Wpisy z tagiem: imbir
piątek, 11 maja 2012
Sezon na rabarbar w pełni, bynajmniej w teorii ;) U mnie jeszcze ciężko go dostać, ale wierzę że wkrótce się to zmieni, dlatego też sukcesywnie otwieram ostatnie zeszłoroczne rabarbarowe przetwory. Do tego ciasta wykorzystałam konfiturę z tego przepisu (z imbirem), jednak jeśli takiej nie posiadacie, możecie zesmażyć specjalnie na tą okazję około 0,5kg rabarbaru z około połową szklanką cukru i łyżką tartego świeżego imbiru, a efekt będzie równie pyszny, bądź użyć jakiejkolwiek innej konfitury. Jest jeszcze coś, co przemawia o wyjątkowości tego ciasta. Po pierwsze, koniecznie prawdziwe masło (!), a po drugie, wierz ciasta to swojego rodzaju kruszonka, choć lekko 'niestandardowa'. Przez pieczeniem jest bowiem rzadsza od klasycznej kruszonki, dzięki czemu podczas pieczenia apetycznie rozpływa się na cieście tworząc grubą, kruchą warstwę. To naprawdę przepyszne i łatwe do wykonania ciasto. Spróbujcie koniecznie :) źródło: przepis własny
Składniki: na ciasto:
na nadzienie:
na wierzch:
Wykonanie: Ze wszystkich składników na ciasto szybko wyrobić ciasto. Spłaszczyć i zawinąć w folię spożywczą, po czym schłodzić około godziny. Schłodzonym ciastem wyłożyć dno formy, wyłożonej papierem do pieczenia, o wymiarach ok. 18/30cm (również boki). Podpiec w piekarniku nagrzanym do 180oC przez około 15 minut. W tym czasie przygotować maślaną kruszonkę. Do zimnego, pokrojonego w kostkę masła dodać resztę składników, wyrobić między palcami do uzyskania kruszonki (będzie lekko rzadsza niż zwykle, tak ma być). Na podpieczone ciasto wylać konfiturę, obsypać równo kruszonką. Piec przez kolejne 35-40minut w temp. 180oC. Wystudzić.
Smacznego :)
piątek, 28 października 2011
Kolejna halloweenowa propozycja. Tym razem nieco mniej straszna.. chyba ;) Na pewno dla mojego synka.. który po dokładnym obejrzeniu każdego pająka i wysłuchaniu moich zapewnień że go nie zjedzą zjadł dwa solidne kawałki ;) Połączenie dwóch smaków, dyni i czekolady, to zdecydowanie udane połączenie. Tarta nie dosyć że wygląda ciekawie, to jeszcze smakuje nieziemsko! Spójrzcie tylko na ilość przypraw w składnikach. Tak aromatycznego ciasta dawno nie jadłam. I nawet moja wrodzona arachnofobia nie powstrzymała mnie przed sięgnięciem po kolejny kawałek ;) Spróbujcie, nie koniecznie w halloweenowej wersji ;) źródło: klik
Składniki: na ciasto:
na wypełnienie:
ponadto:
Wykonanie: Wszystkie składniki na ciasto (poza czekoladą) wyrobić szybko, uformować w kulę i schłodzić co najmniej godzinę. Po tym czasie rozwałkować ciasto i wyłożyć nim formę na tartę o średnicy 26cm. Nakłuć dno widelcem w kilku miejscach i wstawić do nagrzanego do 180oC piekarnika. Piec ok. 10-12 minut. W między czasie posiekać drobno czekoladę. W osobnym wymieszać dokładnie trzepaczką wszystkie składniki na wypełnienie. Na gorący, podpieczony spód wysypać czekoladę, poczekać aż zacznie się rozpuszczać po czym rozprowadzić ją po całym dnie. Delikatnie wylać wypełnienie na dno tarty, wstawić ponownie do piekarnika. Piec jeszcze ok. 40 minut. (Ciasto może się wydawać po tym czasie nie do końca ścięte, ale dojdzie podczas stygnięcia). Odstawić do całkowitego wystudzenia. Po tym czasie rozpuścić czekoladę w mikrofalówce lub w kąpieli wodnej, przełożyć do foliowego woreczka z delikatnie odciętym rogiem. Zrobić na tarcie wzór pajęczyny. Następnie na papierze do pieczenia zrobić nogi pająków. Resztę czekolady schłodzić kilka minut w lodówce. Kiedy zacznie tężeć, postawić na tarcie kilka dużych kropel czekolady, doczepić do nich zastygnięte nóżki.
Smacznego :)
środa, 20 lipca 2011
Przepis Agnieszki, zwyciężczyni I etapu konkursu. I co prawda w tym sezonie już raczej jej nie przygotujecie, ale uwierzcie mi że warto na nią poczekać do kolejnego i otworzyć nią sezon truskawkowy. Jest naprawdę rewelacyjna, co zresztą potwierdziło jury konkursowe. ;) Jej sukcesem jest odpowiednie doprawienie imbirem, sokiem z limonki i miętą. Próbujcie więc, dodawajcie i kombinujcie :) *Przy okazji przypominam że ruszył już II etap, czekam na propozycje na DANIA GŁÓWNE. Wyślij przepis już dzisiaj a być może to Twój przepis ukarze się tutaj po sierpniowym evencie :)
Składniki:
Wykonanie: Ananasa przekroić w poprzek, wydrążyć na 3/4 wysokości, uważając aby nie uszkodzić ścianek. Wydrążyć środek. Miąższ zmiksować z truskawkami. Doprawić startym imbirem, limonką i miodem. Wymieszać dokładnie. Miętę posiekać drobniutko, lub utłuc w moździerzu. Dodać do chłodnika, wymieszać. Makaron usmażyć na gorącym tłuszczu. Zwiększy swoją objętość i stanie się chrupki. Udekorować nim zupę. Przed podaniem porządnie schłodzić.
Smacznego :)
niedziela, 03 lipca 2011
I króciutko o I etapie Amici.. Wspaniała przygoda, wspaniali ludzie, niesamowite wrażenia :) I ZWYCIĘSTWO!! I etap konkursu z Amicą zwyciężył NASZ chłodnik truskawkowo- ananasowy z imbirową nutą!! To była wspaniała współpraca, która jak widać została doceniona przez jury konkursu :) Konkurowałyśmy z zupą z liści rzodkiewki oraz kremem z zielonego groszku. Obie zupy były PRZE-PYSZNE, i naprawdę uwierzcie mi że narady jury trwało długo ;) Cieszę się jednak że dzięki bardzo fajnej współpracy, Agnieszka już niebawem w swoim nowym mieszkanku będzie piekła w swoim nowym piekarniku z serii Integra :) Krótka foto-relacja oraz filmik zrobiony przez profesjonalistów ukarze się tutaj niebawem. Mam nadzieję że będzie dla Was zachętą do udziału w kolejnych etapach, bo uwierzcie że warto :) ****** Wybaczcie.. trochę spóźnione, ale jeśli zatem nie w tym roku, niech będą dla Was inspiracją w przyszłym sezonie :) Muszę również na początku wspomnieć że przetwory te powstały dzięki Beatce, która dzielnie znosiła moje pytania i na każde bardzo szybko odpowiadała. Była nieocenionym wsparciem, za co z całego serca dziękuję :) Udało mi się niestety zrobić tylko trzy rodzaje dżemów z udziałem truskawek i rabarbaru, ale truskawki jak szybko przyszły.. tak szybko poszły nie dając się za mocno wykorzystać ;) Jedno jest pewne.. Takich smaków w sklepie na pewno nie dostaniecie.. zresztą.. do sklepowych to może ich w ogóle nie porównujmy ;)
Wstępnie... PRZYGOTOWANIE SŁOIKÓW I PASTERYZACJA Mamy do wyboru dwa rodzaje wyparzania słoików i pasteryzacji: 1. gotując w garnku 2. piekąc w piekarniku
1. Metoda klasyczna - słoiki najpierw należy umyć, potem gotować kilka minut w garnku, poczym wysuszyć. Po napełnieniu słoików gorącym dżemem, zakręcamy szczelnie, poczym gotujemy w garnku kilkanaście minut (słoiki muszą być zanurzone prawie do końca). 2. Metoda szybsza i dająca większą pewność - umyte słoiki (lekko osuszone) wstawiamy do zimnego piekarnika i nastawiamy piekarnik na 130oC. Wypiekanie powinno trwać około 15-20 minut. W tym czasie słoki osuszą się dokładnie i wyparzą. Gorące słoiki wyciągamy z piekarnika, od razu wlewamy gorący dżem, zakręcamy szczelnie, poczym wkładamy z powrotem do piekarnika i pasteryzujemy około 20-25 minut w zależności od wielkości słoików. Po wyłączeniu piekarnika, uchylamy go delikatnie, pozostawiając dżemy do całkowitego wystudzenia. Pasteryzacja nie jest konieczna, jednak zalecana w przypadku dodawania mniejszej ilości cukru, co ja zwykle czynię. Beatka nie polecała u siebie pasteryzacji dżemów z dodatkiem pektyny, ponieważ nabierają konsystencji galaretki. Ja dodałam w dwóch pektynę (nie wiele) i zapasteryzowałam.. Zgęstniały ale konsystencja była ok, więc zapewne zależy to od ilości pektyn. Ja daję ich zaledwie odrobinę, aby nie gotować dżemów w nieskończoność. Podsumowując, polecam dodanie niewielkiej ilości pektyny i pasteryzację. Dokładniej o przetworach i pasteryzacji możecie przeczytać tutaj. PRZEPISY 1. Dżem truskawkowo-rabarbarowy z imbirem Mocno aromatyczny, podczas gotowania pachniał cudnie :) Imbir zdecydowanie lubi i rabarbar i truskawki. Tworzą połączenie idealne!
Składniki:
Rabarbar umyć, pokroić w małe kawałki i dodać imbir starty na tarce o najdrobniejszych oczkach. Truskawki przekroić na połówki (jeśli są większe, na ćwiartki). Zasypać obie zawartości misek po połowie cukru. Ostawić na kilka godzin lub na całą noc. Po tym czasie wymieszać obie zawartości misek i zagotować. Pogotować 5-10 minut. Wyłączyć. W czasie studzenia przemieszać kilka razy (aby odparować). Słoiki wyparzyć lub wypiec w piekarniku. Dżem ponownie zagotować, pogotować około 20-30 minut. Pod koniec gotowania dodać pektynę z niewielkim dodatkiem cukru (intensywnie mieszając). Owoce przekładać do gorących słoików, mocno zakręcić, zapasteryzować. Smacznego :) 2. Dżem truskawkowy z wanilią Dżem o intensywnym, czerwonym kolorze. Pełen maleńkich ziarenek nadających mu niesamowitego smaku i aromatu :) PRZE-PYSZNY!
Składniki:
Truskawki pokroić w ćwiartki. Zasypać cukrem i odstawić na kilka godzin lub na noc. Wydrążyć miąższ z laski wanilii. Do owoców dodać ziarenka, sok z cytryny oraz wydrążoną laskę. Pogotować 5-10 minut. Wyłączyć. W czasie studzenia przemieszać kilka razy (aby odparować). Słoiki wyparzyć lub wypiec w piekarniku. Ponownie zagotować. Gotować przez 20-30 minut. Wyjąć wydrążone laski wnilii. Pod koniec gotowania dodać pektynę z niewielkim dodatkiem cukru (intensywnie mieszając). Owoce przekładać do gorących słoików, mocno zakręcić, zapasteryzować. Smacznego :) 3. Dżem truskawkowo-rabarbarowy z rumem W oryginale rum należy dodać na początku, lecz wtedy sporo aromatu wygotowuje się w procesie gotowania, dlatego też ja dodałam go na końcu.
Składniki:
Wykonanie: Truskawki pokroić w ćwiartki, rabarbar pokroić w kawałki. Zasypać cukrem w osobnych naczyniach. Odstawić na co najmniej dwie godziny. Po tym czasie połączyć obie zawartości misek, zagotować. Zdjąć z palnika. Odstawić na kilka minut. Wyparzyć lub wypiec słoiki w piekarniku. Owoce ponownie zagotować. Gotować przez około 30 minut. Kiedy dżem będzie już gęsty, dodać miód i chwilkę pogotować, ściągając pojawiającą się pianę. Na koniec dodać rum lub zapach rumowy, wymieszać. Napełniać gorące słoiki, zakręcić i zapasteryzować. Smacznego :)
PS. wszystkie przepisy bazują na przepisach znalezionych na blogu "Bea w kuchni"
czwartek, 30 czerwca 2011
Już jutro kończy się akcja "Dinner Party" w której możecie wygrać prokukty marki Krosno oraz Finish. Zapraszam do aktywności pod tą i tą notką konkursową. A już jutro podsumowanie akcji na blogu oraz na portalu Mikser Kulinarny. A już dzisiaj kończy się akcja "Karton zamiast konserwantów" zatem ostatnia chwila aby dodać swoje propozycje na przekąskę na wycieczkę poza domem - Zapraszam! Zapraszam również do tej notki, gdzie pojawiły się Wasze propozcyje na składanie serwetek :) ***** Cynamon, imbir i goździki. Te trzy przyprawy sprawiają że podczas pieczenia mieszkanie wypełnia się niesamowitym aromatem (trochę świątecznym ;). Jest mięciutkie, delikatne i pełne bakalii, a także zielonych niteczek cukinii (nie obierałam jej) które świetnie wyglądały w przekroju. Były na tyle widoczne że nawet M zaglądając do piekarnika zapytał "o.. ciasto z cukinią..?" :)) * przepis pochodzi z forum cincin. Dokonałam kilku zmian, przede wszystkim zredukowałam ilość cukru. W oryginale jest 1,5 szklanki(!), ja dałam 1/3 szklanki i uwierzcie że ciasto było słodkie (była w nim bowiem mleczna czekolada). Moim zdaniem oryginalna ilość to zabójstwo, ale to rzecz gustu ;) Składniki:
Wykonanie: Jajka ubić z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą, jasną masę. Cały czas miksując dodać olej i ewentualnie ekstrakt (jeśli dodawany jest zamiast ekstraktu). Zmniejszyć obroty, dodać cukinię. Wyłączyć mikser. Do masy dodać wymieszane razem suche składniki (mąka, proszek do pieczenia, przyprawy). Wymieszać łyżką, na koniec dodając bakalie. Masę przełożyć do keksówki 28-30cm długości lub do dwóch małych keksówek (23/10cm), wtedy ciasto wyjdzie jak na zdjęciu. Piec w temperaturze 200oC przez około 45-60 minut w zależności od użytej formy i piekarnika. Najlepiej sprawdzić patyczkiem (jeśli po jego wbiciu w środek ciasta będzie suchy, ciasto jest gotowe).
Smacznego :)
poniedziałek, 28 czerwca 2010
W firmie w której pracuje, nasi Prezesowie dbają strasznie o nasze zdrowie ;) Co tydzień są nam dostarczane skrzynie jabłek, które później zjadamy do końca tygodnia. Jednak od jakiegoś czasu jabłka słabo idą. A ponieważ ja nienawidzę marnotractwa (niestety nie zawsze tak było), te które mają słabe rokowania zabieram na przetwórstwo do domu :) Może do tego ciasta dużo jabłek nie zużyłam, ale za to jest spełnieniem jednego z moich kulinarnych "marzeń" :) I choć płatało mi wciąż jakieś figle i myślałam że już nic z niego nie będzie.. udało się :) Jest pyszne, aromatyczne, wilgotne i niesamowicie apetycznie nasączone karmelem od góry. Polecam, choć mam radę. Piekąc w tortownicy należy uszczelnić dno, bo karmel spadający na sód piekarnika potrafi zadymić sporą powierzchnię mieszkania ;) Uwierzcie na słowo ;) Przepis znalazłam o.. tutaj :))
Składniki: Wierch: - 1 duże jabłko - 4 łyżki masła - 1/3 filiżanki jasnego brązowego cukru Ciasto: - 1 i 1/3 filiżanki mąki pszennej - 8 łyżek masła - 2 duże jajka, rozbełtane, lekko ubite - łyżeczka proszku do pieczenia - 1/2 łyżeczki sody - łyżeczka cynamonu - 1/4 łyżeczki mielonego imbiru - 1/4 lyżeczki mielonej gałki muszkatałowej - spora szczypta soli - 2 duże jabłka - 100g orzechów włoskich (lekko podrażonych na suchej patelni)- pominęłam z powodu ich braku, choć uważam że pasowałyby tu idelanie.
Wykonanie: Wierzch: Masło i cukier umieścić w rondelku i podgrzewać do rozpuszczenia się cukru. Jabłko pokroić w cienkie plasterki. Karmel wylać na dno formy o średnicy ...cm, na to wyłożyć pokrojone w plastry jabłka. Ciasto: Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą i przyprawami. Jabłko zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Masło utrzeć z cukrem i solą na puszystą masę. Jajka dodawać powoli do masy maślanej cały czas misując. Łyżką wmieszać składniki suche. Na koniec dodać starte jabłko i orzechy. Wymieszać. Ciasto delikatnie wyłożyć na jabłka w karmelu (jest gęste). Piec w temperaturze 180oC przez około 40 minut. Odczekać około 10 minut, poczym delikatnie przełożyć ciasto na talerz do góry dnem.
Smacznego :)
sobota, 05 czerwca 2010
Nie piekłam do tej pory chlebka bananowego, i nie wiedziałam za bardzo czego się spodziewać. I cóż.. Jest to dość ciężkie ciasto, wilgotne i dzięki przyprawom, aromatyczne. Synkowi bardzo posmakowało, mi chyba nieco mniej.. I choć zjadałam z apetytem to jednak nie jest mój faworyt ze względu na jego ciężkość. Przepis zamieszczam bo ciasto w smaku jest pyszne, awiem że na pewno znajdą się wśród Was miłośnicy tego typu wypieków ;) Przepis pochodzi z tej strony.
Składniki: - 300g mąki - 400g bananów - 150g cukru pudru - 125g roztopionego masła - 2 jajka - 2 łyżeczki cynamonu - 2 łyżeczki startego, świeżego imbiru - łyżeczka poszku do pieczenia - łyżka soku z cytryny
Wykonanie: Banany ugnieść widelcem na jednolitą papkę, skropić sokiem z cytryny. Resztę składników umieścić w osobnej misce, dodać rozgniecione banany. Wszystko razem dobrze wymieszać. Ciasto przełożyć do keksówki o wymiarach 29cm/10cm. Piec około 50-60 minut w temperaturze 160-170oC. Smacznego :) |
Archiwum
Zakładki:
Inspirują
Przydatne w kuchni
Ważna Uwaga!
Tagi
Reklama
O blogu
Słodki Spis Treści
Wytrawny Spis Treści
Kącik Wiedzy Kulinarnej
|