Kategorie: Wszystkie | GALERIA TORTÓW | KONKURSY | KONTAKT | PRZEPISY | RÓŻNOŚCI | WARSZTATY
RSS
sobota, 17 sierpnia 2013

Jedyne co potrzebujecie to spieniacz do mleka. Koszt? Delikatnie mówiąc.. niewielki :) My kupiliśmy swój (o ile dobrze pamiętam) w Ikei za 10zł. Używamy go on niemalże roku i wciąż ma się dobrze (poza wymianą baterii).

spieniacz do mleka

Taką kawę możecie zrobić tak naprawdę na dwa sposoby. Korzystając z ekspresu, lub bez jego użycia. Szczegóły znajdziecie poniżej. Jakkolwiek jednak jej nie zrobicie, efekt będzie właściwie taki sam. Spróbujcie, to naprawdę nie jest trudne.. a nie wiem jak Wy.. ale ja lubię sobie czasem podarować taką 'chwilę luksusu' ;)

kawa latte

Składniki:

  • 2/3 szklanki mleka
  • ok. pół szklanki kawy (niezbyt mocnej)
  • cukier lub syrop do smaku
  • kakao (ja lubię używać do tego celu rozpuszczalne, ale zwykłe gorzkie też się nada)

 

Wykonanie:

Mleko podgrzać w mikrofali tak aby było gorące, ale nie zagotowało się. W szklance w której było podgrzewane ubić spieniaczem (potrwa to ok. minuty). Do ubitej piany wlać powoli kawę, najlepiej z naczynia z dzióbkiem wlewając ją delikatnie po ściance, starając się jednocześnie nie przechylać mocno szklanki z pianą.

Robiąc latte z użyciem ekspresu należy wstawić szklankę z ubitym mlekiem bezpośrednio do ekspresu i włączyć opcję małej kawy. Gotową kawę posypać kakao. Gotowe!

Smacznego :)

*****

Tym samym żegnam się z Wami na 2 tygodnie. Przyszedł czas i na nasz URLOP :) Będę miała dostęp do internetu więc postaram się co jakiś czas moderować komentarze. Na maile dopowiem po powrocie.

Cóż.. zatem życzę Wam zatem przesympatycznych ostatnich dwóch tygodni wakacji. Miejmy nadzieję że pogoda nam jeszcze dopisze :) A niebawem wracam z nowymi pomysłami. I wreszcie przyjdzie czas na DYNIĘ!!! ;)

 

Do 'zobaczenia' :)

Tagi: kakao kawa
12:10, milk_chocolate84
Link Komentarze (9) »
piątek, 16 sierpnia 2013

Góra to delikatna serowa warstwa na serku waniliowym. Kremowa, mocno waniliowa z 'ciapkami' z wiśniowej konfitury. Natomiast spód to mocno czekoladowe brownie. Zbite i lekko klejące. Całość tylko delikatnie słodka, dla nas? To idealna ilość cukru. Tak naprawdę to warstwa serowa w ogóle nie zawiera dodatkowego cukru, gdyż uznałam że serek sam w sobie jest wystarczająco słodki.

Ciasto jest generalnie bardzo łatwe do zrobienia, nie wymaga użycia miksera i nie może się nie udać. Poradzą sobie z nim nawet mali kucharze ;) Polecam! To jedno z lepszych ciast jakie ostatnio upiekłam.. Na weekend będzie idealne ;)

 Sernikobrownie z wiśniami

Składniki:

brownie:

  • 150g czekolady gorzkiej
  • 110g masła
  • 3 jajka klasy M
  • 2/3 szklanki cukru
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 4 łyżki z górką mąki pszennej

masa serowa:

  • 750g serka waniliowego
  • 2 jajka
  • 2 łyżki z górką waniliowego proszku budyniowego
  • 3 łyżki oleju rzepakowego lub słonecznikowego

ponadto:

  • ok. 250g konfitury wiśniowej

 

Wykonanie:

Czekoladę, cukier i masło rozpuścić w kąpieli wodnej, odstawić na kilka chwil do przestudzenia. Jajka delikatnie ubić, dodać masę czekoladową i ekstrakt. Wymieszać. Dodać przesianą mąkę i również wymieszać tylko do połączenia składników. Masę wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia o wymiarach 32/23cm , wstawić na 10 minut do piekarnika nagrzanego do 180oC.

W tym czasie wymieszać wszystkie składniki na masę serową (wystarczy ręczną trzepaczką, nie jest konieczny mikser). Wylać ją na podpieczony spód. Na wierzch wyłożyć łyżeczką 'ciapki' z wiśniowej konfitury. Wykałaczką zrobić delikatne 'esy floresy'. Piec kolejne 35 minut w tej samej temperaturze. W tym czasie ser może popękać i delikatnie 'spuchnąć' ale po wystudzeniu opadnie. Kroić dopiero po całkowitym wystudzeniu.

 

UWAGI:

  • jeśli lubicie bardziej słodkie ciasta do masy serowej dodajcie dodatkowo 1/3 szklanki cukru.

Sernikobrownie z wiśniami

Smacznego :)

wtorek, 13 sierpnia 2013

Genialne pierogi! Gładki twarożek z dodatkiem skórki cytrynowej i słodkie borówki świetnie do siebie pasują. Szczerze? Nie spodziewałam się że będą aż tak dobre :)

Z ciastem dobrze się pracuje, jest elastyczne, z łatwością sklejają się brzegi. W przepisie podaję Wam sposób wałkowania i wykrawania okręgów szklanką. Przyznam się że ja idę na łatwiznę i robię nieco inaczej. Serio! Nienawidzę wałkować kilka razy tego samego ciasta które co i raz ma w sobie coraz więcej mąki z podsypywania! Robię natomiast wałek, kroję go na małe kawałki a potem pojedynczo je rozwałkowuję. Dlatego moje pierogi są delikatnie mówiąc.. mało kształtne :D Ale cóż.. ważne że smaczne!

Pierogi z borówkami i cytrynowym serkiem

Składniki:

na ciasto:

  • 3 szklanki mąki
  • szklanka gorącej wody
  • 1 jajko
  • pół łyżeczki soli
  • łyżka oleju

nadzienie:

  • 250g białego sera
  • 1 żółtko
  • 3 łyżki cukru
  • skórka z świartki małej cytryny
  • łyżka soku z cytryny
  • pół łyżeczki waniliowego ekstraktu
  • 200-250g borówek

 

Wykonanie:

Ze składników na ciasto wyrobić elastyczne ciasto, odstawić na 15-20 minut (stanie się bardziej elastyczne).

W tym czasie wymieszać wszystkie składniki na nadzienie (poza borówkami), po czym zmiksować blenderem na gładką masę.

Ciasto cienko rozwałkować i wykrawać szklanką okręgi. Na środek ułożyć łyżeczkę sera, na to kilka borówek. Skleić dokładnie. Gotować w osolonej wodzie z dodatkiem ok. 2 łyżek oleju. Po wypłynięciu gotować jeszcze minutę, dwie. Odcedzić. Podawać ze śmietaną.

Smacznego :)

Tagi: owoce twaróg
08:22, milk_chocolate84
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Cienka warstwa ciasta, miękkie owoce i chrupiąca, słodka kruszonka. Takie miałam założenia kiedy zabierałam się za przygotowanie tego ciasta. I spełniłam je w 100% :) (prezentowany kawałek jest akurat dość wysoki, ale w większości jest zdecydowanie mniej ciasta).

Zrobiłam je na świeżych drożdżach, ale bez zaczynu. Chcecie wiedzieć co to daje? ;) Zupełnie inną strukturę. Jest mniej napowietrzona, ale wciąż puchata.. taka bardziej... bułczasta ;) Nie potrafię Wam powiedzieć która wersja jest lepsza, ta z zaczynem czy bez. Są po prostu inne, to tyle. Obie tak samo dobre :) Zapraszam do wypróbowania!

Drożdżowe z morelami i maślaną kruszonką

Składniki:

na ciasto:

  • 1 szklanka mleka
  • łyżka ekstraktu waniliowego
  • łyżka soku z cytryny
  • 20g drożdży
  • 5 łyżek cukru
  • 450g mąki pszennej
  • 70g masła

kruszonka:

  • 100g masła
  • 160g mąki
  • 100g cukru

ponadto:

  • 1,2kg moreli
  • pół łyżeczki cynamonu
  • łyżka amaretto
  • 4 łyżeczki brązowego cukru

 

Wykonanie:

Mleko wymieszać z drożdżami, cukrem, ekstraktem i sokiem z cytryny. Dodać mąkę i wyrobić gładkie ciasto (ok. 5 minut). Na koniec dodać rozpuszczone masło i wyrabiać jeszcze kolejne 5 minut. Włożyć do obsypanej mąką miski, przykryć i odstawić do wyrośnięcia. Potrwa to jakieś 40 minut.

Każdą morelę przepołowić, wypestkować. Zasypać cukrem i dodać amaretto, wymieszać, odstawić. Wszystkie składniki na kruszonkę wymieszać między palcami aż nabierze odpowiedniej konsystencji.

Wyrośniętym ciasto wyłożyć dno formy o wymiarach ok 25/40cm (wyłożonej papierem do pieczenia). Na wierzch ułożyć ciasno owoce rozcięciem do dołu, lekko je powciskać. Odstawić pod przykryciem na około 20 minut. Po tym czasie ciasto posypać równomiernie kruszonką i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180oC. Piec około 50 minut, aż kruszonka będzie ładnie rumiana.

Smacznego :)

07:51, milk_chocolate84
Link Komentarze (8) »
sobota, 10 sierpnia 2013

Choć upały póki co nas opuściły, mam dla Was jeszcze jeden pomysł na chłodzący napój. Mamy przecież przed sobą jeszcze 3 tygodnie wakacji zatem jest szansa że jeszcze zdążycie go wykorzystać :)

Napój jest naprawdę przepyszny. Dopracowany do najmniejszych według mnie szczegółów. Próbowałam różnych kombinacji, proporcji i dodatków, ale dopiero próbując ten powiedziałam sobie: TAK! To jest TO :) Nawet mój 5-latek ochoczo go popijał mimo że kolor był.. taki trochę 'dziewczyński' ;)

napój arbuzowy

Składniki:

  • 500g miąższu arbuza
  • pół cytryny
  • 2 łyżki syropu barmańskiego 'cukier trzcinowy'*
  • pół szklanki wody średniogazowanej lub niegazowanej
  • mięta do dekoracji
  • kostki lodu do podania

 

Wykonanie:

Miąższ pozbawić pestek, pokroić w mniejsze kawałki a następnie blenderem zmiksować. Dodać sok z cytryny. Wymieszać po czym przelać wszystko przez sito aby pozbyć się miąższu.

Do klarownego napoju dodać syrop i wodę. Wymieszać, chłodzić w lodówce. Najlepszy jest podany z lodem i listkiem mięty.

 

UWAGI:

* taki syrop dostępny jest w różnych smakach. Jest łatwo dostępny i niedrogi. Ja kupuję je w Auchan (do kawy niezastąpione:). Jeśli jednak mimo wszystko nie będziecie nim dysponować, należy wymieszać cukier trzcinowy z ciepłą wodą w proporcji 1:1 i wskazaną ilość dodać do napoju.

Smacznego :)

Tagi: owoce
00:02, milk_chocolate84
Link Komentarze (4) »
piątek, 09 sierpnia 2013

Czas na pomidory! To właśnie teraz są najsmaczniejsze i najtańsze więc warto z tego korzystać. Ważne jest jednak to aby kupować taki rodzaj pomidorów jaki potrzebny Wam będzie do konkretnego dania. Do tego przepisu najlepsze będą pomidory o miękkim miąższu, takie które mają dużo pestek. Dzięki temu łatwiej będzie je wydrążyć, a co za tym idzie.. będzie więcej miejsca aby wcisnąć w nie farsz :)

A wspomniany farsz to m.in. kasza gryczana z ugotowaną na parze wątróbką, a także czerwona papryka i aromatyczne dodatki w postaci chociażby imbiru i natki pietruszki. Wszystkie smaki komponują się idealnie tworząc naprawdę udane danie. Z pewnością Wam posmakuje! :)

Zapiekane faszerowane pomidory

Składniki:

  • 400g wątróbki drobiowej
  • woreczek kaszy gryczanej
  • jedna średnia cebula
  • jedna średnia papryka
  • 3 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki
  • 2 czubate łyżeczki musztardy sarepskiej
  • kilka kropel octu balsamicznego
  • szczypta imbiru
  • listek laurowy
  • 2 kuleczki ziela angielskiego
  • sól
  • pieprz
  • 5 średniej wielkości, kształtnych pomidorów

 

Wykonanie:

Wątróbkę umyć, oczyścić i ugotować na parze, a następnie pokroić w dość drobną kostkę. Kaszę gryczaną ugotować według instrukcji na opakowaniu dodając do wody listek i ziele. Ugotowaną kaszę odcedzić.

Cebulę i paprykę pokroić w drobną kostkę. Cebulę podsmażyć na patelni na złoty kolor, dodać paprykę, kaszę i wątróbkę, dusić jeszcze ok. 10 minut pod przykryciem na małym ogniu. Na koniec wszystko doprawić porządnie solą i pieprzem. Dodać imbir, natkę, ocet i musztardę. Wymieszać dokładnie.

Pomidory umyć, odkroić czubki (odłożyć), wydrążyć delikatnie wnętrze. Nafaszerować pomidory ugniatając delikatnie farsz. Nafaszerowane pomidory ułożyć w naczyniu żaroodpornym i zapiec w piekarniku przez około 15 minut w temperaturze 180oC. Podawać od razu, choć odgrzewane są równie dobre.

Zapiekane faszerowane pomidory

Smacznego :)

 

Tagi: warzywa
00:03, milk_chocolate84
Link Komentarze (6) »
czwartek, 08 sierpnia 2013

Była kawa, jest i herbata. Którą opcję wybieracie? :) Ja obie.. naprzemiennie ;) Tym bardziej że przepis zarówno na herbatę jak i na kawę jest tym (nieskromnie powiem) idealnym ;)

Najważniejsze jest to jakiej użyjecie herbaty. Najlepsza będzie liściasta owocowa, o Waszym ulubionym smaku. Tą na zdjęciu zrobiłam z czarnej z niewielką domieszką zielonej plus suszona papaja, ale robiłam również z czarną egzotyczną i było równie pysznie :)  Generalnie polecam Wam taką prawdziwą, liściastą herbatę. Dla tego smaku i aromatu warto poszukać dobrego sklepu z herbatą!

Herbata mrożona 

Składniki:

  • 4 pełne łyżeczki ulubionej liściastej herbaty owocowej
  • pół szklanki wrzącej wody
  • jedna cytryna
  • 3 łyżeczki brązowego cukru
  • garstka świeżej mięty
  • ok. 0,9l wody lekko gazowanej lub niegazowanej
  • lód

 

Wykonanie:

Herbatę zalać połową szklanki wrzącej wody, odstawić zgodnie z zaleceniami do zaparzenia (ja zaparzałam 4 minuty). Napar posłodzić i wystudzić, a następnie przelać przez sito bezpośrednio do dzbanka odciskając porządnie liście.

Miętę ugnieść np. w moździerzu z niewielką ilością wody (można posłużyć się odwrotną stroną np. drewnianego wałka lub tłuczka ;), a następnie dolać jeszcze nieco wody. Całość zlać przez sito do dzbanka z herbatą. Dopełnić dzbanek pozostałą wodą.

Połowę cytryny skroić w cienkie plasterki, drugą połowę wycisnąć przez sito do dzbanka. Wymieszać, dodać plasterki. Chłodzić w lodówce, podawać z lodem.

Smacznego :)

00:06, milk_chocolate84
Link Komentarze (9) »
wtorek, 06 sierpnia 2013

Jej przygotowanie to przysłowiowa 'bułka z masłem', warto więc mieć ją w pamięci kiedy słupek rtęci przekroczy 'trzydziestkę'. Orzeźwia jak żaden inny napój (może konkurować tylko z lemoniadą! ;)

Podaję Wam proporcje jakie dla mnie są idealne. Kawa jest tylko delikatnie słodka, niezbyt mocna, a dodatek amaretto i wanilii dodaje jej przyjemnego aromatu. Zresztą! W takie upały chyba najważniejsze jest to że jest po prostu ZIMNA ;)

 Kawa mrożona

Wykonanie:

  • 200ml kawy*
  • 100ml mleka
  • pełna łyżeczka brązowego cukru
  • 1/3 łyżeczki waniliowego ekstraktu
  • łyżeczka amaretto
  • kostki lodu
  • słomka :)

 

Wykonanie:

Osłodzoną kawę wystudzić, wymieszać z wanilią, amaretto i mlekiem, dodać kostki lodu. Jeśli czas na to pozwoli schłodzić przed dodaniem lodu w lodówce.

 

UWAGI:

*ja swoją kawę przygotowuję z kapsułki z ekspresu, ale oczywiście może to być również kawa 'fusiasta' lub rozpuszczalna, o takiej intensywności jaką lubicie.

Kawa mrożona

Smacznego :)

Tagi: kawa
11:36, milk_chocolate84
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 05 sierpnia 2013

Deser idealny na panujące upały. Łączy w sobie smaki które bardzo lubią swoje towarzystwo: wiśnie, czekoladę i wanilię. Dodatkowo w masie zatopiłam ciasteczka typu Oreo, dla większej kaloryczności ;)

Tort po wyjęciu z zamrażalnika jest mocno zmrożony, dlatego należy go kroić nożem o cienkim ostrzu, zanurzając go w gorącej wodzie. Po ukrojeniu porcji należy odstawić ją przed konsumpcją na około 20 minut aby konsystencja była mniej zwarta, choć lojalnie uprzedzam, masa wciąż nie będzie tak miękka jak w tych kupnych. Po pierwsze dlatego że zamrażalniki domowe często nie mają regulowanej temperatury i mrożą na 'kamień', a po drugie domowe lody nie mają sztucznych dodatków poprawiających ich konsystencję. Mimo wszystko jednak tort powala smakiem na kolana ;) A na obecne temperatury? Nie ma nic lepszego! Polecam zatem bardzo mocno :)

Tort lodowy z wiśniami i czekoladowymi ciasteczkami, na czekoladowym spodzie

Składniki:

na spód:

  • 2 jajka
  • 2 łyżki mąki
  • 100g czekolady gorzkiej
  • 5 łyżeczek brązowego cukru
  • łyżeczka waniliowego ekstraktu
  • szczypta proszku do pieczenia

na masę:

  • 400g jogurtu naturalnego
  • 200ml serka waniliowego homogenizowanego
  • 100ml śmietanki 30-36%
  • łyżka ekstraktu waniliowego
  • 5 łyżek cukru
  • łyżka amaretto
  • 80g czekoladowych ciasteczek

ponadto:

  • szklanka wydrylowanych wiśni
  • kilka ciasteczek do dekoracji
  • 50ml śmietanki 30-36%

 

Wykonanie:

Dno i boki tortownicy o średnicy 20cm wyłożyć papierem do pieczenia. Czekoladę rozpuścić w mikrofali lub kąpieli wodnej. Jajka ubić z cukrem brązowym. Cały czas ubijając dodać roztopioną czekoladę i ekstrakt. Na koniec wmieszać mąkę z proszkiem do pieczenia. Ciasto wylać do przygotowanej formy i piec 20 minut w temperaturze 180oC. Wystudzić, włożyć w formie do zamrażalnika.

Wszystkie składniki na masę (poza ciasteczkami) wymieszać razem. Schłodzić kilka godzin w lodówce. Po tym czasie przelać ją do maszynki do lodów i dalej postępować według jej instrukcji. Ukręcone lody wymieszać z ciasteczkami, wylać na wcześniej upieczony i zamrożony spód. Na wierzch wyłożyć wiśnie i wcisnąć je w masę.

Śmietankę ubić. Przełożyć do worka cukierniczego i zrobić wokół ozdobne rozety. W rpzety powciskać ciasteczka. Zamrozić.

Tort lodowy z wiśniami i czekoladowymi ciasteczkami, na czekoladowym spodzie

Smacznego :)

10:39, milk_chocolate84
Link Komentarze (9) »
czwartek, 01 sierpnia 2013

Wakacje nie sprzyjają hodowli zakwasu, zatem tym razem drożdżowiec. Wilgotny i pełen ziaren, choć kolejnym razem dodam ich jeszcze więcej ;) Dotrwał do trzeciego dnia i wciąż był smaczny, nie kruszył się i nie czerstwiał. Jest banalnie prosty w wykonaniu, bardzo szybko rośnie zatem od rozpoczęcia prac z pieczeniem macie pyszny bochen w max. 2 godziny!

Ziarna oczywiście możecie dać takie jakie lubicie najbardziej. Wydaje mi się że można w niego wcisnąć nawet 2/3 szklanki ziaren zatem nie żałujcie sobie ;)

źródło: klik po moich zmianach

Chleb pszeno-żytni z ziarnami (na drożdżach)

Składniki:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki krupczatki
  • 2 pełne szklanki mąki żytniej typ 720
  • 25 g świeżych drożdży
  • 2 łyżki cukru brązowego/miodu/melasy
  • płaska łyżka soli
  • 1/2 litra wody
  • 1/2 szklanki otrąb żytnich
  • 5 łyżek ziaren siemienia lnianego
  • 5 łyżek ziaren słonecznika
  • + otręby do wysypania foremki

 

Wykonanie:

Wymieszać razem mąkę krupczatkę, sól, cukier, wodę, otręby i ziarna. Dodać pokruszone drożdże, mieszać około 3-4 minut aż drożdże się rozpuszczą. Dodać mąkę żytnią, wyrabiać dość klejące ciasto (najlepiej robotem) przez około 5 minut. Po tym czasie przełożyć ciasto do prószonej mąką miski, przykryć i odstawić na 20-30 minut, aż podwoi objętość.

Wyrośnięte ciasto przełożyć do keksówki o długości 30cm wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami. Przykryć i odstawić aż ciasto wypełni foremkę niemalże do samych brzegów.

Po tym czasie włożyć foremkę z chlebek do piekarnika nagrzanego do 230oC i piec 10 minut, a następnie zmniejszyć temperaturę do 210oC i piec kolejne 45 minut.

Chleb pszeno-żytni z ziarnami (na drożdżach)

Smacznego :)

Tagi: drożdże
10:41, milk_chocolate84
Link Komentarze (5) »
Tagi
Polecane
reklama reklama
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi