzyw. Osolić. Gotować wszystko około 30-35 minut (warzywa zaczną się rozpadać).

Na koniec zmiksować wszystko na gładki krem. Podawać z kleksem śmietany.

 

Smacznego :)

Tagi: warzywa
09:16, milk_chocolate84
Link Komentarze (9) »
czwartek, 23 sierpnia 2012

Na blogu jest już jeden przepis na parowańce (najdziecie go tutaj). Ten przepis różni się jednak od poprzedniego tym że zawiera jajka, no i śliwkę oczywiście ;) A czy jest jakaś różnica w smaku ciasta? Hmmm.. skłamałabym  jeśli powiedziałabym że takową zauważyłam.. ;) Pozostawiam zatem wybór Wam, bowiem obie wersje są naprawdę udane. Jeśli zdecydujecie się na tę poprzednią-bezjajeczną wersję, nic nie stoi na przeszkodzie aby również wcisnąć w nie śliweczkę :)

A jak my je podajemy? Ja uwielbiam polane jogurtem z cynamonem, mój 'połówek' ze śmietaną i cynamonem.. ale jakkolwiek ich nie podacie, z pewnością Wam zasmakują :) Na zdjęciu wystąpiły dodatkowo z kleksem powideł śliwkowych które nie zmieściły się do słoików.. i tak też było pysznie ;)

źródło: klik- z moimi zmianami

Parowańce ze śliwkami

Składniki:

  • 3 szklanki mąki
  • 7g suszonych drożdży
  • szczypta soli
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżki masła
  • 250ml mleka
  • 2 niewielkie jajka

ponadto:

  • wypestkowane śliwki poprzekrawane na połówki
  • cukier

 

Wykonanie:

Wszystkie składniki na ciasto wymieszać razem w misce. Przełożyć na stolnicę, wyrabiać do chwili aż ciasto stanie się gładkie i elastyczne (najlepiej koło 10 minut). Wyrośnięte ciasto oprószyć lekko mąką, umieścić w misce, przykryć i odstawić na około 40 minut.

Po tym czasie ciasto podzielić na 10 równych części. Każdą część lekko rozpłaszczyć, w środek włożyć całą lub połówkę śliwki, w zależności od wielkości owoców. Zawinąć ciasto pod spód i tą stroną układać na oprószonym mąką blacie. Odstawić na 10 minut.

Gotować na parze około 10 minut.

Parowańce ze śliwkami

Smacznego :)

06:50, milk_chocolate84
Link Komentarze (14) »
wtorek, 21 sierpnia 2012

Nie wiem jak u Was ale u mnie wysyp malin. Zrobiłam sobie już zapas słoiczków na zimę z zasypywanym sokiem malinowym (w zimę do herbaty nie ma nic lepszego:), mogę więc spokojnie zająć się wykorzystywaniem ich na bieżąco :)

Powracające falowo upały sprawiły że znowu nabraliśmy ochoty na coś lekkiego i letniego. Masa jest lekko słodka i kremowa, a dodatkowy posmak pomarańczy wspaniale współgra z kakaowym spodem i dużą ilością malin. Lekko i orzeźwiająco :) Naprawdę pysznie wyszło, jestem zachwycona efektem końcowym :)

PS. do osłodzenia masy użyłam niskokalorycznej stevii zatem nie podaję dokładnej ilości cukru, dodajcie go bazując na swoich kubkach smakowych :)

źródło: przepis własny

jogurtowiec z malinami bez pieczenia

Składniki:

masa jogurtowa:

  • 2 duże kubki jogurtu naturalnego po 380g każdy
  • 5 płaskich łyżeczek żelatyny
  • kilka łyżek cukru pudru (w zależności od smaku)
  • skórka otarta z połowy pomarańczy
  • sok z połowy pomarańczy

spód ciasteczkowy:

  • 150g kakaowych herbatników
  • 100g masła dobrej jakości

ponadto:

  • 1 galaretka malinowa
  • 400g malin

 jogurtowiec z malinami bez pieczenia

Wykonanie:

Herbatniki zmielić na pył, dodać roztopione masło, wymieszać dokładnie. Masą wypełnić dno (i lekko brzegi) tortownicy o średnicy 24cm, dobrze ugnieść. Wstawić do lodówki.

Galaretkę rozpuścić w 400ml wody, odstawić do wystudzenia, a kiedy całkiem przestygnie, wstawić do lodówki do chwili aż zacznie delikatnie tężeć.

Żelatynę rozpuścić w minimalnej ilości wody. Jogurt wymieszać ze skórką cytrynową, sokiem i cukrem (dodawać stopniowo, według swojego smaku). Na koniec, cały czas mieszając wlać delikatną strużką  żelatynę. Masę jogurtową przelać do formy, na ciasteczkowy spód. Na wierzch wysypać równo 200g opłukanych malin, lekko wcisnąć w masę. Wstawić do lodówki.

Kiedy masa lekko stężeje, wysypać resztę opłukanych malin. Równie delikatnie zalać je tężejącą galaretką.

Wstawić do lodówki na całą noc.

jogurtowiec z malinami bez pieczenia

Smacznego :)

06:42, milk_chocolate84
Link Komentarze (33) »
niedziela, 19 sierpnia 2012

Ciasta ze śliwkami i szarlotki pachnące cynamonem nieustannie kojarzą mi się z jesienią.. z ciepłym kocem i herbatą z cytryną osłodzoną lipowym miodem. Przyznaję, ostatnio sięgnęłam po taką herbatę nie raz i nie dwa. Ale pogoda nagle jakby zmieniła zamiary i dała nam znowu odczuć że lato wciąż trwa :)

Dlatego dzisiejsze ciasto jeszcze z jesienią wspólnego nic nie ma, a jedynie jest spełnieniem próśb mojego 'połówka' który takie ciasta uwielbia. Mięciutkie i wilgotne (jak to zwykle bywa z ciastami na oleju), z delikatnym aromatem pomarańczy. Błyskawiczne, bo bez miksera. A jeśli 'boicie się' jesiennej aury, użyjcie innych owoców.. co tylko przyjdzie Wam do głowy :) 

źródło: klik - z moimi zmianami

ciasto ze śliwkami bez miksera

Składniki:

na ciasto:

  • 2 i 1\2 szklanki mąki pszennej
  • 4 duże jajka
  • 1 szklanka mleka
  • pół szklanki cukru (jeśli lubicie słodsze ciasta, 3/4 szklanki)
  • pół szklanki oleju
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • łyżka ekstraktu waniliowego
  • skórka otarta z jednej sparzonej pomarańczy

ponadto:

  • ok. 500g wydrylowanych, podzielonych na połówki
  • 4-5 łyżek cukru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu

 

Wykonanie:

Śliwki wymieszać z cukrem i cynamonem. Wszystkie składniki na ciasto umieścić w misce, wymieszać trzepaczką tak aby nie było grudek. Przelać ciasto do formy o wymiarach 20/30cm , na wierzch ułożyć śliwki,  rozciętą stroną do góry.

Piec około 45minut w temperaturze 180oC. Po przestudzeniu pospać cukrem pudrem.

Smacznego :)

 

12:38, milk_chocolate84
Link Komentarze (19) »
czwartek, 16 sierpnia 2012

Jak zwykle planów na przetwory miałam więcej ale niektóre owoce mi umknęły. Np. na jagody się niestety nie załapałam.. wiśni zrobiłam za mało.. Ahh.. długo by wymieniać. Ale co jak co, ale brzoskwinie porządnie wykorzystałam. Całą niedzielę (no może prawie całą;) przesiedziałam w kuchni. A co wylądowało w słoikach? O tym poniżej :)

 brzoskwinie i mango

Konfitura z brzoskwiń z laską waniliową

Najprostsza możliwa konfitura choć ziarenka prawdziwej wanilii nadają jej niemożliwego do zdobycia w sklepie smaku i aromatu. I to właśnie w domowych przetworach lubię najbardziej. Dodaję to co lubię :) A jej dodatkową zaletą jest to że jest bez żadnych zagęszczaczy zatem idealna będzie zimą np. do kruchego ciasta. Polecam, jest pyszna :)

Z podanych proporcji wyszły mi 3 słoiki pojemności około 280ml.

konfitura brzoskwiniowa z wanilią

Składniki:

  • 1kg brzoskwiń (samego miąższu)
  • 270g cukru
  • 1 duża laska wanilii
  • sok z połowy cytryny
  • 4 goździki

 

Wykonanie:

Brzoskwinie wypestkować, obrać i pokroić w grubszą kostkę. Zasypać cukrem, podlać lekko wodą (kilka łyżek) i zagotować. Kiedy pojawi się syrop dodać laskę wanilii. Gotować na małym ogniu około 30 minut. Po tym czasie, jeśli brzoskwinie wciąż będą w całości, lekko zblenderować lub ugnieść (ja robię to tłuczkiem do ziemniaków ;) Skraca to znacznie czas gotowania. Dodać sok z cytryny, jeszcze chwilkę pogotować. Wyłączyć i odstawić do wystudzenia.

Po przestudzeniu zagotować raz jeszcze, gotować na malutkim ogniu do chwili uzyskania odpowiedniej konsystencji. Przed przełożeniem konfitury do słoików wyjąć goździki oraz laskę waniliową, którą następnie wyskrobać i ziarenka włożyć z powrotem do owoców. Gorącą konfiturę przełożyć do wyparzonych słoików i pasteryzować ok 15 minut (w piekarniku w 120oC lub w garnku z wodą).

 

Konfitura z brzoskwiń i mango

Kombinacja smaków podejrzana gdzieś przypadkiem w internecie. Zupełnie nie wiem gdzie, ale zapadła mi w pamięci. I tak jak konfitury z wanilią, z podanych proporcji wyszły mi 3 słoiki. Polecam Wam zatem podwojenie proporcji, jest naprawdę przepyszna. Sekretem jej smaku jest słodkie i dojrzałe mango, warto zatem takiego właśnie poszukać.

konfitura brzoskwinia mango

Składniki:

  • 0,5kg brzoskwiń (samego miąższu)
  • 0,5kg mango (samego miąższu)
  • 250g cukru
  • sok z połowy cytryny

 

Wykonanie:

Obrane brzoskwinie i mango pokroić w dość grubą kostkę. Zasypać cukrem, podlać lekko wodą (kilka łyżek) i zagotować. Gotować na małym ogniu około 30 minut. Jeśli owoce są w dalszym ciągu w całości, rozgnieść je np. wspominanym wyżej, tłuczkiem do ziemniaków ;) Dodać sok z cytryny, jeszcze chwilkę pogotować. Wyłączyć i odstawić do wystudzenia.

Po przestudzeniu zagotować raz jeszcze, gotować na malutkim ogniu do chwili uzyskania odpowiedniej konsystencji. Gorącą konfiturę przełożyć do wyparzonych słoików i pasteryzować ok 15 minut (w piekarniku w 120oC lub w garnku z wodą).

 

Brzoskwinie w syropie... i gruszki ;)

Zrobiłam po raz pierwszy w tym roku, tak na próbę. Po dwa słoiki brzoskwiń i gruszek. Nie podam Wam jednak dokładnie ilości zalewy na konkretną masę owoców, wszystko zależy bowiem od wielkości słoików. Myślę jednak że nie sprawi Wam to problemu, gdyż zalewę w razie potrzeby błyskawicznie dorobicie. Jestem pewna że będą idealne do zimowych deserów :)

Zainspirowałam się przepisem znalezionym tutaj, dokonałam zaledwie niewielkich zmian.

gruszki

Składniki:

zalewa:

  • 1l wody
  • 2 szklanki cukru
  • sok z jednej cytryny
  • 1/3 łyżeczki mielonego cynamonu

ponadto:

  • goździki
  • brzoskwinie/gruszki

 brzoskwinie gruszki w syropie

Wykonanie:

Wodę zagotować z cukrem i cynamonem. Owoce obrać, wypestkować i pokroić w połówki. Do gotującego się syropu dodać owoce, gotować - zależności od miękkości owoców - od 5 do 10 minut.

Owoce wyjąć z syropu i przełożyć do wyparzonych wcześniej słoików. Do każdego słoika dodać 2 goździki i zalać syropem. Szczelnie zakręcić i pasteryzować około 15-20 minut.

 

Miłego przetwarzania :)

19:49, milk_chocolate84
Link Komentarze (10) »
wtorek, 14 sierpnia 2012

Pierwszy raz (o ile dobrze pamiętam;) łączyłam ze sobą w jednym cieście śliwki i mak. Teraz wiem już że to zestawienie współgra ze sobą doskonale. Zarówno pod kątem smaku jak i wyglądu ;)

Z samym ciastem pracuje się przyjemnie (jest mięciutkie ale się nie klei), dlatego formowanie wałków to 'bułka z masłem' a samo układanie i wciskanie owoców- to już sama przyjemność :) Spokojnie możecie wziąć do pomocy swoje pociechy, bowiem robi się je naprawdę przyjemnie i bez niespodzianek - dla ułatwienia, krótka obrazkowa instrukcja składania. Co do maku.. ja go nie mieliłam, dlatego po upieczeniu przyjemnie chrupał, choć był już mięciutki :) Wybór pozostawiam Wam.. choć nie wiem komu chce się rozstawiać maszynkę dla kilku garstek maku.. ale kto wie ;) W każdym razie koniecznie spróbujcie :)

źródło: klik - z niewielkimi zmianami

Drożdżowy ślimak z makiem i śliwkami

Składniki:

na ciasto:

  • 400g mąki
  • 150ml mleka
  • 100g masła
  • 7g drożdży suszonych
  • 60g cukru pudru
  • 1 jajko+ 1 żółtko
  • łyżka ekstraktu waniliowego

na nadzienie makowe:

  • 100g maku
  • 80ml mleka
  • 2 łyżki miodu

na nadzienie śliwkowe:

  • ok. 800g wypestkowanych śliwek
  • 3 łyżki cukru kryształu
  • 1/3 łyżeczki cynamonu

dodatkowo:

  • cukier puder do posypania

 Drożdżowy ślimak z makiem i śliwkami

Wykonanie:

Wymieszać razem mąkę, cukier i suszone drożdże. W osobnym naczyniu podgrzać lekko mleko, dodać jajko, ekstrakt i rozpuszczone masło, wymieszać. Wlać do mąki, wyrobić elastyczne ciasto, ugniatając około 10 minut. Wyrobione ciasto przełożyć do naoliwionej miski (aby ciasto nie przywierało do ścianek), nakryć ściereczką i odstawić na godzinę.

Przygotować mak. Mleko zagotować, wsypać mak i dodać miód. Wymieszać, następnie odstawić do wystudzenia. Po tym czasie mak można, choć ja tego nie zrobiłam, zmielić.

Śliwki wymieszać z cukrem i cynamonem, odstawić.

Wyrośnięte ciasto rozwałkować na prostokąt wymiarów mniej więcej 30/40cm.

Drożdżowy ślimak z makiem i śliwkami

Przeciąć wzdłuż na trzy pasy równej szerokości. Na środku każdego rozłożyć po 1/3 maku.

Drożdżowy ślimak z makiem i śliwkami

Każdy pasek zwinąć szczelnie w rulon.

Drożdżowy ślimak z makiem i śliwkami



Rulony ułożyć na kształt ślimaka w formie średnicy ok. 27cm.

Drożdżowy ślimak z makiem i śliwkami

W przestrzenie między ciastem wcisnąć śliwki jedną, obok drugiej.

Drożdżowy ślimak z makiem i śliwkami

Przykryć ciasto, odstawić na 30-40 minut w ciepłe miejsce. Ciasto powinno się napuszyć.

Piec około 40 minut w temperaturze 170oC. Po przestudzeniu posypać cukrem pudrem.

Drożdżowy ślimak z makiem i śliwkami

Smacznego :)

07:28, milk_chocolate84
Link Komentarze (25) »
piątek, 10 sierpnia 2012

Dawno nie jadłam tak dobrego deseru. Miękkie i cieplutkie śliwki, słodka glazura i aromatyczny rumowo-cynamonowy sos którym polałam ugrillowane już śliwki. Kombinacja smaków godna najwyższego medalu ;)

Rum jest tutaj dobrze wyczuwalny, zatem jest to wersja raczej tylko dla dorosłych. Z kulką waniliowych lodów (niestety miałam tylko smak straciatella który nijak mi tu pasował, zdjęcie jest więc bez lodów ;) powali KAŻDEGO na kolana. Nic dodać, nic ująć, mam nadzieję że wypróbujcie, naprawdę warto :)

źródło: przepis własny

grillowane śliwki w rumie, z miosem i cynamonem

Składniki na dwie porcje:

  • 10 śliwek
  • ok. 10 łyżek rumu
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 3 czubate łyżki miodu

 

Wykonanie:

Dzień wcześniej wypestkowane i przekrojone na pół śliwki zalać rumem, odstawić na kilka godzin, najlepiej na noc, co jakiś czas przemieszać (ja nastawiłam je na noc, przemieszałam zaledwie kilka razy).

Następnego dnia wyjąć śliwki z rumu. Do rumu dodać miód i cynamon, wymieszać. Włożyć z powrotem śliwki, zamieszać tak aby wszystkie śliwki pokryły się sosem. Wyjąć z sosu i uglillować, zaledwie po 2 minuty na każdą stronę*. W między czasie sos lekko podgrzać (nie gotować!).

Gorące śliwki wyjąć na talerz, obok umieścić solidną kulkę waniliowych lodów i wszystko polać ciepłym sosem.

* ja grillowałam na grillu elektrycznym, którego od jakiegoś czasu testuje, z obu stron jednocześnie. A o efektach testu zapewne jeszcze przeczytacie.

 

Smacznego :)

07:17, milk_chocolate84
Link Komentarze (9) »
czwartek, 09 sierpnia 2012

Choć dla mnie uparowany kalafior z bułką jest nie do pobicia (a jak jeszcze bułki jest tyle że kalafiora niemalże nie widać.. jestem w niebie ;), to podjęłam się znalezienia dla niego równie dobrego towarzystwa. Ot tak dla odmiany ;) Padło na pomidory. A z dodatkiem zaledwie kilku składników wyszło naprawdę fajne danie.

Miałam z nim tylko jeden mały dylemat, bowiem dzięki dodatkowi curry zdawało się być nieco bardziej  w jesiennym aniżeli letnim klimacie ;), ale ponieważ to właśnie teraz jest na kalafiora sezon, stwierdziłam że nie ma na co czekać. Zresztą upały zelżały więc myślę że to dobry czas na takie danie. U mnie w roli kolacji sprawdziło się genialnie :)

źródło: przepis własny

kalafior w pomidorach

Składniki:

  • nieduży kalafior
  • puszka pomidorów
  • mała cebula
  • 2 średnie marchewki
  • 3-4 gałązki świeżego tymianku
  • pół łyżeczki słodkiej papryki
  • pół łyżeczki curry
  • łyżeczka cukru
  • sól, pieprz

 

Wykonanie:

Kalafiora podzielić na niewielkie różyczki, umyć i ugotować na parze (ok. 5 minut).
Na patelni zeszklić na oliwie dość drobno posiekaną cebulę, dodać obraną i pokrojoną w talarki marchewkę. Smażyć aż marchewka się zrumieni.

Na patelnię dodać pomidory z puszki, cukier i doprawić do smaku solą i pieprzem. Dusić około 5 minut. Na koniec dodać paprykę, curry i listki tymianku (bez łodyżek). Dodać uparowanego kalafiora, wymieszać tak aby kalafior pokrył się pomidorami. Dusić jeszcze 2-3 minuty.

Smacznego :)

 

07:30, milk_chocolate84
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2
Tagi
Polecane
reklama reklama
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi