Myślicie sobie pewnie że jest bez smaku, co? ;) Otóż nie :D Ciasto wyszło puszyste, mięciutkie, a w towarzystwie powideł i lukru strucla smakowała znakomicie. Przyznam że po przeczytaniu składu byłam lekko zaniepokojona co z tego wyjdzie, ale jak widać, wyszło całkiem nieźle ;)
Ja zrobiłam struclę z 1/3 składników, z czego powstała malutka strucla, w sam raz dla małego alergika ;) Powoli mija też przerażenie, a dietę swojego syna zaczynam traktować nie jako tragedię a jako WYZWANIE :)
Przepis zaczerpnięty od 'Mamy na diecie bezmlecznej'. Nie udało mi się zrobić zdjęcia całości strucli, ale mogę Wam powiedzieć że wyglądała dokładnie tak samo jak ta.

Składniki:
- 3 szklanki mąki pszennej
- szczypta soli
- 3 łyżki cukru
- szklanka mleka koziego (może być również woda)
- 20g świeżych drożdży
- 1/4 szklanki oleju roślinnego
Ponadto:
- słoik powideł śliwkowych
- 3/4 szklanki cukru pudru
- sok z połowy cytryny
Wykonanie:
Z mleka/wody, drożdży, cukru i 3 łyżek mąki zrobić zaczyn. Odstawić na około 15minut. Wyrośnięty zaczyn dodać do pozostałych składników. Ciasto wyrabiać przez około 10 minut. Przykryć ściereczką i odtawić do podwojenia objętości (na około godzinę).
Po tym czasie ciasto podzielić na dwie części. Każdą rozwałkować na prostokąt. Posmarować powidłami, zwinąć w roladę, poczym przekroić na pół. Zwinąć w warkocz.

Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na około 30 minut. Piec w temperaturze 170oC przez około 40 minut. Po wystudzeniu posmarować strucle lukrem.
Smacznego :)