Wpisy z tagiem: lekkie

wtorek, 20 marca 2012

Długo wyczekiwana wiosna wkrada się już powoli w naszą codzienność. Zmienia się nie tylko pogoda, ale także samopoczucie i zwyczaje żywieniowe. I choć z nowalijek raczej nie korzystamy (nie chcemy bowiem świecić na jaskrawo żółty lub zielony pod wpływem substancji sprawiających że o tej porze roku wyglądają lepiej niż w środku lata ;) to mamy już ochotę na zdecydowanie lżejsze jedzenie. Dlatego dzisiaj propozycja na lekkie śniadanie.

Propozycja dla tych którzy są na diecie lub po prostu lubią zdrowe i konkretne śniadania. Placuszki nie są słodkie, są za to pełne płatków owsianych i otrębów dzięki czemu jeszcze długo po śniadaniu będziecie mieli poczucie sytości. Idealnie będą smakowały np. polane musem owocowym lub z domową konfiturą, oczywiście niskosłodzoną ;) Polecam :)

źródło: przepis własny

PS. a od następnego wpisu zrobi się jeszcze bardziej wiosennie.. i świątecznie :) Zapraszam!

puszyste placuszki owisane light

Składniki:

  • 0,5 szklanki płatków owsianych błyskawicznych (górskie też się nadadzą)
  • łyżka otrębów (dałam żytnie, ale pszenne również będą ok)
  • 0,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 duże jajko
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2/3 szklanki mleka
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • łyżka cukru
  • szczypta soli
  • łyżeczka proszku do pieczenia

 puszyste placuszki owisane light

Wykonanie:

Wszystkie składniki umieścić w misce i wymieszać tylko do połączenia składników. Odstawić na 3-5 minut.

Placuszki smażyć na suchej patelni z obu stron na rumiano.

 puszyste placuszki owisane light

Smacznego :)

sobota, 10 września 2011

Chyba coś przeoczyłam. Już jesień? A co z latem? Przemknęło niezauważone, zdecydowanie dające odczuć wielkie rozczarowanie. Na przekór więc tej niesprawiedliwości, zupa wiśniowa. Letnia i przypominająca ulotne słoneczne dni, choć w korzennej, lekko jesiennej odsłonie.

Idealna propozycja dla dzieci, choć i dorośli zapewne też będą zachwyceni ;)

PS. ja nie zagęszczam jej niczym, ponieważ dodaję dużą ilość jogurtu naturalnego. Jeśli jednak wolicie bardziej gęstą, należy dodać łyżeczkę mąki ziemniaczanej rozmieszaną w niewielkiej ilości wody, po czym przegotować.

zupa wiśniowa

Składniki na 2 większe porcje:

  • ok. 1,5 szklanki wydrylowanych wiśni
  • ok. 2-2,5 szklanki wody
  • ok. 1/4 szklanki cukru (według gustu)
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 2 spore szczypty mielonego imbiru
  • 2 goździki (całe)
  • jogurt naturalny lub śmietana - do podania
  • ulubiony makaron

 

Wykonanie:

Owoce zalać wodą, dodać przyprawy. Wymieszać wszystko razem, gotować około 15 minut na wolnym ogniu. Zdjąć z ognia, odstawić na 15 minut.

Makaron ugotować według instrukcji na opakowaniu.

Zupę podawać z makaronem z dodatkiem jogurtu naturalnego lub śmietany, choć równie dobrze smakuje bez dodatków.

zupa wiśniowa

Smacznego :)

08:31, milk_chocolate84
Link Komentarze (17) »
poniedziałek, 13 czerwca 2011

Wiecie że przeciętny Polak zjada rocznie tylko około 6,5kg ryb? Tyle właśnie przypada na jednego mieszkańca, podczas gdy w innych krajach europejskich jest to 20kg. Rekordzistami są Japończycy, u których wynik ten dochodzi do 40kg. Nie zmienia to jednak faktu że słabo wypadamy, a szkoda.. bo to taki wdzięczny produkt w kuchni ;)

Spórzżcie na tą rybę? Czyż nie wygląda apetyczniej niż schabowy? ;)

ryba w sosie musztardowym


Całkiem niedawno pokazałam Wam rybę w cieście piwnym. To danie jest równie szybkie w wykonaniu, choć przyznam że musiałabym wybitnie szukać aby znaleźć takie które szybkie i łatwe nie jest, bowiem rybę zwykle przygotowuje się błyskawicznie :) Filety przygotowane w ten sposób są soczyste i mocno aromatyczne, ryba nie jest mdła, a sos wspaniale ją uzupełnia. Pomóżcie mi zatem w poprawieniu statystyk ;)

* przepis stąd, lekko zmodyfikowany.


ryba w sosie musztardowym

Składniki:

  • 2 filety z białej ryby
  • pół pęczka świeżego koperku lub kilka łyżek suszonego
  • pół cytryny
  • sól
  • pieprz (najlepiej kolorowy, świeżo mielony)
  • 4 łyżki masła

sos:

  • 150g śmietany 18%
  • łyżeczka musztardy
  • pieprz
  • ew. sól do smaku

 

Wykonanie:

Rybę pokroić w kawałki. Posypać z obu stron solą, pieprzem, obsypać koperkiem. Skropić solidnie sokiem z cytryny. Odstawić na 15-20 minut.

Masło roztopić na patelni, smażyć rybę na rumiano z obu stron. Zdjąć rybę z patelni, jeśli zostało mało masła, dołożyć jeszcze łyżkę, wlać śmietanę i dodać musztardę. Doprawić solą i pieprzem, wymieszać i chwilkę podusić. (jeśli sos jest za gęsty dodać kilka łyżeczek przegotowanej wody).

Usmażone filety ułożyć na talerzu i polać sosem. Świetnie smakuje z brązowym ryżem!

 

Smacznego :)

06:38, milk_chocolate84
Link Komentarze (23) »
niedziela, 12 czerwca 2011

Coraz ładniejsze pomidory kuszą czerwienią. Na straganach kilkanaście ich rodzaji, od malutkich koktajlowych, po większe kiściowe i ogromne malinowe o fikuśnych kształtach. Są coraz soczystsze i smaczniejsze, zatem grzech z tego nie korzystać ;)

Na krem najlepiej nadają się soczyste i mocno dojrzałe pomidory o mięsistym miąższu. Najlepiej mało pestkowe. Z ich doborem zapewne nie będziecie mieli problemu :)

pomidorki koktajlowe

 

Zupa jest baaardzo smaczna,mocno pomidorowa o delikatnym posmaku czosnku i bazylii. Jak większość rzeczy które Wam pokazuje, robi się błyskawicznie ;) Jest po prostu idealna. Gęsta, pożywna i aromatczna. Gorąco polecam :)


krem z pomidorów

Składniki:

  • 1kg dojrzałych pomidorów
  • 1l bulionu drobiowego
  • jedna średnia cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • ok. 4-5 kromek białego pieczywa (może być czerstwe)
  • 3 łyżki śmietany
  • kilkanaście listków świeżej bazylii
  • sól
  • pieprz
  • łyżka koncentratu pomidorowego (niekoniecznie)

 

Wykonanie:

Pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Wypestkować. Zmiksować na puree. Cebulę drobno posiekać, zeszklić na oleju, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, jeszcze chwilę zesmażyć.

Bulion zagotować. Dodać pomidorowe puree, koncentrat, cebulę z czosnkiem i umyte listki bazylii. Zagotować.
Pieczywo pokroić w kostkę, dodać do zupy i pogotować 10-15 minut. Na koniec zupę dokładnie zmiksować blenderem. Doprawić solą i pieprzem. Dodać śmietanę i wymieszać.

 

Smacznego :)

czwartek, 09 czerwca 2011

Chodzimy na bazar. Rozglądamy się po straganach, a na nich obfitość tego czego jeszcze niedawno tak bardzo nam brakowało. Cukinie, bakłażany, młode główki kapusty leżące w towarzystwie nie takich już małych kalafiorów.. Rabarbar, pierwsze czereśnie.. no i ukochane truskawki.. To wszystko niemalże samo wchodzi do naszego rowerowego koszyka...

Kocham czerwiec.. i bynajmniej nie tylko dlatego że to miesiąc moich urodzin ;) W imię warzywnej rozpusty nawet M rezygnuje z codziennej porcji mięsa na obiad ;) Sam chętnie sięga po doniczkę bazylii z parapetu i.. robi pesto. Co za zapach!

pesto bazyliowe

Chwilę później w garnku zaczyna bulgotać pełnoziarniste spaghetti. I nic więcej nie potrzeba. Spaghetti i pesto. A po zakończeniu obiadu wymowne spojrzenia z uśmiechem na twarzy. Kolejny kulinarny sukces.. NASZ sukces :)

spaghetti z bazyliowym pesto

Składniki na dwie porcje:

  • 2 szklanki listków bazylii (dość luźno włożonych)
  • ok 2-3 łyżek oliwy z oliwek
  • dwie łyżki orzeszków pini lub pestek dyni
  • ząbek czosnku
  • 2 łyżki tartego parmezanu
  • sól
  • ok. 150g spaghetti
  • starty drobno ser typu gouda (niekoniecznie)

 

Wykonanie:

Makaron ugotować do miękkości, dodając do wody trochę soli o oliwy. Odcedzić.

Listki bazylii opłukać, osuszyć, włożyć do dostawki miksującej blendera. Dodać oliwę, parmezan, pestki dyni, zmiksować na gładką masę. W razie potrzeby dodać oliwy z oliwek do uzyskania pożądanej konsystencji i ponownie zmiksować. Doprawić solą, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę. Wymieszać.

Pesto włożyć do makaronu, wymieszać dokładnie, rozłożyć na talerze. Można ewentualnie posypać żółtym serem drobno startym na tarce.

Smacznego :)

07:49, milk_chocolate84
Link Komentarze (18) »
środa, 08 czerwca 2011

Jeszcze całkiem niedawno były przez nas niedoceniane. Pierwszy raz spotkaliśmy się z nimi w szpinakowej sałatce z pieczonymi buraczkami, i chyba właśnie to towarzystwo spowodowało że była to miłość od pierwszego kęsa :)

W ofercie handlowej mamy do wyboru dwa rodzaje szparagów. Zielone i białe. Zielone są nadziemną częścią szparaga natomiast białe rosną w kopcach, przysypane ziemią dlatego też wymagają obrania przed spożyciem. Zielone są mniej wymagające, bo obierania nie wymagają i gotuje się je krócej ;) I wbrew temu co usłyszeć na ich temat można, aby je przygotować nie jest potrzebny ani specjalny garnek ani genialna obieraczka dedykowana szczególnie szparagom. Zwykły garnek i nożyk do obierania warzyw sprawdza się doskonale :)

szparagi białe

Dlaczego warto jeść szparagi? Ich zaletą jest również to że są bogactwem witamin i składników mineralnych przy jednoczesnej niskiej wartości energetycznej (100g szparagów to zaledwie niecałe 20kcal). Polecane są również kobietom planującym dziecko lub w będącym w ciąży ze względu na dużą zwartość kwasu foliowego.
Sezon szparagowy jeszcze trwa więc jak się pospieszycie, zdążycie jeszcze skorzystać z ich dobroci :)

szparagi białe

A może macie ochotę na zupę krem z białych szparagów? Jestem pewna że po tej potrawie pokochacie szparagi! u nas to druga odsłona tej zupy i pewnie nie ostatnia w tym sezonie. A za wspaniały przepis dziękujemy Basi z "Kolorowej Kuchni" :)

PS. wciąż czekam na Wasze propozycje na zupy w związku konkursem z Amicą. Wystarczy wysłać przepis na adres milk_chocolate84@o2.pl lub umieścić go w komentarzach pod tym wpisem :)
Pyszne propozycje przesyłacie, czekam na więcej ;)

krem z białych szparagów

Składniki:

Na bulion:

  • 0,7 litra wody (z takiej ilości płynu wychodzi dość gęsty krem, dla nas w sam raz)
  • włoszczyzna
  • sól
  • listek laurowy

Ponadto:

  • 500g szparagów
  • 2 średnie ziemniaki
  • duża młoda cebula
  • 2 łyżki koperku
  • 0,5 szklanki gęstej śmietany
  • sól
  • pieprz

 

Wykonanie:

Wszystkie składniki na bulion wkładamy do garnka i gotujemy około 30 minut (sól według uznania). Po ugotowaniu bulionu, odcedzić warzywa.

Szparagi obrać, jeśli mają zdrewniałe końce, odłamać (szparag złamie się sam w odpowiednim miejscu). Główki odciąć, resztę pokroić w nieduże kawałki. Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę. Cebulę drobno posiekać, zeszklić na oleju.

Do gotującego się bulionu dodać łodygi szparagów, ziemniaki i cebulę. Gotować ok. 15 minut. Po tym czasie dodać główki szparagów i gotować jeszcze przez 10 minut. Garnek zdjąć z ognia, dodać śmietanę i zmiksować dokładnie blenderem (na tym etapie można odłożyć kilka główek do dekoracji). Dodać świeżo posiekany koperek, doprawić solą i pieprzem. Wymieszać.

Smacznego :)

10:59, milk_chocolate84
Link Komentarze (8) »
piątek, 03 czerwca 2011

Na wstępie przypominam Wam o konkursie z Amicą, o czym możecie przeczytać tutaj. Cały czas czekam na Wasze przepisy na pyszne, letnie ZUPY :) A teraz do rzeczy.. ;)

Mój M na urlopie, więc kiedy ja jestem w pracy, On szaleje w kuchni :) Wczoraj na przykład, po powrocie do domu przywitała mnie miseczka chłodnika, który najpierw zachwycił mnie kolorem, a chwilkę później również smakiem :) Był gęsty, sycący, ale lekki zarazem. To wymarzony obiad w takie upały! Szkoda że M tak rzadko chodzi na urlop... ;)

*Przepis stąd - podaję po Jego modyfikacjach :)
Zdjęcie słabe.. ale dajcie mi chwilkę na oswojenie swojego aparatu z mniej słodkimi eksponatami ;)

chłodnik litewski

Składniki:

  • duży pęczek boćwiny z buraczkami
  • 2 świeże zielone ogórki
  • pół szklanki posiekanego koperku
  • 2 łyżki posiekanego szczypiorku
  • 1 litr zsiadłego mleka
  • po jednym ugotowanym na twardo jajku na porcję
  • sól
  • pieprz

 

Boćwinkę umyć i pokroić w małe kawałki razem z buraczkami. Zalać wodą tak aby zakryć boćwinę i gotować około 10 minut. Po tym czasie odstawić wywar do całkowitego wystudzenia.

Ogórki pokroić w drobną kostkę, dodać do wystudzonego wywaru. Następnie dodać szczypior, koperek i zsiadłe mleko. Wymieszać dokładnie. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Wstawić do lodówki i schłodzić, najlepiej kilka godzin.

Smacznego :)

 

 

08:18, milk_chocolate84
Link Komentarze (17) »
poniedziałek, 30 maja 2011

Zaczynamy lekko, od sałatki :) Od razu też uprzedzam że nie ma się czego bać, ponieważ szpinak w takiej postaci smakuje wyśmienicie i nie ma nic wspólnego z zieloną 'ciapą' która większość z nas przyprawia o mdłości ;)

Użyłam do niej tureckiego serka solankowego, ale możecie zastąpić go np. fetą. Ja za nią nie przepadam, natomiast Peyniri uwielbiam za jego łagodność i naprawdę genialny smak :) Przygotowanie tej sałatki zajmie Wam zaledwie kilka minut, a uwierzcie mi że można ją jeść bez opamiętania ;)

 sałatka ze świeżych liści szpinaku

Składniki:

  • 150g świeżych liści szpinaku
  • ok. 10szt pomidorków koktajlowych
  • 1/3 szklanki czarnych oliwek
  • 200g serka Peyniri (turecki twaróg solankowy)
  • 2 łyżki ziaren słonecznika

Sos:

  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • łyżka octu balsamicznego
  • pół łyżeczki soku z cytryny
  • sól i pieprz 

 

Wykonanie:

Szpinak umyć, osuszyć. Ser pokroić w niedużą kostkę, oliwki pokroić w plasterki, pomidorki przekroić na połówki lub ćwiartki. Słonecznik uprażyć na suchej patelni uwżając by się nie przypalił.

Sos: wszystkie składniki na sos dokładnie wymieszać. Doprawić solą i pieprzem, nie żałując pieprzu.

Szpinak przełożyć do miski. Na liście położyć resztę składników, zalać sosem. Przemieszać kilka razy delikatnie. Schłodzić.

sałatka ze świeżych liści szpinaku

Smacznego :)

12:18, milk_chocolate84
Link Komentarze (9) »
Tagi
Reklama
Durszlak.pl