Kategorie: Wszystkie | GALERIA TORTÓW | KONKURSY | KONTAKT | PRZEPISY | RÓŻNOŚCI | WARSZTATY
RSS
czwartek, 07 stycznia 2016

Nadeszła długo oczekiwana zima. Za oknem biało. Może nie jest to jeszcze oczekiwana ilość śniegu (przez dzieci na pewno), ale po tak długim jego braku, każda ilość cieszy :) A jak śnieg, to spacery, wojny na śnieżki, mokre rękawice i czerwone nosy. Warto się dobrze po takim spacerze rozgrzać! Grzańcem, ale nie z byle jakiej mieszanki z torebki, o nie! Kilka korzennych przypraw i poczujecie przyjemne rozgrzanie po każdym łyku :)

grzaniec korzenny

Mój ulubiony - korzenny! Z dużą ilością goździków i cynamonu, czyli tego za co najbardziej kocham jesienno zimowy czas :) Goździków musi być dużo, ale jeśli są duże, wystarczy 10, ja miałam raczej drobniejsze. Nie polecam też dodawać mielonych przypraw, to już nie będzie to samo..

Składniki:

  • 450ml czerwonego wina
  • dwie laski cynamonu
  • 4-5 plastrów świeżego imbiru
  • 15 goździków
  • 3 ziarenka kardamonu
  • 3 grube plastry pomarańczy
  • 3 duże łyżki miodu

 

Wykonanie:

Wino wlej do garnka, dodać wszystkie przyprawy. Podgrzewaj na średnim ogniu do chwili zagotowania. Wyłącz, przykryj garnek pokrywką, odstaw na około 10 minut. Przelej do kubków. Pij od razu!

grzaniec korzenny domowy przepis

Smacznego :)

niedziela, 03 stycznia 2016

Moi Drodzy. Korzystając z tego że to pierwszy wpis w 2016 roku, najserdeczniejsze życzenia dla Was wszystkich ode mnie :) Życzę Wam samych sukcesów, i to nie tylko tych kulinarnych. Mam nadzieję że ten rok będzie dla Was jeszcze lepszy niż ten miniony, a to na co czekacie, spełniło się właśnie teraz! Ze swojej strony jeśli mogłabym sobie czegoś życzyć - życzyłabym sobie aby nie opuściła mnie wena.. i oby Was tutaj nie zabrakło :) 

 ****

Ale wracając do tematu wpisu. Sernik. Kremowy, z mnóstwem śliwek w czekoladzie zatopionych w masie serowej. Taki jeszcze nieco w świątecznym klimacie, ale ponieważ na święta okazji nie było do upieczenia, a rok czekać zdecydowanie za długo - z nim witaliśmy Nowy Rok :) Zresztą.. taki sernik okazji specjalnej nie potrzebuje!

sernik śliwka w czekoladzie

Jeszcze kilka słów "technicznych". Do jego upieczenia użyłam gęstego sera z wiaderka. Jeśli użyjecie sera samodzielnie mielonego, będzie miał nieco cięższą konsystencję. Warto też wyjąć składniki  wcześniej z lodówki, aby doszły do temperatury pokojowej - warto zresztą tą zasadę stosować przy każdym serniku. I to byłoby na tyle :) Zatem? Do dzieła!

Składniki:

na spód:

  • 50g cukru pudru
  • 100g masła
  • 190g mąki
  • 10g kakao
  • 1 łyżeczka waniliowego ekstraktu
  • 1 żółtko

masa serowa:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 1 kg sera mielonego
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 200g śliwek w czekoladzie
  • 50g śliwek suszonych

wierzch:

  • 150g czekolady ciemnej
  • 150g śmietanki 30%
  • 100g suszonych śliwek

 sernik z suszonymi śliwkami

Wykonanie:

Spód. Do misy miksera wsyp suche składniki (mąkę, kakao i cukier puder). Posiekaj drobno masło i dodaj do reszty. Włącz mikser. Kiedy masa zacznie przypominać kruszonkę, dodaj żółtko. Kiedy masa zbije się w kulę, owiń ją w folię spożywczą i włóż do lodówki na co najmniej 30 minut. Ciasto możesz również wyrobić ręcznie postępując w taki sam sposób.

Kiedy ciasto dobrze się schodzi, lekko podsypując mąkę rozwałkuj je na prostokąt 20/30cm. Przełóż do foremki wyłożonej papierem do pieczenia, ponakłuwaj w kilku miejscach. Wstaw od razu do piekarnika nagrzanego do 180oC. Piecz 15 minut. W między czasie przygotuj masę serową.

Śliwki (oba rodzaje) poprzekrawaj na połówki. Najlepiej kroić je ostrym nożem tak, aby czekolada z nich nie poodpadała. Jeśli mocno się kruszą, w ogóle nie przekrawaj.

Do misy miksera wbij jajka, wsyp cukier. Ubijaj aż masa stanie się jasna i puszysta. Dodaj ekstrakt. Cały czas miksując dodawać po łyżce ser. Na koniec dodaj obie mąki. Miksuj tylko do połączenia składników. Masę wylej na podpieczony spód. Posyp równomiernie śliwkami tak aby wpadły prawie całe w masę serową. Piecz pierwsze 10 minut w temperaturze 180oC, a następnie wstaw naczynie z wrzącą wodą na dno i zmniejsz temperaturę do 160oC. Piecz kolejne 45 minut. Wystudź.

Polewa. Śliwki drobniutko posiekaj. W rondelku podgrzej śmietankę niemalże do wrzenia. Dodaj posiekaną czekoladę, mieszaj aż masa stanie się gładka. Dodaj śliwki. Polewą posmaruj wierzch. Przed podaniem dobrze schłódź sernik.

sernik śliwka w czekoladzie przepis

Smacznego :)

środa, 30 grudnia 2015

Mojito i Cuba libre! To moi imprezowi faworyci. Ale nie można się przecież ograniczać.. :) w kwestii drinków wyznaję bowiem zasadę że warto poznawać nowe smaki.. ;) Można się czasem naprawdę miło zaskoczyć..

drink dark&stormy w piwem imbirowym

Piwo imbirowe i ciemny rum. Dość mocny (jak dla mnie..), raczej wytrawny w smaku, mało słodki. Ale po tych wszystkich dosładzanych syropem cukrowym drinkach, może się okazać wybawieniem. Na pewno warto spróbować :)

 

Składniki:

  • ok. 50-60ml ciemnego rumu
  • piwo imbirowe
  • lód
  • cząstka limonki

 

Wykonanie:

Do szklanki wsyp kostki lodu. Wlej rum, uzupełnij piwem imbirowym. Wyciśnij nieco soku z limonki, a następnie wrzuć ją do szklanki.

dark&stormy

Udanej zabawy :)

wtorek, 29 grudnia 2015

Święta za nami, pora na przygotowania do zabawy sylwestrowej. Planowanie menu, przekąski na ciepło, zimno, desery.. i oczywiście drinki! Jako osoba która potrafi "upić" się jednym piwem bardzo je sobie cenię ;) Delektować się można stosunkowo długo.. a zawartość alkoholu na tyle niska że jest szansa dotrwać do północy ;)

 mojito drink

Tym razem coś co zapewne dobrze znacie. Mojito, klasyka. Biały rum, limonka, mięta. Orzeźwiający i delikatny. Ilość rumu według uznania.. ;)

Składniki

na jedną porcję:

  • połowa limonki
  • kilka gałązek mięty
  • 2 łyżeczki syropu cukrowego
  • ok. 60-80ml białego rumu
  • lód
  • woda gazowana

 

Wykonanie:

Połowę limonki przekrój na 4 części. 3 z nich włóż do szklanki, dodać kilka listków mięty. Ucieraj/ubijaj do chwili aż limonka i mięta puści sok. Dodaj kostki lodu, syrop cukrowy i rum. Dopełnij wodą. Udekoruj cząstką limonki i miętą.

 mojito drink z białym rumem

Udanej zabawy ;)

wtorek, 15 grudnia 2015

Mimo że brakuje białego puchu a poliki i nosy nie szczypią od mrozu, to jednak czuć już magię zbliżających się świąt. Dekoracje już pewnie wyjęte z szafy, piękne wiązanki ozdabiają drzwi wejściowe, być może u niektórych błyskają już światełka na choinkach.. Tak, mamy okres przedświąteczny pełną parą :)

cake pops świąteczne bałwanki

Dekoracji nie może też zabrać na świątecznym stole. Wiązanki, bombki, świeczniki.. i słodycze :) Takie które pięknie wyglądają i pysznie smakują. A na dokładkę? Są świetnym zajęciem dla dzieci! Cake popsy. A w zasadzie mikołaje z rumianymi polikami. Żal jeść.. ;)

Składniki na około 10 sztuk:

  • ok. 2 szklanek pokruszonych biszkoptów lub ciasta (może być pozostałe sprzed kilku dni)
  • ok. 4 sporych łyżek serka mascarpone
  • ok. 200g czekolady
  • patyczki do cake popsów
  • czarny pisak jadalny lub kilka kostek ciemnej czekolady
  • pomarańczowa masa cukrowa/marcepanowa lub pomarańczowa rozpuszczalna guma
  • różowy barwnik w proszku

 

Wykonanie:

Okruszki wymieszaj z serkiem. Serek dodawaj stopniowo, kontrolując konsystencję. Masa powinna mieć konsystencję plasteliny (w lodówce stężeje nie musi być sztywna). Z masy lep niewielkie kuleczki.
Rozpuść czekoladę w mikrofali lub w kąpieli wodnej. Końcówkę patyczka zanurz w czekoladzie, a następnie wbij go w kulkę z ciasta. Uważaj aby nie przebić jej na wylot. Tak samo zrób z pozostałymi kuleczkami, a następnie wsać je do lodówki na 20 minut.

Po tym czasie czekolada powinna już skleić ciasto z patyczkiem. Ponownie podgrzej czekoladę. Aby cake popsy łatwiej pokrywały się czekoladą możesz dodać do niej pół łyżeczki oleju. Trzymając za patyczek zanurzaj cake popsy w czekoladzie. Otrząśnij z nadmiaru czekolady, odstaw na talerzyk wyłożony papierem do pieczenia lub folią (powinny stać, jeśli nie, postaw je przy ścianie na kuchennym blacie do chwili aż czekolada lekko "złapie"). Aby przyspieszyć tężenie możesz wstawić je do lodówki.

Kiedy czekolada dobrze zastygnie z masy cukrowej/marcepanu/gumy rozpuszczalnej zrób noski, jadalnym pisakiem lub rozpuszczoną czekoladą w woreczku z odciętym rogiem zrób oczy i uśmiech (węgielki). Barwnikiem w proszku zrób rumieńce.

cake popsy bałwanki

Smacznego :)

czwartek, 03 grudnia 2015

Grudzień. Czekam na niego cały rok. Czekam na błyszczące światełka na sklepowych wystawach, wieczorne wypiekanie pierników i nieustający zapach piernikowej przyprawy w kuchni. Snuję pierwsze kulinarne plany, a kiedy przyjdzie pora, zabieram się za ich realizację.

zimowe trufle (z białą czekoladą i żurawiną)

Trufle z białą czekoladą i żurawiną to coś co wyobrażałam sobie niezwykle smacznie. Chrupiąca otoczka a pod nią słodka kremowa masa z aromatem pomarańczy i kawałkami kwaskowej żurawiny. Mieszanka smaków i struktur. Mistrzostwo świata.. mówiąc nieskromnie ;) Koniecznie do wypróbowania!

Składniki:

  • 100g białej czekolady
  • 60g śmietanki
  • spora garstka żurawiny
  • skórka otarta z połowy pomarańczy
  • płatki migdałowe do posypania

 

Wykonanie:

Do śmietanki dodać startą skórkę (najlepiej zetrzeć ją zesterem, będzie ją potem łatwiej usunąć). Podgrzewaj, doprowadzając niemalże do wrzenia. Zdejmij garnuszek z ognia i odstaw na kilkanaście minut, aby płyn wchłonął pomarańczowy.

Po tym czasie wyjmij skórkę (jeśli są małe części, możesz przelać przez sito), i ponownie mocno podgrzej, zdejmij z palnika i wrzuć połamaną czekoladę. Mieszaj aż się rozpuści, a następnie dodać żurawinę. Masę odstaw do wystudzenia, a następnie wstaw do lodówki aż masa zgęstnieje (zimą, dobrą opcją jest balkon.. będzie szybciej ;).

Łyżeczką nakładaj malutkie porcje masy i formuj kuleczki. Nie muszą być równe, taki ich urok :). Od razu obtaczaj z płatkach migdałowych. Przetrzymuj w lodówce. Są miękkie od razu po ich wyjęciu.

trufle zimowe z białą czekoladą i zurawiną

Smacznego :)

 

czwartek, 19 listopada 2015

Gołąbki, mogą się niektórym wydawać pracochłonne, ale nic mylnego! Ich przygotowanie zajmie Wam dosłownie pół godziny, no może 40 minut ;) a obiad z głowy na 3 dni :) Wiem że istnieje wiele wersji na gołąbki, z ryżem, bez ryżu, zapiekane z sosem, duszone w bulione.. Ja dzisiaj przedstawiam Wam moją wersję, nieskromnie powiem bardzo dobrą ;) Są mięciutkie, soczyste, z sosem pomidorowym najlepsze!

gołąbki z ryżem 

Możecie je zapiec w piekarniku lub dusić w garnku zalane bulionem (nie po samą górę, wystarczy do połowy). Przetestowałam obie wersje i obie mogę polecić :) Polecam, nawet w tygodniu.. bo ich zrobienie wcale nie zajmuje dużo czasu, naprawdę :)

Składniki:

  • 1kg mięsa mielonego wieprzowego
  • 100g ryżu
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki bułki tartej+ mleko do namoczenia
  • ok. 2 łyżeczki soli
  • ok. 1/3 płaskiej łyżeczki pieprzu świeżo mielonego
  • 2 łyżeczki papryki słodkiej
  • 1 mała cebula
  • ząbek czosnku
  • spora kapusta biała lub włoska
  • woda/bulion do podlania

sos pomidorowy:

  • kilka łyżek oliwy
  • pół niewielkiej cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 500ml passaty pomidorowej (gęsty pomidorowy sos sprzedawany w butelkach lub kartonie)
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól do smaku, około 1 łyżeczki

 gołąbki z ryżem

Wykonanie:

Ryż ugotuj zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Do mięsa dodaj posiekaną drobno cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, jajka, namoczoną bułkę, paprykę, sól, pieprz, przestudzony ryż. Wymieszaj wszystko ręką dokładnie, najlepiej ręką. Dopraw do smaku w razie potrzeby.

Do dużego garnka włóż kapustę (wierzchnie liście zdejmij i wyrzuć). Zalej kapustę wodą i doprowadź do wrzenia. Po 2-3 minutach od chwili zagotowania odcinaj stopniowo wierzchnie liście, zaczynając od głąba. Ostrożnie, aby nie porwać liści. Nożem zetnij z liści białe zgrubienia (będzie łatwiej zawijać). Na każdy liść nałóż sporą kuleczkę mięsnej masy, zawiń w rulonik wkładając boki do środka. Układaj w naczyniu żaroodpornym lub garnku wyłożonym liśćmi kapusty (użyj tych najmniejszych, których nie zużyjesz do zwijania gołąbków). 

Gotowe gołąbki zalej bulionem lub osoloną wodą. Gotuj lub zapiekaj po przykryciem około godziny. 

Przygotuj sos. Cebulę drobno posiekaj, zeszklij na oliwie, dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek. Wlej passatę, dopraw solą i cukrem. Pogotuj chwilę. 

Gołąbki podawaj polane sosem.

gołąbki z ryżem z sosem pomidorowym

Smacznego :)

10:27, milk_chocolate84
Link Komentarze (2) »
piątek, 06 listopada 2015

Jestem miłośniczką prażonych jabłek. Prażę je często i wykorzystuje do naleśników, placków, do deserów czy szarlotki. Lubię je mieć po ręką. Tym razem trafiły do jabłecznika (a może szarlotki?), dla odmiany, na cieście ucieranym. Jest to ciasto lekkie, puszyste, takie które chce się jeść, i jeść.. :)

jabłkecznik na cieście ucieranym

Pamiętajcie o tym aby wszystkie składniki były w temperaturze pokojowej. Jabłka polecam uprażyć od razu więcej, na pewno znajdą swoje zastosowanie :)

Składniki:

  • 200g masła
  • 2/3 szklanki cukru
  • 4 jajka
  • 1/3 szklanki mleka
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • około 1 litra prażonych jabłek

 

Wykonanie:

Masło utrzyj z cukrem na puszystą masę. Cały czas miksując dodawaj powoli jajka, jedno po drugim, dodając kolejne kiedy poprzednie dobrze zostanie zmieszane z masłem. Dodaj ekstrakt. Mąkę wymieszaj z proszkiem do pieczenia, dodawaj naprzemiennie składniki suche i mleko, kończąc na suchych. Nie ucieraj zbyt długo, tylko do połączenia się składników.

Formę prostokątną o wymiarach 30/20cm wyłóż papierem do pieczenia. Połowę ciasta wyłóż i rozsmaruj na dnie formy, wyłóż jabłka. Najlepiej łyżką wyłożyć je w kilku miejscach a potem delikatnie rozsmarować. Na jabłka wyłóż resztę ciasta i rozsmaruj, możesz sobie pomóc maczając łyżkę w wodzie aby ciasto się do niej nie kleiło i nie ciągnęło.

Piecz około 40 minut w temperaturze 180oC. Sprawdź patyczkiem przed wyłączeniem piekarnika czy ciasto się dopiekło.

Przestudzone ciasto polukruj lub posyp cukrem pudrem (możesz dodać do cukru lub lukru pół łyżeczki cynamonu, będzie cudnie pachniało!)

ucierane z jabłkami

Smacznego :)

10:45, milk_chocolate84
Link Komentarze (4) »
wtorek, 03 listopada 2015

Miłość do domowego chleba trwa. Zakwas zawsze w lodówce, gotowy do wypiekania. Najbardziej lubimy te ciemne z ziarnami, choć syn się czasem buntuje i jeść nie chce. Dlatego tym razem ukłon w jego stronę :) Jasny chleb z Vermont na zakwasie, z przepisu Jefreya Hamelmana. Pyszny.. choć biały i bez ziaren ;)

Chleb z vermont na zakwasie

Nietrudny do zrobienia, na mące chlebowej pszennej z niewielkim dodatkiem żytniej razowej. Uniwersalny, o neutralnym smaku. Sprawdzi się do dżemu i do wędliny, na słodko i na słono. Spróbujcie :)

Składniki:

zaczyn:

  • 140g mąki pszennej chlebowej
  • 170g wody
  • 2 łyżki zakwasu (dokarmionego 12h wcześniej)

gotowe ciasto:

  • zaczyn
  • 680g mąki pszennej chlebowej
  • 90g mąki żytniej razowej
  • 420g wody
  • 20g soli

 

Wykonanie:

Składniki na zaczyn wymieszaj dokładnie, przykryj szczelnie folią spożywczą i odstaw na 12-16 godzin.

Po upływie tego czasu włóż do dzieży miksera wszystkie składniki na gotowe ciasto. Mieszaj na pierwszej prędkości tylko do chwili aż ciasto zacznie się łączyć, ale będzie jeszcze postrzępione. Wyłącz mikser, przykryj misę i odstaw na 20-60 minut. Po upływie tego czasu posyp powierzchnię ciasta solą i mieszaj kolejne 1,5-2 minuty na drugiej prędkości. Ciasto powinno mieć średnią konsystencję, czyli lekko klejące ale zwięzłe. Przykryj misę i odstaw na 2,5 godziny. W ciągu procesu fermentacji złóż* ciasto dwa razy w odstępie 50 minut - wzmocni je to i stanie się bardziej elastyczne.

Wyrośnięte i silne ciasto wyłóż na obsypaną mąką stolnicę, podziel na dwie części. Włóż bochenki do form rozrostowych lub keksówek. Odstaw na kolejne 2-2,5 godziny. Wyrośnięte chleby wyłóż bezpośrednio na gorącą blachę w piekarniku. Piecz 40-45 minut w temperaturze 240oC (ja piekłam pierwsze 20 minut w 240oC a następnie zmniejszyłam na 220oC). 

Dobrze jest wstawić naczynie z wrzącą wodą do piekarnika podczas pieczenia chleba. Para spowoduje że chleb będzie miał chrupiącą skórkę.

*wyjąć ciasto z miski, rozpłaszczyć, a następnie złożyć z obu stron do środka tworząc trzy warstwy (jak pismo urzędowe).

Chleb z vermont na zakwasie

Smacznego :)

Tagi: zakwas
08:16, milk_chocolate84
Link Komentarze (3) »
sobota, 31 października 2015

Czas przetworów zdecydowanie nie minął! W kolejce czekała dynia :) Dzisiaj pomysł na krem dyniowo-jabłkowy, coś jak gęsta konfitura ale o zdecydowanie bardziej kremowej konsystencji. Jest naprawdę pyszny! Niewielki dodatek cynamonu dodaje fajnego, ale tylko delikatnie wyczuwalnego aromatu. Na kanapkę, do naleśników, do deserów... do czego zapragniecie :)

krem jabłkowo-dyniowy

Z tej porcji wychodzą dwa niewielkie słoiczki. Polecam od razu podwoić ;) Dla mnie to odkrycie tego sezonu dyniowego, na pewno zrobię zapas na zimę!

Składniki:

  • 1 szklanka dyniowego puree (upieczona lub ugotowana dynia, następnie zmiksowana)
  • 1 szklanka musu jabłkowego (ugotowane lub  upieczone i zmiksowane jabłko)
  • 1/3 szklanki cukru brązowego
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu

 krem jabłkowo-dyniowy z cynamonem

Wykonanie:

Wszystkie składniki włóż na dużą patelnię lub szeroki garnek. Smaż całość kilka minut, na średnim ogniu, cały czas mieszając aby się nie przypaliło. Na koniec dodaj cynamon. Krem gotowy jest kiedy wyraźnie zgęstnieje. Powinien mieć konsystencję jak gęste powidła.

Przełóż do wyparzonych słoików i pasteryzuj około 20 minut.

krem jabłkowo-dyniowy przetwory z dyni

Smacznego :)

11:10, milk_chocolate84
Link Komentarze (3) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 99
Tagi
Polecane
reklama reklama
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi