Czy tego chcemy czy nie.. wielkimi krokami zbliżają się święta! A im bliżej, tym bardziej nachodzi mnie ochota na robienie ciasteczek, pralinek, cukierków.. czyli wszystkiego tego, co można ładnie zapakować w świąteczną torebkę lub pudełeczko i podarować najbliższym :)
Dzisiaj padła kolej na śliwki w czekoladzie. Banalnie proste, szybkie w wykonaniu, rumowe, mięciutkie, obtoczone w gorzkiej czekoladzie. Rewelacja :) Ja byłabym bardzo ucieszona jakbym otrzymała na Mikołaja torebeczkę takich właśnie domowych pralin :) A Wy? Co najbardziej lubicie pakować w małe torebeczki lub pudełeczka w okresie świątecznym? ;)

Składniki na 20sztuk:
- 20 suszonych śliwek kalifornijskich
- 1/4 szklanki rumu*
- 1/4 szklanki wody*
- 150g czekolady gorzkiej
Wykonanie:
Dzień wcześniej zalać śliwki mieszanką wody z rumem. Następnego dnia roztopić czekoladę. Każdą śliwkę nadziewać na wykałaczkę, poczym zanurzać w rozpuszczonej czekoladzie. Odkładać na folię aluminiową lub kratkę. Schłodzić do całkowitego zastygnięcia czekolady.
*proporcje proponuję dobrać według swoich upodobań, zachowując końcową ilość 1/2 szklanki.
Smacznego :)