Wpisy z tagiem: jogurt naturalny
wtorek, 17 maja 2011
Był mus, był otwarty jogurt.. była chęć na lody ;) Ta właśnie kombinacja dała bardzo smaczny efekt :) Lody mają wspaniały kolor.. kwaskowy, lecz również słodki od syropu malinowego smak. To naprawdę niezła gratka dla amatorów rabarbaru. Ja byłam zachwycona :) Wspaniale smakowały w towarzystwie lodów waniliowych, choć same w sobie są równie dobre. Nawet mój syn któy jak twierdzi, 'barbary' nie lubi skusił sie na dwie kulki. O czymś to świadczy ;) *nie mam maszynki do lodów. Robię lody 'ręcznie'. Tak również wychodzą pyszne, kremowe i pozbawione kryształków lody :) Ci co mają.. będą zapewne wiedzieli jak z przepisu skorzystać przy jej użyciu ;)
Składniki:
Wykonanie: Mus dokładnie zmiksować z jogurtem. Dodać sok malinowy, wymieszać. Masę przełożyć do pojemnika (najlepiej płaskiego) i wstawić do zamrażalnika. Co około godzinę wyjąć pojemnik i zmiksować masę rozbijając kryształki lodu. Czynność powtarzać aż masa zgęstenieje na tyle, że nie będzie można jej zmiksować. UWAGI:
Smacznego :) * przepis dodaję do akcji RA-BAR-BAR organizowanej przez Olciaky :) oraz akcji Lodowej 2011 organizowanej przez Ksandraa6
niedziela, 08 maja 2011
Wspaniałe letnie i lekkie ciasto. Zupełnie bez tłuszczu, z mąką pełnoziarnistą, jogurtem naturalnym.. i słodzikiem ;) Czy można w ogóle mieć wyrzuty sumienia po zjedzeniu takiego ciasta? ;) Prawda jest taka że wypieki na mące pełnoziarnistej trzeba lubić. Są dość charakterystyczne w smaku. My jednak lubimy bardzo, i dlatego też byliśmy tym ciastem zachwyceni. Na pewno wystąpi jeszcze u nas nie raz z różnymi sezonowymi owocami :) Tylko junior jakiś niezachwycony.. stwierdził że ciasta z barbarą jeść nie będzie ;) :)) Przepis zmodyfikowany z bloga 'Świat cynamonem pachnący', zmodyfikowany do własnych potrzeb.
Składniki:
Wykonanie: Rabarbar umyć, obrać i pokroić w niewielkie kawałki. Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić. Żółtka utrzeć z cukrem. Dodać jogurt i dokładnie wymieszać. Miksując dalej na średnich obrotach, dodawać powoli mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i imbirem. Na koniec wmieszać w cisto pianę z białek (bardzo delikatnie). Ciasto piec w piekarniku w temperaturze 180oC i piec około 30-35 minut. Jeszcze ciepłe posypać cukrem pudrem.
Smacznego :) * przepis dodaję do akcji RA-BAR-BAR organizowanej przez Olciaky :)
środa, 23 marca 2011
Mięciutkie, wilgotne, z kawałkami czekolady i owocowym wnętrzem. Mnie jakoś mocno nie zachwyciły, ale to chyba dlatego że przekombinowałam i za dużo było tego szczęścia na raz ;) Kolejnym razem zrezygnowałabym albo z czekolady albo z marmolady. I właśnie tak Wam radzę, choć zapewne i taka 'wypasiona' wersja znalazła by nie jednego amatora ;) Przepis podaję ze swoimi zmianiami, a po oryginał zapraszam do źródła, na niezwykle apetyczny blog 'Kulinarne Spotkania' :)
Składniki na 12sztuk:
Wykonanie: W jednej misce wymieszać składniki suche, w drugiej mokre (bez marmolady). Połączyć obie zawartości misek mieszając łyżką. Na koniec wmieszać czekoladę. Ciasto nakładać po łyżce do każdej foremki do muffin*, na środek każdej położyć po małej łyżce marmolady, poczym przykryć ciastem do ok. 3/4 wysokości. Piec przez około 20-30 minut w temperaturze 180oC.
*nieposiadaczy formy do muffin zapraszam tutaj po pomysł zrobienia foremek domowej roboty. Smacznego :)
wtorek, 08 marca 2011
Delikatny, kremowy, lekko słodki, z nutą wanilii. Spód zrobiłam na bazie płatków kukurydzianych, jednakże nie byłam z niego specjalnie zadowolona. Płatki zmiękły i rozpadały się podczas przekładania ciasta, proponuję więc porządnie ugnieść je w formie lub zrobić spód np. z herbatników. Deser może nie należy do tych 'lekkich' ale co tam.. dzisiaj Nasze święto więc możemy sobie na to pozwolić ;) Przy okazji.. Wszystkiego najlepszego kobietki!! Częstujcie się :))
Składniki (na tortownicę o średnicy 24cm):
Na spód:
Wykonanie: Masło rozpuścić, wymieszać z miodem. Wlać do lekko pokruszonych płatków i wymieszać dokładnie. Masą wyłożyć dno tortownicy (wyłożonej folią aluminiową) o średnicy 24cm. Wstawić do lodówki do schłodzenia. Żelatynę rozpuścić w minimalnej ilości wody. Oba jogurty zmiksować z cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Cały czas intensywnie miksując, wlewać małym strumieniem jeszcze ciapłą żelatynę. Na koniec wmieszać 2 łyżki konfitury jagodowej. Masę wyłożyć na schłodzony spód. Na wierzch wyłożyć resztą konfitury, wyrównać. Chłodzić w lodówce przez kilka godzin, najlepiej całą noc.
Smacznego :)
wtorek, 21 września 2010
Jest idealne pod każdym względem. Wilgotne, aromatyczne i zniewalająco pyszne.. nie mówiąc już o zapachu unoszącym się w mieszkaniu podczas pieczenia, który sprawił że pierwszy kawałek odkroiłam kiedy było jeszcze mocno ciepłe i parujące ;) Wszyscy degustatorzy byli nim zachwyceni, a trochę ich było, bo piekłam je specjalnie na parapetówkę (niestety nie swoją ;). Naprawdę szczerze polecam Wam to ciasto, zważywszy że sezon na orzechy i śliwki wciąż trwa :) Przepis pochodzi stąd.
Składniki (odmierzamy umytym kubeczkiem po jogurcie): - kubeczek jogurtu naturalnego (150g) - 150g miękkiego masła - 1 kubeczek cukru - 3 jajka - 2,5 kubeczka mąki pszennej - 1 kubeczek mielonych orzechów laskowych - 2 łyżeczki proszku do pieczenia - 400-500g śliwek (ja użyłam węgierek) Ponadto: - cukier puder i cynamon do oprószenia - 50g płatków migdałowych - 2 łyżki marmolady lub dżemu śliwkowego
Wykonanie: Śliwki wypestkować, pokroić na mniejsze kawałki (małe na pół, większe na 4 części) Masło utrzeć z cukrem. Dalej ucierając wbijać po jednym jajku, po każdym dokładnie miksując na gładką masę, następnie dodać jogurt. Zmniejszyć obroty miksera, dodać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia i mielone orzechy. Wszystko dokładnie wymieszać. Ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy 23-24 cm. Na górze ciasta ułożyć śliwki, lekko je wciskając. Posypać cynamonem. Piec w temperaturze 180oC przez około 45 minut (ja piekłam 50 minut). Odstawić do wystudzenia. Podgrzanym dżemem lub marmoladą wysmarować brzegi ciasta, obsypać płatkami migdałowymi. Całość oprószyć cukrem pudrem.
Jest to moja kolejna propozycja do akcji "Śliwka 2010" organizaowanej przez blue_megi Smacznego :)
środa, 18 sierpnia 2010
Wiecie już że mój synek i ja kochamy wszelkiego rodzaju placki i naleśniki :) I mimo że tutaj nie ukazują się często, jemy je conajmniej raz w tygodniu. Zwykle nie ma niestety czasu na zrobienie fotki ;) Dzisiaj smażyłam bez syna, więc nie miał mi kto wyjeść placków spod obiektywu ;) Mogę je Wam zatem pokazać i zarazem mocno polecić :) Są pyszne! Mocno jogurtowe, delikatne i wilgotne. Mi osobiście bardzo smakowały obsypane świeżymi owocami, delikatne opruszone cukrem pudrem, natomiast juniorowi, polane jogurtem i zasypane malinami :) Polecamy, naprawdę warto je zrobić ;) Przepis w WŻ dostosowany do moich potrzeb ;)
Składniki: - 370g jogurtu naturalnego (duży kubek) - pół szklanki cukru - 2 jajka - 3 łyżki soku z cytryny - 2/3 szklanki mąki - łyżka mleka
Wykonanie: Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę. Do jogurtu dodać żółtka, cukier, sok z cytryny i mleko. Wymieszać. Dodać mąkę i ponownie dokładnie wymieszać. Na koniec, delikatnie wmieszać pianę z białek. Nakładać porcje ciasta na rozgrzany tłuszcz i smażyć z obu stron na złoty kolor. Podawać posypane cukrem pudrem, polane jogurtem lub obsypane świeżymi owocami, albo po prostu jak lubicie ;) Smacznego :)
czwartek, 13 maja 2010
Wspaniały lekki deser :) Idelany na teraz, czyli czas kiedy zaczynamy bacznie przyglądać się sobie w lustrze i liczyć kalorie w nadzieji że ślady po beztroskim zimowym jedzonku zaczną szybko znikać :) Deserek baaaaardzo nam smakował. Mój syn oszalał na jego pukcie i wręcz wyrywał mi szklankę krzycząc "to cielwone mi daj" ;) Czyli zwyciężyły truskawki ;) Coś wspaniałego! Ja użyłam mrożonych owoców ale równie dobrze można użyć świeżych zmiksowanych z lodem (2-3 kostki). Polecam :)
Składniki (na trzy porcje): - 250g mrożonych truskawek - 250g mrożnych mocno dojrzałych bananów - 300g gęstego jogurtu (grecki, bałkański) - 2 łyżeczki soku z cytryny - 4 kostki startej, gorzkiej czekolady - ew. łyżka cukru pudru do truskawek
Wykonanie: W osobnych naczyniach zmiksować truskawki i banany (ew. dosładzając delikatnie truskawki, banany same w sobie są słodkie). Do puree bananowego dodać sok z cytryny, wymieszać. Do szklanek nakładać po łyżce jogurtu, puree bananowego i truskawkowego, tworząc ozdobny wzorek. Posypać tartą czekoladą. Chłodzić w lodówce około 2 godziny. Dzięki temu że owoce są mrożone, po ochłodzeniu uzyskuje się pyszny mus. Smacznego :) |
Archiwum
Zakładki:
Inspirują
Przydatne w kuchni
Ważna Uwaga!
Tagi
Reklama
O blogu
Słodki Spis Treści
Wytrawny Spis Treści
Kącik Wiedzy Kulinarnej
|