Wpisy z tagiem: ser
czwartek, 12 maja 2011
Pamiętacie publikowany jakiś czas temu przepis na spód do pizzy? Wspomniałam Wam wtedy że najbardziej lubię pizze z owocami. I dzisiaj właśnie prezentuję Wam pizzę której nie potrafię się oprzeć. Słodziutkie, najlepiej mocno dojrzałe banany zatopione w żółtym serze i oprószone curry. Najlepsza z sosem czosnkowym! Musicie spróbować :) Jest jeszcze jedna pizza z owocami którą uwielbiam, może ciut mnie niż tą.. ale jej również nie potrafię się oprzeć. Ale o tym.. zapewne za jakiś czas ;)
Składniki (duża pizza wielkości blachy z pikarnika): Na spód:
Na sos:
Ponadto:
Wykonanie: Ciasto: Ze świeżych drożdży najpierw zrobić zaczyn. Suche dodać do reszty składników i wyrobić gładkie i elastyczne ciasto (około 5-7 minut). Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia (około 30-40 minut). Wyrośnięte ciasto odgazować uderzając w nie pięścią. Rozwałkować cienko zostawiając grubsze ranty (można je 'ręcznie' zawinąć). Sos: wszystkie składniki na sos dokładnie wymieszać. Ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Na rozwałkowane ciasto wyłożyć sos i dokładnie rozsmarować. Posypać równomiernie tartym serem. Na ser ułożyć banany pokrojone w plastry około 0,5cm grubości. Posypać curry. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 220oC przez około 20-25 minut. UWAGI:
Smacznego :)
środa, 11 maja 2011
Zbierałam się do niego długo. Gotowany sernik. Banalny i szybki w wykonaniu. Jedynym jego mankamentem jest czas oczekiwania na degustację, dlatego też najlepiej jest zrobić go wieczorem i pozostawić w lodówce na całą noc, aby zbytnio nie kusił ;) Jaki jest ten sernik..? Na spodzie biszkopty nasączone naparem kawowym, masa serowa pełna ziarenek wanilii, soczyste brzoskwinie pokryte warstwą pomarańczowej galaretki która idealnie wszystko spaja. Musicie spróbować.. tym bardziej że pogoda wreszcie właśnie takim słodkościom sprzyja :) Przepis znaleziony na Smaczniutkie.pl, zmodyfikowany do moich potrzeb.
Składniki: Spód:
Masa serowa:
Ponadto:
Wykonanie: Biszkopty ułożyć na dnie tortownicy o średnicy 24cm (dno wyłożone papierem do pieczenia), polać je równomiernie naparem. Masło, cukier, jajka, ser i ziarenka wanilii wymieszać w garnku, następnie pogotować kilka minut (należy pilnować aby się nie przypaliło). Proszek budyniowy rozpuścić w minimalnej ilości wody, dodać do masy serowej i cały czas mieszając pogotować jeszcze chwilę. Jeszcze gorącą masę wylać na przygotowany spód. Odstawić do wystudzenia. Galaretkę rozpuścić w szklance wody. Na wystudzonym serniku, delikatnie ułożyć owoce. Zalać wystudzoną, lekko tężejącą galaretką. Wstawić na noc do lodówki.
UWAGI:
Smacznego :)
środa, 04 maja 2011
Kolejny wspaniały sernik od Majanki :) Intensywnie pomarańczowy, zarówno pod względem smaku jak i aromatu. W oryginale pojawiają się jeszcze kandyzowane pomarańcze ułożone na serniku poczym polane czekoladą, ja jednak pominęłam tą część, ozdabiając go jedynie malutką strużką gorzkiej czekolady. Jest tak pyszny że nic więcej mu nie potrzeba. Naprawdę szczerze Wam go polecam :) PS. ja dałam zdecydowanie za dużo ciastek, bo aż 250g. Myślę że na formę 23-24cm spokojnie wystarczy 150g. Jeśli jednak lubicie grubsze spody, proponuję dać nieco więcej.
Składniki: Na spód:
Masa serowa:
Wykonanie: Spód: ciasteczka zmielić na pył w blenderze, dodać roztopione masło i ręką wyrobić do uzyskania 'mokrego piasku'. Ciastka przełożyć do tortownicy o średnicy ok 23cm i ugnieść. Podpiec około 10 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 150-160oC* (u mnie 180oC) do zrumienienia się boków. Masa serowa: Sery zmiksować. Jajka i cukier (słodzik) ubić lekko w osobnej misce. Dodać do masy serowej (jajka do sera- nie odwrotnie). Dodać sok i skórkę z pomarańczy. Zmiksować lub dokładnie wymieszać miską. Masę wylać na podpieczony spód. Piec w piekarniku nagrzanym do temepratury 160oC około godziny (ja piekłam 1godz. 20min). Po wyłączeniu piekarnika, pozostawić sernik w zamkniętym piekarniku jeszcze przez około 40 minut. Potem lekko uchylić drzwiczki i pozostwić tak do całkowitego wystygnięcia.
Smacznego :)
środa, 27 kwietnia 2011
Kolejny wielkanocny wypiek który nieustannie prowokował mnie do kursów między kanapą a stołem ;) Nie tylko zresztą mnie. Piotruś co chwila szeptał mi do ucha "mamo.. mogę jeszcze tego serniczka?" :)) Niby taki zwyczajny.. a tak wciąga ;) Banalne wykonanie, dostępność składników, ładny wygląd, no i ten smak! To wszystko powoduje że warto do niego wracać :)
Składniki: Na spód:
Na masę serową:
Wykonanie: Składniki na spód ugnieść szybko, uformować w kulę, zawinąć w folię spożywczą i schłoodzić w lodówce. Żółtka oddzielić od białek, utrzeć z cukrem do puszystości. Dalej miksując dodać miękkie masło, oraz porcjami ser. Następnie dodać budyń i aromat. Dokładnie zmiksować. Na koniec ubić białka, wmieszać delikatnie w masę serową, dodając powoli rodzynki. Schłodzone ciasto rozwałkować na prostokąt o wymiarach 32/22cm. Przełożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia*. Na spód wylać masę serową. Piec w temperaturze 180oC przez około 50 minut. Studzić stopniowo. *ja zaznaczam sobie wymiary blaszki na arkuszu papieru do pieczenia, kładę na nim spłaszczoną kulę ciasta i przykrywam warstwą folii spożywczej. Wałkuje na pożądaną wielkość, poczym zdejmuje folię a placek ciasta przenoszę do blaszki razem z papierem. Smacznego :)
wtorek, 25 maja 2010
Naleśniki! Niby nic skomplikowanego i każdy wie jak je zrobić. Ja jednek mam zawsze problem z gęstością i nie wychodzą takie jakbym chciała. Posłużyłam się więc dzisiaj przepisem z Kwestii Smaku i wreszcie wyszły takie jak lubię, cienkie i delikatne. Naleśniki można nadziać dosłownie wszystkim. Ja dzisiaj tradycyjnie, czyli z serem :) Dla urozmaicenia dodałam skórkę pomarańczową i posiekaną gorzką czekoladę. To jedne z najlepszych naleśników jakie jadłam! Zarówno nadzienie jak i same naleśniki to niebo w gębie. I tak oto zaczeliśmy dzień.. naleśnikami straciatella na śniadanie :)) Podaję podwójną porcję, bo taką też zrobiłam.
Składniki: - 300g mąki - 4 jajka (dałam 3 duże) - 480ml mleka (dałam 500ml) - 2 łyżki cukru pudru - szczypta soli - 6 łyżek roztopionego masła lub oleju - ew. olej do smażenia (choć najlepiej bez ;) Nadzienie serowe: - 250g mielonego twarogu - 5 kostek posiekanej gorzkiej czekolady - łyzka posiekanej skórki pomarańczowej z syropu - 2 łyżki cukru - 5 łyżek słodkiej śmietanki
Wykonanie: Do przesianej mąki dodać resztę składników na ciasta za wyjątkiem 3 łyżek tłuszczu. Zmiksować dokładnie, aby nie było grudek.Odstawić na około 30 minut. Przed samym smażeniem dodać tłuszcz, wymieszać i smażyć na mocno rozgrzanej patelni z obu stron. Nadzienie: Wszystkie składniki dokładnie ze sobą połączyć. Na każdy naleśnik nakładać nadzienie wg. uznania. Zawijać w rulon lub w trójkąty. Można poddawać np. ze śmietaną, jogurtem lub bitą śmietaną. Smacznego :)
piątek, 21 maja 2010
Wspaniałe ciocie w przedszkolu mojego syna kupiły wczoraj wszystkim dzieciom pyszne drożdżowe rogale z polewą czekoladową. Piotruś postanowił zabrać swój do domu i narobił mi nim strasznej ochoty. Oczywiście dał mi spróbować.. ale sam mi urwał kawałek abym przypadkiem za dużo sobie nie wzięła ;) Postanowiłam więc upiec własne :D I tak oto bardzo spontanicznie powstały niesamowicie puszyste i smaczne rogaliki, wypełnione serowym nadzieniem z dodatekiem skórki pomarańczowej. Część zrobiłam bez nadzienia aby móc zajadać się nimi z nutellą. Przepis pochodzi z portalu Czas Dzieci. Zrobiłam ciasto z połowy podanych składników, oraz nie zaparzałam mąki. Oto efekt :) Polecam :)
Składniki: - 0,5kg mąki - 190ml letniego mleka - 1 jajko - 50g świeżych drożdży - 3 łyżki cukru - 75g masła - szczypta soli Nadzienie serowe: - 300g białego sera - 3 łyżki cukru - żółtko - 2 łyżki posiekanej drobno skórki pomarańczowej z syropu
Wykonanie: Z przygotowanego mleka odlać połowę szklanki. Wkruszyć drożdże, wymieszać. Zasypać dwoma łyżkami mąki. Wszystko wymieszać i odstawić aż drożdże "ruszą". Do miski wsypać resztę mąki, mleka, rozpuszczone masło, jajko, cukier, szczyptę soli i przygotowany rozczyn. Wszystko wymieszać. Wyrobić elastyczne ciasto. Odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Nadzienie: wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Wyrośnięte ciasto podzielić na pół. Każdą część rozwałkować na pasek o szerokości około 12-13cm na grubość około 0,5cm. Podzielić na trójkąty. Na końcu każdego trójkąta położyć łyżeczkę nadzienia. Zwijać od podstawy do wierzchołka, sklejając rogi. Gotowe rogaliki odstawić do napuszenia (15-20 minut). Przed włożeniem do piekarnika posmarować roztrzepanym jajkiem (ja dodatkowo posypałam cukrem z cynamonem). Piec w temperaturze 180oC przez około 15-20 minut - do zrumienienia. Studzić na kratce. Z podanej porcji wyszło mi około 35 średniej wielkości rogalików. Smacznego :) |
Archiwum
Zakładki:
Inspirują
Przydatne w kuchni
Ważna Uwaga!
Tagi
Reklama
O blogu
Słodki Spis Treści
Wytrawny Spis Treści
Kącik Wiedzy Kulinarnej
|