Wpisy z tagiem: śliwki
poniedziałek, 05 września 2011
Kolejny przepis Marthy Stewart. Ciasto jest niezwykle lekkie, puszyste i delikatne. Mi jednak czegoś w nim brakowało, a mianowicie dodatku np. ekstraktu z wanilii lub skórki cytrynowej, więc zdecydowanie polecam dodać osobom mającym na to ciasto ochotę :) Poza tym nie ma się do czego 'przyczepić'. Samo przygotowanie trwa chwilkę, ciasto jest bezproblemowe i naprawdę banalne w wykonaniu, także polecam do popołudniowej kawy :) PS. ja robiłam z podwójnej porcji w formie 27cm, dlatego w oryginale ciasto wyjdzie Wam nieco niższe. Zamieniłam też maślankę na kefir.
Składniki:
Wykonanie: Śliwki pokroić w plastry lub na połówki. Wymieszać razem mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól. Masło utrzeć z cukrem do białości (masa stanie się gładka i puszysta). Dodać jajko, zmiksować. Dodawać na przemian 1/3 suchej mieszanki, 1/2 kefiru, druga część suchej mieszanki, druga część kefiru i na końcu ostatnią część mieszanki. Zmiksować do połączenia składników. Formę o średnicy 20cm wysmarować tłuszczem i posypać równomiernie mąką. Wyłożyć ciasto, wyrównać. Ułożyć śliwki, tylko delikatnie wciskając je w ciasto. Piec około 35min w temperaturze 180oC Smacznego :)
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
II etap konkursu z Amicą za nami. Po raz kolejny nasi zwycięzcy okazali się wspaniałymi ludźmi z którymi spędziliśmy masę chwil płacząc ze śmiechu ;) Postaram się również pokazać Wam krótką relację z tego wydarzenia, zapewne już niebawem. A już teraz przypominam że niedługo ruszy III etap na najlepszy przepis na deser. To będzie już ostatnia szansa na wzięcie udział w zabawie, zatem wyglądajcie zapowiedzi ;) PS. Kasi z bloga Gotuję bo lubię i Kasi z którą gotowała, gratuluję zwycięstwa. Nie wiem jak Wasze roladki smakowały.. ale wyglądały obłędnie :) Pozdrawiam Was mocno :) ***** Szybka wersja klasycznych knedli do których potrzebne są ugotowane i wystudzone ziemniaki co zwykle wydłuża znacznie czas od chęci do konsumpcji ;) A Ci którzy wolą jednak tradycyjne, ziemniaczane ciasto, zapraszam już niebawem ;) PS. przepis ten to wypadkowa różności znalezionych na różnych stronach.
Składniki na 12 sztuk:
Wykonanie: Wszystkie składniki wyrobić na gładką masę, nie powinno to trwać długo, ponieważ w miarę wyrabiania ciasto staje się coraz bardziej klejące. Jeśli podczas wyrabiania za bardzo będzie przyklejało się do rąk, można delikatnie podsypać mąką. Wyrobione ciasto podzielić na 12 części. Każdą z nim spłaszczyć w dłoni na placek, na środku położyć śliwę w środek wsypując cynamonowy cukier. Zlepić dokładnie rogi, uformować kulkę. Knedle wrzucać na wrzącą, lekko osoloną wodę. Gotować około 4 minut od chwili wypłynięcia do góry. Odcedzić z wody. Podawać polane jogurtem lub śmietaną, posypane cukrem cynamonowym.
Smacznego :)
wtorek, 02 sierpnia 2011
Dawno nie jedliśmy tak dobrego ciasta. Upieczone wieczorem, rano było tylko po kawałku do pracy i cienki pasek ciasta do popołudniowego zdjęcia :) Nie mogliśmy mu się oprzeć i wbrew temu co sugerowała Martha Stewart, czyli aby pozostawić ciasto do wystudzenia w formie, my jedliśmy je jeszcze ciepłe :) Lekko cytrynowe, lekko słodkie (dałam o połowę mniej cukru). GENIALNE! I jeszcze rada dot. owoców. Nie dosyć że zapomniałam obtoczyć śliwek w mące, to jeszcze chciałam być mądrzejsza i wcisnęłam je w ciasto. Finał? Śliwki upadły na dno ;) Ale i tak było pysznie :)
Składniki:
Wykonanie: Masło utrzeć z cukrami na puszystą masę. Zmniejszyć obroty miksera, dodawać kolejno jajka, po każdym dokładnie miksując. Cały czas miksując dodać skórkę cytrynową i ekstrakt waniliowy. Wsypać połowę mąki, śmietanę, następnie drugą połowę mąki. Zmiksować wszystko tylko do połączenia składników. Ciasto jest dość gęste. Śliwki obtoczyć w dwóch łyżkach maki. Ciasto rozsmarować w tortownicy o średnicy 23cm lub blaszce o wymiarach 20/25cm wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą. Na wierzch wyłożyć śliwki (nie wciskać w ciasto). Piec około 30-35 min w temperaturze 180 oC (najlepiej sprawdzić patyczkiem). Po upieczeniu pozostawić ciasto w blaszce do wystudzenia.
Smacznego :)
wtorek, 21 września 2010
Jest idealne pod każdym względem. Wilgotne, aromatyczne i zniewalająco pyszne.. nie mówiąc już o zapachu unoszącym się w mieszkaniu podczas pieczenia, który sprawił że pierwszy kawałek odkroiłam kiedy było jeszcze mocno ciepłe i parujące ;) Wszyscy degustatorzy byli nim zachwyceni, a trochę ich było, bo piekłam je specjalnie na parapetówkę (niestety nie swoją ;). Naprawdę szczerze polecam Wam to ciasto, zważywszy że sezon na orzechy i śliwki wciąż trwa :) Przepis pochodzi stąd.
Składniki (odmierzamy umytym kubeczkiem po jogurcie): - kubeczek jogurtu naturalnego (150g) - 150g miękkiego masła - 1 kubeczek cukru - 3 jajka - 2,5 kubeczka mąki pszennej - 1 kubeczek mielonych orzechów laskowych - 2 łyżeczki proszku do pieczenia - 400-500g śliwek (ja użyłam węgierek) Ponadto: - cukier puder i cynamon do oprószenia - 50g płatków migdałowych - 2 łyżki marmolady lub dżemu śliwkowego
Wykonanie: Śliwki wypestkować, pokroić na mniejsze kawałki (małe na pół, większe na 4 części) Masło utrzeć z cukrem. Dalej ucierając wbijać po jednym jajku, po każdym dokładnie miksując na gładką masę, następnie dodać jogurt. Zmniejszyć obroty miksera, dodać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia i mielone orzechy. Wszystko dokładnie wymieszać. Ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy 23-24 cm. Na górze ciasta ułożyć śliwki, lekko je wciskając. Posypać cynamonem. Piec w temperaturze 180oC przez około 45 minut (ja piekłam 50 minut). Odstawić do wystudzenia. Podgrzanym dżemem lub marmoladą wysmarować brzegi ciasta, obsypać płatkami migdałowymi. Całość oprószyć cukrem pudrem.
Jest to moja kolejna propozycja do akcji "Śliwka 2010" organizaowanej przez blue_megi Smacznego :)
czwartek, 16 września 2010
Czasu na pieczenie coraz mniej, jednak niestety nie jest to równoznaczne ze mniejszeniem się ochoty na słodkości ;) To akurat pozostało bez zmian :D Dlatego jak już coś piekę to musi to być coś co robi się szybko i w efekcie nie powstaje duży artystyczny nieład w kuchni ;) Takie własnie są muffiny. Dwie miski, łyżka i forma- to wszystko co nam potrzeba :) Przepis na te muffiny znalazłam u Kuby. Zabrałam się za pieczenie niemalże natychnmiast, tuż przed wyjściem na wizytę do lekarza. A jak wróciliśmy, już na samym wejściu, poczuliśmy wspaniały aromat cynamonu który wypełniał całe mieszkanie :) Są pyszne! Mięciutkie, aromatyczne, wilgotne.. Dla maniaka cynamonowego (czyt. mnie :P) po prostu idealne :D Gorąco zachęcam do upieczenia, póki sezon na śliwki trwa ;)
Składniki: - 125g maki pszennej - 125g maki pszennej razowej - 70g cukru - 100g jogurtu naturalnego - 1 jajko - 5 łyżek oleju roślinnego - 2 łyżeczki proszku do pieczenia - 0,5 łyżeczki sody - łyżka cynamonu - szczypta soli - 100ml mleka (dałam od siebie bo ciasto było bardzo gęste)*
Wykonanie: Śliwki kroimy na małe kawałki. W jednej misce umieszczamy składniki suche, w drugiej mokre. Połączyć obie zawartości misek mieszając tylko po połączenia się składników. Na końcu wmieszać pokrojone śliwki. Ciastem wypełniać formę do muffin do 3/4 wysokości. Piec około 30 minut w 180oC. *Kuba sugeruje aby dodać jogurt jeśli ciasto jest za gęste. Ja nie miałam, więc dodałam mleko.
Smacznego :)
Muffinki dodaję do akcji blue_megi "Śliwka 2010"
piątek, 23 lipca 2010
Wiem co sobie myślicie. Pieczenie w takiej temperaturze jak dzisiaj musi być aktem desperackim ;) Ale już tak mam, że pieczenie mnie odpręża, relaksuje i powoduje że choć przez kilka chwil nie liczy się nic dookoła.. nic poza równym ułożeniem owoców.. precyzyjnym nałożeniem kremu na tort.. czy dobrze wyrobionycm drożdżowym. Takiej chwili dzisiaj potrzebowałam, a efektem tego zapomnienia jest ta oto tarta. Kruche ciasto, kwaskowe śliwki, nutka cynamonu i słodka pianka. Wyobrażacie sobie jak to ciasto smakuje? Najlepiej sami się przekonajcie ;) I strasznie żałuje że kilka dni temu postanowiłam ograniczyć spożywanie słodkości (nigdy nie jadłam dużo, ale kiedy własna mama mówi: może byś troszkę pobiegała? ;) to daje to do myslenia ;). W przeciwnym razie zjadłabym caaaaałą blaszkę :D
Składniki: kruche ciasto: - 250g masła - 3 szklanki mąki pszennej - 3 żółtka - 3 łyżki cukru pudru - pół łyżeczki proszku do pieczenia Na bezę: - 3 białka - 4 łyżki cukru pudru Ponadto: - 0,6kg śliwek - łyżeczka cynamonu - 2 łyżki bułki tartej - masło i bułka tarta/kasza manna do wysmarowania formy
Wykonanie: Wszystkie składniki na ciasto szybko wyrobić, tylko do połączenia składników. Uformować kulę, spłaszczyć. Schłodzić w lodówce conajmniej 30 minut. Wydrylować śliwki. Ciasto wyjąć z lodówki, oderwać około 1/3 części. Resztę ciasta rozwałkować na grubość około 0,7mm i wyłożyć nim formę do tarty (wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą/kaszą manną). Posypać bułką tartą (wchłoni wilgoć ze śliwek). Na ciasto ułożyć śliwki, posypać cynamonem, na nie skruszyć pozostałą część ciasta. Tartę wstawić do piekarnmika nagrzanego do 200oC i piec około 20 minut. Ubić pianę z białek. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier. Miksować jeszcze przez chwilę. Ciasto wyjąć z piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 180oC. Wyłożyć na wierzch pianę, wyrównać. Wstawić do piekarnika na kolejne 20 minut.
Smacznego :)
|
Archiwum
Zakładki:
Inspirują
Przydatne w kuchni
Ważna Uwaga!
Tagi
Reklama
O blogu
Słodki Spis Treści
Wytrawny Spis Treści
Kącik Wiedzy Kulinarnej
|