Wpisy z tagiem: łatwe
wtorek, 07 lutego 2012
Bardzo proste i naprawdę szybkie danie. Idealne jako obiad po całym dniu pracy kiedy nie chcę się stać przy 'garach' lub jako romantyczna kolacja, kiedy z pewnością owe 'gary' nie są priorytetem wieczoru ;) Przygotowanie tego dania nie zajmie Wam więcej niż tyle co ugotowanie makaronu. A efektem tego niewielkiego nakładu pracy jest niezwykle kremowe i delikatne spaghetti. Sycące ale nie ciężkie. Z 'lampką' białego wina? Mmmm... poezja ;) źródło: przepis własny
Składniki:
Wykonanie: Makaron ugotować według instrukcji na opakowaniu. W tym czasie do jajek dodać śmietankę, wymieszać dokładnie trzepaczką. Dodać żółty ser/parmezan starty na tarce o średnich oczkach i natkę pietruszki. Doprawić solą i pieprzem. Boczek pokroić w kostkę, podsmażyć. Odcedzony, gorący makaron przełożyć do garnka, dodać boczek, wymieszać. Wlać masę jajeczną. Delikatnie podgrzewać na malutkim ogniu cały czas mieszając (maksymalnie minutę aby jajko się nie ścięło). Podawać natychmiast.
Smacznego :)
wtorek, 03 stycznia 2012
Słodkie, urocze i bardzo łatwe do zrobienia. Bez problemu poradzą sobie z nimi nawet maluchy. Dla pomocy zrobiłam instrukcję obrazkową, którą możecie wydrukować, dać swojemu dziecku i patrzeć jak samo tworzy małe dzieła sztuki. Pomoc rodzica będzie zapewne potrzebna dopiero przy zatapianiu myszek w czekoladzie. Myszki są słodkie, ale dla tych co lubią marcepan, a ja pod tą grupą podpisuje się dwoma rękami ;) zapewne w niczym nie będzie to przeszkadzało :) Teoretycznie możecie użyć dowolnej czekolady, ja jednak proponuję gorzką, aby już nie dodawać słodyczy. Miłej zabawy :) źródło: klik
źródło: klik Składniki:
Wykonanie: Z marcepanu ulepić niewielką kulkę. Wałkując, lekko ją rozpłaszczyć tworząc walec. Wałkując palcem z jednej strony zrobić stożek. Chwytając dwoma palcami stożek lekko spłaszczyć, tworząc nosek myszki. Wbić dwa płatki migdałów tworząc uszy. Lukrecję/żelkę pokroić na dłuższe odcinki. Każdej myszce wcisnąć z tyłu tworząc ogonek. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Dodać łyżeczkę oleju. Wymieszać dokładnie. Każdą myszkę zanurzyć w czekoladzie po sam ogonek. Odstawić aby obciekły z nadmiaru czekolady. Kiedy czekolada będzie już prawie stężała wcisnąć oczka.
Zabawy dla dzieci: Jak zwykle przy przepisach również dla dzieci proponuję Wam zabawy które możecie przy ich okazji zrealizować.
Zachęcam do kreatywności! Nawet lepienie myszek może stać się fascynującym poznawaniem świata :)
Miłej zabawy :)
czwartek, 01 grudnia 2011
Naprawdę błyskawiczna i przepyszna babeczka ;) Mięciutka, puszysta dużą ilością kandyzowanych ananasów. Wspaniała towarzyszka kubka gorącej herbaty lub aromatycznej kawy. Prawda jest też taka że mimo iż zawiera w sobie zarówno wiórki jak i mleczko kokosowe, nie była aż tak kokosowa jak oczekiwałam. Może miałam za duże wymagania wobec niej? ;) W każdym razie bardzo polecam, bo jest naprawdę przepyszna. Jedna z lepszych jakie jadłam, zdecydowanie jeden z moich babkowych faworytów ;)
Składniki:
Wykonanie: Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodawać kolejno jajka, po każdym dobrze zmiksować. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Dodać porcję do masy maślanej, resztę dodawać na przemian z mleczkiem kokosowym. Masę podzielić na dwie części. Do jednej dodać posiekane drobniej kandyzowane ananasy. Do drugiej dodać kakao i wiórki kokosowe i kawę. Ciasto nakładać na przemian do keksówki wysmarowanej tłuszczem i wyspanej bułką tartą o długości 30cm. Na koniec np. patyczkiem do szaszłyków wykonać kilka ruchów w cieście, aby lekko przemieszać masę (delikatnie). Piec około 50 minut w temperaturze 180oC. Jeszcze ciepłe posypać cukrem pudrem.
Smacznego :)
czwartek, 03 listopada 2011
Przygotowania zajmą Wam zaledwie 7-8 minut! Dwie miski, łyżka i foremka do pieczenia. Minimum pracy, maksimum smaku. źródło: klik-zmodyfikowany
Składniki: suche:
mokre:
ponadto:
Wykonanie: W jednej misce wymieszać składniki suche, w drugiej mokre. Połączyć obie zawartości misek, mieszając do chwili połączenia się składników. Ciasto wylać na formę o wymiarach 25/20cm wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch poukładać figi pokrojone w ćwiartki. Piec około 30 minut w 180oC. Smacznego :)
niedziela, 30 października 2011
Bardzo szybki i niezwykle smaczny deser. Zdecydowanie dla wielbicieli bananów na ciepło, ponieważ powinno się je podawać od razu po usmażeniu. Wtedy ciasto przyjemnie chrupie, a po przegryzieniu dostajemy się do słodkiego i mięciutkiego banana.. :) Smakują rewelacyjnie zarówno posypane cukrem pudrem, jak i polane polewą czekoladową. Naprawdę mocno polecam! Źródło: klik
Składniki:
Wykonanie: Wymieszać wszystkie składniki suche, wlewać wodę mieszając cały czas trzepaczką, aż do uzyskania ciasta gęstości śmietany. Banany przekroić wzdłuż, potem każdą część w poprzek uzyskując z jednego banana 4 części. Każdą obtoczyć dokładnie w cieście, wrzucić na głęboki, mocno rozgrzany olej. Smażyć 2-3 minuty, to zrumieniania. Usmażone położyć na chwilę na papierowym ręczniku aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Gotowe posypać cukrem pudrem. Smacznego :)
niedziela, 16 października 2011
Przyznaje. Bakłażan nigdy mnie jakoś nie 'pociągał'. Piankowa struktura, trochę bez smaku.. Nie widziałam w nim perspektyw kulinarnych.. Do dzisiaj! To danie odwróciło to myślenie totalnie. I mimo że od zawsze wiedziałam że curry to magiczna przyprawa...
.... to w tym daniu pozwoliła mi na odkrycie na nowo bakłażana! Wreszcie miał jakiś smak ;) Pikantny, choć warto mieć pod kontrolą ilość dodawanego chili (ja dodałam zaledwie kilka maleńkich paseczków, a mimo wszystko było ją dobrze czuć ;) Aromatyczny, dzięki dużej ilości przypraw. Źródło: Nigel Slater - program na kuchni.tv
Składniki:
Wykonanie: Bakłażana pokroić w kostkę (jeśli ma w środku dużo widocznych pestek, wykroić je). Przełożyć na durszlak, posolić, wymieszać i odstawić na 30 minut aby bakłażan puścił wodę. Odcedzonego bakłażana podsmażyć na dobrze rozgrzanym oleju (powinien być dobrze zrumieniony). Przełożyć do garnka. Cebulę posiekać w kostkę, podsmażyć i dodać do bakłażana. Zalać wszystko pomidorami, dodać przyprawy, wymieszać. Gotować na małym ogniu około 20 minut. Wyłączyć i dodać śmietanę.
UWAGI:
Smacznego :)
piątek, 14 października 2011
Jakiś czas temu, całkiem niedawno, zostałam poproszona przez czytelniczkę o zrobienie tarty cytrynowej. Zatem jest.. choć w wersji mini ;) Wypieki cytrynowe może bardziej kojarzą Wam się z latem, bo są niezwykle orzeźwiające, ja natomiast spojrzałam na ten wypiek jako.. środek leczniczy. Taka tarta to bowiem spora dawka witaminy C która chroni nas przed przeziębieniami i wzmacnia naszą odporność, czyli jest idealna na obecną porę roku :) Spód jest słodki, miodowy, pokryty warstwą słodkiej białej czekolady. Słodycz ta jest jednak konieczna aby zrównoważyć kwasotę sporej ilości cytryn w kremie, który notabene jest po prostu prze-pyszny! :) I jest wymówka sięgając po kolejny kawałek.. zawsze można sobie wytłumaczyć że to dla zdrowotności ;) Źródło: pomysł własny Składniki: na spód:
na wypełnienie:
Wykonanie: Ciasteczka zmielić na pył. Dodać miód i masło. Wymieszać dokładnie. Wyłożyć formę/formy na tarty/tartaletki mocno dociskając ciasteczka do dna i ścianek. Schłodzić. W między czasie rozpuścić czekoladę, wymieszać z olejem. Schłodzone tartaletki/tartę wysmarować czekoladą, spód i boki (najwygodniej pędzelkiem). Ponownie schłodzić.
Wszystkie składniki, poza masłem, wymieszać dokładnie trzepaczką, przelać do rondelka. Podgrzewać płyn na małym ogniu, cały czas mieszając, aż zgęstnieje i zacznie się powoli gotować. Zdjąć z palnika, dodać posiekane masło i dokładnie wymieszać. Odstawić do ostudzenia do temp. pokojowej. Wystudzoną masę wlać na schłodzone spody/spód. Ponownie wstawić do lodówki na co najmniej godzinę.
UWAGI:
Smacznego :)
wtorek, 11 października 2011
Uwielbiam kuchnię spełniającą dwa kryteria: smacznie i.. szybko! Owszem, czasem decyduje się na potrawy bardziej wymyślne, których przygotowanie zajmuje pół dnia, ale kuchnia codzienna absolutnie być taka nie może :) Dlatego też zawsze mam w domu kilka produktów zdecydowanie przyspieszających przygotowanie potraw. Są to m.in warzywa w słupkach. Używam ich do zup, sosów i wielu innych potraw. Wyjmuję paczuszkę z zamrażalnika i wsypuję wprost do garnka. Bez obierania, mycia, krojenia i.. sprzątania po tej całej operacji ;) Wam również polecam posiadanie takowych w swoich zamrażalnikach :) A dzisiaj pierś z kurczaka w kremowym, śmietankowym sosie z dodatkiem warzyw i dużej ilości cebuli. Aby pierś była soczysta, podsmażcie ją na bardzo mocno rozgrzanej oliwie aby zamknąć pory w mięsie. Kawałki kurczaka bardzo szybko puszczają soki, zatem jeśli pory szybko nie zostaną zamknięte, kurczak będzie się po chwili dusił we własnym sosie i będzie suchy, a tego nie chcemy. Ja podałam kurczaka z brukselkami z glazurowaną cebulką, ale sprawdzi się również ryż lub gruby makaron. Polecam! Źródło: pomysł własny
Składniki:
Pierś umyć, pokroić w grubsze paski, doprawić solą i pieprzem. Na niewielkiej ilości oliwy podsmażyć mięso. Podsmażone mięso przełożyć do garnka. Na tej samej patelni podsmażyć cebulę pokrojoną w grubszą kostkę. Dodać do mięsa, zalać wodą/bulionem, wsypać warzywa. Dusić około 10 minut. Następnie dodać śmietankę, zagotować ponownie. Zagęścić sos mąką wymieszaną z niewielką ilością wody. Na koniec dodać szczypior.
Smacznego :)
poniedziałek, 10 października 2011
Wiem, wiem.. Brukselka ma wielu przeciwników, ale my zdecydowanie do nich nie należymy ;) Przygotowana w ten sposób kusi chrupkością i aromatem masła. Czerwona cebula jest tutaj koniecznym dodatkiem. Jest słodycz (jest bowiem zdecydowanie bardziej słodka niż klasyczna, biała cebula) idealnie komponuje się z lekką goryczką brukselki. Pycha :) Na zachętę.. kilka słów o naszej dzisiejszej bohaterce: "Jest warzywem o dużej wartości odżywczej dzięki bogactwu witamin, soli mineralnych i błonnika. Zawiera m.in.: sód, potas, magnez, wapń, mangan, żelazo, miedź, cynk, fosfor, karoten, witaminę E, K, H, B1, B2, B3, B5, B6, C. Brukselka ma sporo kwasu foliowego, dlatego polecana jest zwłaszcza kobietom w ciąży i planującym dziecko. Jest również bogatym źródłem beta karotenu i witaminy B1, która wpływa korzystnie na zdrowie układu nerwowego. Jest najbogatszym w białko warzywem kapustnym." - źródło informacji Źródło: klik
Składniki:
Wykonanie: Brukselkę oczyścić z zewnętrznych liści i ew. łodyg, opłukać. Zagotować wodę w garnku, wrzucić do wrzątku, gotować na małym ogniu około 4 minut. Odcedzić i zalać lodowatą wodą. Pozostawić tak na kilka minut (ja nie czekałam.. zależało mi na czasie ;). Przestudzoną brukselkę odcedzić, przekroić każdą na pół. Rozgrzać pół łyżeczki oliwy i pół łyżeczki masła, smażyć na średnim ogniu przez około 3-4 minuty. Przełożyć do miski, przykryć folią aby nie wystygła. Na tej samej patelni rozgrzać pozostałą oliwę i masło. Smażyć cebulę pokrojoną w grubsze piórka, około 4 minut. Dodać ocet winny, dać mu odparować (w tym czasie utworzy glazurę na cebuli). Dodać do brukselki. Wymieszać. Podawać jeszcze gorącą. Smacznego :)
środa, 05 października 2011
Danie kuchni włoskiej, które daje Wam wielkie pole do spełniania swoich kulinarnych zachcianek. Jest to bowiem wielki pieróg z dużą ilością przeróżnego nadzienia. No właśnie.. nadzienia jakie sobie wymarzycie :) Ja proponuję Wam dzisiaj calzone z wiejską kiełbasą. Lekko pikantne, pachnące ziołami. Spróbujcie.. naprawdę warto ;) Źródło na ciasto: klik. Nadzienie: pomysł własny Składniki na 3szt: na ciasto:
na nadzienie:
ponadto:
Wykonanie: Z wody, drożdży i dwóch łyżek mąki zrobić zaczyn. Odstawić na 15 minut. Wyrośnięty zaczyn dodać do reszty mąki, oliwy i soli. Wymieszać, wyrobić elastyczne ciasto (około 5-7 minut). Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia (około 30-40 minut). Kiełbasę pokroić plasterki, cebulę w piórka, paprykę w cienkie paseczki, ser zetrzeć. Wszystko razem wsypać do miski, dodać zioła, paprykę, doprawić solą i pieprzem. Wymieszać dokładnie. Ciasto podzielić na trzy części, każdą z nich rozwałkować na okrągły placek grubości ok. 3mm (lub więcej jeśli lubicie grubsze ciasto). Na połowie każdego ułożyć nadzienie, złożyć i mocno docisnąć brzegi formując pieróg. Posmarować jajkiem, posypać ziołami. Rozgrzać piekarnik wraz z blachą na której będą pieczone calzone. Wyłożyć calzone na blachę. Piec około 20 minut w temp. 200oC. Podawać na ciepło.
Smacznego :) |
Archiwum
Zakładki:
Inspirują
Przydatne w kuchni
Ważna Uwaga!
Tagi
Reklama
O blogu
Słodki Spis Treści
Wytrawny Spis Treści
Kącik Wiedzy Kulinarnej
|