Chińskie, bo nadzienie i panierka w chińskim klimacie. Natomiast cała baza krokieta, czyli naleśnik, raczej z chińszczyzną za wiele wspólnego nie ma ;) Nie mniej jednak nazwa intrygująca, więc zostaje ;)
Danie jest z tzw. odzysku. Zwykle jest bowiem tak, że gotuję zupy na drobiowym bulionie, dlatego też poza smaczną zupą mam jeszcze mięso które zwykle wykorzystuje do drugiego dania. Tutaj w roli głównej wystąpiło udo z kurczaka, które w zaledwie kilka chwil przybrało postać krokieta w pełnej aromatycznych przypraw panierce. Musicie spróbować :)

Składniki:
- 5-6 naleśników neutralnych w smaku
Nadzienie:
- gotowane udo z kurczaka
- ok. 300g mieszanki warzyw chińskich
- 4-5 łyżek sosu sojowego
- pół łyżeczki curry
- pieprz
- sól
- 2 łyżki oliwy
Panierka:
- szklanka bułki tartej
- łyżeczka curry
- 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
- 1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
- 1 jajko
- sól
Wykonanie:
Mięso oddzielić od kości, drobno pokroić. Podsmażyć na gorącej oliwie na rumiano, dodać warzywa, podlać sosem sojowym. Dusić kilka minut (do miękkości warzyw). Na koniec dodać curry, doprawić solą i pieprzem. Wymieszać dokładnie i odstawić do wystudzenia.
Wystudzony farsz zawijać w naleśniki (nałożyć farsz na środek naleśnika, zawinąć boki do środka i zwinąć).
Jajko roztrzepać, doprawić solą i pieprzem. Bułkę tartą wymieszać z przyprawami. Każdego krokieta maczać dokładnie w jajku, następnie obtoczyć w panierce. Smażyć z każdej strony na mocny, rumiany kolor (na dużym ogniu). Oleju powinno być aby były prawie do połowy zanurzone. Dzięki temu nie chłoną dużo tłuszczu i są niezwykle chrupiące.


Smacznego :)