Wpisy z tagiem: gałka muszkatałowa
piątek, 04 maja 2012
Powoli wszystko się układa. Mam zatem nadzieję że lada chwila powrócę do poprzedniej formy i co najmniej 2 razy w tygodniu zawitam na blogu z nowym przepisem, zostawiając tym samym ostatnie niedyspozycje i brak czasu. Pojawiło się już mnóstwo sezonowych warzyw, owoców też już coraz więcej na straganach, zatem z pewnością będzie z czym eksperymentować :) A na podsumowanie mojej ostatniej nieobecności, powiem Wam że coś sobie ostatnio uświadomiłam. Pamiętajcie kochani.. nie ma rzeczy niemożliwych :) *** Przepis jest niezwykle prosty i szybki. Wystarczy podsmażyć szpinak, zrobić sos beszamelowy i wszystko razem warstwami poukładać, ale to już przecież sama przyjemność ;) Niektórzy jeszcze podgotowują makaron przed przekładaniem, ja jednak tego nie robię. A czemu? Uważam że nie ma to większego znaczenia więc po co sobie utrudniać życie? ;) Uwierzcie mi że bez gotowania też jest po zapieczeniu miękki. Zatem cóż więcej zachwalać, po prostu spróbujcie sami :)
Składniki: na farsz:
na beszamel:
ponadto:
Wykonanie: Na maśle podsmażyć przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, dodać szpinak. Smażyć na niewielkim ogniu do chwili zwiędnięcia liści lub rozmrożenia się szpinaku (w zależności od użytego szpinaku). Doprawić solidnie solą i pieprzem. Odstawić. Przygotować beszamel. W rondelku rozpuścić masło, dodać mąkę i dokładnie połączyć z masłem aby nie było grudek. Mieszając cały czas trzepaczką, wlać mleko. Mieszać do chwili uzyskania gładkiej konsystencji. Chwilkę pogotować. Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową (około 3/4 łyżeczki). Odstawić. Dno naczynia żaroodpornego wysmarować niewielką ilością sosu beszamelowego, następnie układać warstwy (dzieląc odpowiednio szpinak na 3 części, beszamel na 4):
Zapiekać całość około 40 minut w 190oC.
Smacznego :)
poniedziałek, 28 czerwca 2010
W firmie w której pracuje, nasi Prezesowie dbają strasznie o nasze zdrowie ;) Co tydzień są nam dostarczane skrzynie jabłek, które później zjadamy do końca tygodnia. Jednak od jakiegoś czasu jabłka słabo idą. A ponieważ ja nienawidzę marnotractwa (niestety nie zawsze tak było), te które mają słabe rokowania zabieram na przetwórstwo do domu :) Może do tego ciasta dużo jabłek nie zużyłam, ale za to jest spełnieniem jednego z moich kulinarnych "marzeń" :) I choć płatało mi wciąż jakieś figle i myślałam że już nic z niego nie będzie.. udało się :) Jest pyszne, aromatyczne, wilgotne i niesamowicie apetycznie nasączone karmelem od góry. Polecam, choć mam radę. Piekąc w tortownicy należy uszczelnić dno, bo karmel spadający na sód piekarnika potrafi zadymić sporą powierzchnię mieszkania ;) Uwierzcie na słowo ;) Przepis znalazłam o.. tutaj :))
Składniki: Wierch: - 1 duże jabłko - 4 łyżki masła - 1/3 filiżanki jasnego brązowego cukru Ciasto: - 1 i 1/3 filiżanki mąki pszennej - 8 łyżek masła - 2 duże jajka, rozbełtane, lekko ubite - łyżeczka proszku do pieczenia - 1/2 łyżeczki sody - łyżeczka cynamonu - 1/4 łyżeczki mielonego imbiru - 1/4 lyżeczki mielonej gałki muszkatałowej - spora szczypta soli - 2 duże jabłka - 100g orzechów włoskich (lekko podrażonych na suchej patelni)- pominęłam z powodu ich braku, choć uważam że pasowałyby tu idelanie.
Wykonanie: Wierzch: Masło i cukier umieścić w rondelku i podgrzewać do rozpuszczenia się cukru. Jabłko pokroić w cienkie plasterki. Karmel wylać na dno formy o średnicy ...cm, na to wyłożyć pokrojone w plastry jabłka. Ciasto: Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą i przyprawami. Jabłko zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Masło utrzeć z cukrem i solą na puszystą masę. Jajka dodawać powoli do masy maślanej cały czas misując. Łyżką wmieszać składniki suche. Na koniec dodać starte jabłko i orzechy. Wymieszać. Ciasto delikatnie wyłożyć na jabłka w karmelu (jest gęste). Piec w temperaturze 180oC przez około 40 minut. Odczekać około 10 minut, poczym delikatnie przełożyć ciasto na talerz do góry dnem.
Smacznego :)
|
Archiwum
Zakładki:
Inspirują
Przydatne w kuchni
Ważna Uwaga!
Tagi
Reklama
O blogu
Słodki Spis Treści
Wytrawny Spis Treści
Kącik Wiedzy Kulinarnej
|