Dziękuję Wam kochani za wszystkie komentarze, smsy i maile z życzeniami dla synka :) Choć przed nami jeszcze sporo leków i nebulizacji do przyjęcia, Piotruś czuje się coraz lepiej. Dziękuję Wam bardzo :)
*****
Ale wracając do przepisu...
Założenie było takie, aby połączyć wszystkie smaki, zachowując jędrność wątróbki i jabłek. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie duszona i 'rozciapana' wątróbka to zdecydowanie nie jest 'to'. Danie traci przez to smak, swój urok.. i apetyczny wygląd ;)
Dlatego też jabłka są miękkie, ale nie rozpadające się, natomiast wątróbka jędrna i mocno rumiana. Ocet balsamiczny pełni rolę spajającą wszystkie smaki. Naprawdę polecam!

Składniki:
- ok. 0,5kg drobiowej wątróbki
- kilka łyżek maki pszennej
- 2 średnie winne jabłka
- mała cebula cukrowa
- spory chlust octu balsamicznego
- sól
- 1-2 łyżki świeżej natki pietruszki
Wykonanie:
Wątróbkę dokładnie umyć, oczyścić i osuszyć. Obtoczyć w mące, podsmażyć na dużym ogniu, do zrumienienia. Przełożyć na drugą (najlepiej głęboką) patelnię (bez tłuszczu). Osobno podsmażyć jabłka pokrojone w ósemki (zaledwie minutę na dużym ogniu, aby się lekko zrumieniły). Dodać do wątróbki. Cebulę pokrojoną w piórka również podsmażyć na osobnej patelni i dodać do reszty.
Wszystko razem podlać octem balsamicznym, przyprawić solą. Lekko przemieszać i smażyć na małym ogniu 8-10 minut pod przykryciem, co jakiś czas lekko mieszając. Pod koniec smażenia zdjąć pokrywkę i smażyć jeszcze przez chwilę aby ocet balsamiczny się zredukował.

Smacznego :)
Przepis ten bierze udział w konkursie "Mistrzowie Patelni" w kategorii "Coś z niczego"
