Wpisy z tagiem: mascarpone

sobota, 17 marca 2012

Dzisiaj pomysł na zabawę z dziećmi lub atrakcję na kinder bal. Misie są proste w wykonaniu a wyglądają naprawdę uroczo :) Mojemu synowi podobały się tak samo jak smakowały, nie mogłam go bowiem od nich oderwać ;)

Nie podaję konkretnych proporcji, ciasto ma po prostu mieć konsystencję pozwalającą na lepienie kulek. Nie sugeruję również rodzaju użytej do obtoczenia czekolady. My użyliśmy białej do wykonania misiów polarnych i mlecznej do niedźwiedzi brunatnych ;) Natomiast do oczek i nosków użyłam czekolady gorzkiej (misiowe Panie dodatkowo otrzymały różowe noski z tej posypki). Dzięki temu kolory dobrze ze sobą kontrastowały, ale to oczywiście Wasz wybór. Polecamy i życzymy miłego weekendu :)

źródło: pomysł własny

bear pops misiowa rodzinka

Składniki:

  • okruszki z ciasta
  • mascarpone
  • kolorowe drażetki
  • czekolada gorzka, mleczna lub biała
  • łyżeczka oleju roślinnego na każde 100g czekolady
  • patyczki do lizaków ew. grube patyczki do szaszłyków
  • kolorowa masa cukrowa lub gotowe kwiatuszki

 

Wykonanie:

Okruszki zmieszać z serkiem mascarpone, formować kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Schłodzić.

Rozpuścić kostkę, dwie czekolady. Patyczki moczyć w czekoladzie, wcisnąć w każdą kulkę do mniej więcej połowy. Następnie umoczyć brzegi dwóch drażetek, wcisnąć je w miejsce uszek. Trzecią drażetkę umoczyć płasko w czekoladzie i przyłożyć w miejscu noska. Całość schłodzić aż czekolada spoi całość.

Rozpuścić resztę czekolady. Gotowe misie maczać w rozpuszczonej czekoladzie. Odstawić do zastygnięcia. Na zastygniętej czekoladzie, wyciskając czekoladę z woreczka z odciętym rogiem, zrobić oczka i nosek. Z masy cukrowej ulepić kwiatuszki, udekorować misiowe Panie :) Schłodzić.

bear pops misiowa rodzinka

Smacznego :)

poniedziałek, 06 lutego 2012

4 urodziny Piotrusia za nami. Myśl przewodnią tortu zaplanowałam jeszcze kilka tygodni przed urodzinami. W zeszłym roku był ZygZag który nie do końca go przypominał, dlatego w tym roku postanowiłam postarać się nieco bardziej.. tym bardziej że i dziecko starsze, wiec i jego wymagania większe :) Spiderman miał naprawić zeszłoroczny brak zdolności plastycznych ;)

tort spiderman

Najwięcej czasu zajęło mi wykonanie cukrowej figurki Spidermana. Najpierw przygotowałam szablon, na bazie którego umieszczałam na cieniutko rozwałkowanej masie cukrowej kontury. Potem wypełniałam je kolorowym lukrem, na końcu ponownie obrysowując kontury. Wydaje się skomplikowane, ale nie jest. Wymaga jedynie nieco czasu i skupienia, bowiem to  naprawdę mozolna robota ;)

Ale opłacało się. Kiedy figurka była już gotowa wystarczyło pokryć tort niebieską masa cukrową, białym lukrem narysować pajęczynkę i bohatera tortu ułożyć pośrodku ;)

A wnętrze?

tort spiderman

Wnętrze tortu to śmietanowa masa na bazie mascarpone z warstwą konfitury jeżynowej. Przepis możecie znaleźć tutaj. Zwiększyłam jedynie proporcje ze względu na to że tort był dość duży. Upiekłam dwa kolorowe biszkopty o średnicy 27cm, jeden nieco wyższy, dzięki czemu uzyskałam 5-cio warstwowy, dość wysoki tort.

Tort wyglądał i smakował wspaniale. I choć nie do końca byłam z samej figurki zadowolona (standardowo podchodzę do tego co robię bardzo krytycznie ;) to efekt końcowy podobał się również mi :)


Jeśli zdecydujecie się zrobić tort taką techniką, niekoniecznie ze Spidermanem, służę pomocą w razie wątpliwości :) (milk_chocolate84@o2.pl).

 

Podsumowując:

przepis na tort

przepis na lukier plastyczny - (na całą dekorację wystarczyła mi niecała porcja) 

dodatkowo: 180g masła dobrej jakości + 3/4 szklanki cukru pudru, zmiksować na puszystą masę. Tak przygotowaną masą pokryć tort cienką warstwą, dopiero na nią 'przykleić' masę cukrową.

 

Polecam :)

niedziela, 01 stycznia 2012

Sylwester w tym roku był dla nas nie tylko szampańską zabawą kończącą rok ale również urodziny jednego z najlepszych kumpli mojego M. A ponieważ ja również bardzo go lubię, postanowiłam podejść ambitnie do tematu ;)

Wnętrze tortu to waniliowy biszkopt przełożony waniliowym kremem i konfiturą z wiśniami. Mocno nasączony wiśniówką. Naprawdę rewelacja. Robiłam go na święta (oczywiście w innej aranżacji ;) i baaaaardzo wszystkim smakował.
Dekorację zrobiłam z masy cukrowej z tego przepisu. Butelki ulepione są z masy powstałej z biszkopta i mascarpone. W roli kostek lodu wystąpiła galaretka z szampana. Całość wyglądała naprawdę rewelacyjnie. Jadalne było wszystko, poza naklejkami na butelkach i kapselkami.

Mimo że tort nie do końca wyszedł tak jak chciałam (ahh ta chora ambicja ;), to niespodzianka zdecydowanie się udała. Tort jubilatowi się podobał i smakował.. czyli założenie zrealizowane :) I pozwolę sobie na małą prywatę, ale chciałabym podziękować za wspaniałą zabawę wszystkim z którymi kończyłam stary i witałam obecny rok. Jesteście najlepsi! A Tobie Sebciu jeszcze raz STO LAT!

źródło: inspiracja wnętrza: klik biszkopt - klik, dekoracja: zdjęcie znalezione 'gdzieś' w internecie
(niestety nie było czasu ani w święta ani przy okazji tego tortu zrobić zdjęcia tortu w przekroju, przy kolejnym razie postaram się to nadrobić)

tort waniliowy z wiśniami

Składniki*:

na biszkopt:

  • 7 dużych jajek
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 2/3 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • łyżka ekstraktu waniliowego (mój jest naprawdę mocny, niemalże gęsty, zatem daje wyraźny waniliowy smak. Jeśli macie delikatniejszy, proponuje dodać nieco więcej)

na przełożenie:

  • 500g mascarpone
  • 500ml śmietanki kremówki 36%
  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • łyżka ekstraktu waniliowego
  • ok. 3/4 szklanki konfitury wiśniowej

na nasączenie:

  • 0,5 szklanki wiśniówki
  • 0,5 szklanki przegotowanej wody
  • łyżeczka soku z cytryny
  • 2 łyżeczki cukru pudru

 

Wykonanie:

Biszkopt: Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywno. Cały czas miksując dodawać stopniowo cukier, następnie po jednym żółtku. Na końcu wsypać przesiane mąki i lekko wymieszać (łyżką lub mikserem na minimalnych obrotach). Ciasto wlać do tortownicy o średnicy 26cm. Piec w temperaturze 1700C przez około 35-40 minut. Po wyłączeniu piekarnika wyjąć tortownicę i upuścić z wysokości około 60cm na podłogę (zapobiega to opadaniu biszkopta). Odstawić do całkowitego wystudzenia.

Krem: śmietankę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodawać partiami cukier i ekstrakt waniliowy, cały czas ubijając. Do ubitej śmietanki wmieszać serek mascarpone.

Nasączenie: wszystkie składniki połączyć ze sobą.

Złożenie tortu: biszkopt przekroić na trzy równe części. Odłożyć kilka łyżek kremu. Pierwszą część biszkopta nasączyć 1/3 ponczu. Wyłożyć połowę konfitury wiśniowej, na nią połowę kremu. Czynność powtórzyć z kolejnym krążkiem biszkopta. Ostatni krążek nasączyć, wyłożyć odłożony krem i wysmarować wierzch i boki ciasta. Dowolnie udekorować**.

 

UWAGI:

* ja robiłam tort z dwóch biszkoptów o różnych rozmiarach, był naprawdę duży (choć może na zdjęciu tego nie widać). Podaję jednak proporcje na tort o średnicy 26cm, który mi wyrósł do krawędzi formy.

**Przy dekorowaniu masą cukrową można zmniejszyć nieco ilość kremu, zachowując proporcje śmietanki do serka 1:1. Wierzch i boki należy wtedy posmarować masą maślaną która pełni rolę 'kleju' i izolatora od śmietanki, która rozpuszcza masę cukrową.

Smacznego :)

czwartek, 15 września 2011

Jeśli szukacie ciasta którym będziecie mogli zabłysnąć wśród gości, to zdecydowanie polecam Wam właśnie ten tort. Wszystkie smaki w nim zawarte przenikają się nawzajem i uzupełniają tworząc niesłychanie udaną całość.

Ciasto idealnie się kroi, wygląda efektownie, zarówno przed jak i po przekrojeniu. Dzięki dużej ilości ponczu jest wilgotne i niemalże rozpływające się w ustach. Pamiętajcie tylko aby przygotować go dzień przed planowaną degustacją, ponieważ właśnie wtedy smakuje najlepiej. Naprawdę mocno polecam..

Źródło: biszkopt od Dorotus, reszta- przepis własny inspirowany tym wpisem

Tort śmietankowo- jeżynowy z polewą czekoladową 

Składniki:

na biszkopt:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru (daję ciut mniej)
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej

na krem:

  • 250g mascarpone
  • 300ml śmietanki 36%
  • 1 śmietan fix
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • łyżka ekstraktu waniliowego
  • 1/2 szklanki konfitury jeżynowej*

na poncz:

  • 1 szklanka letniej przegotowanej wody
  • sok z połowy dużej cytryny
  • 2 łyżeczki cukru

polewa czekoladowa:

  • 200g czekolady gorzkiej (lub mieszanki mlecznej i gorzkiej, wedle uznania)
  • 200ml mleka pełnotłustego
  • 20g masła
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii

 

Wykonanie:

Biszkopt: Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier. Następnie dodawać po jednym żółtku dalej miskując. Na końcu wsypać przesiane mąki i lekko wymieszać (łyżką lub mikserem na minimalnych obrotach). Ciasto wlać do tortownicy o średnicy około 24cm. Piec w temperaturze 160-1700C przez około 30-35 minut. Po wyłączeniu piekarnika wyjąć tortownicę i upuścić z wysokości około 60cm na podłogę (zapobiega to opadaniu biszkopta). Odstawić do całkowitego wystudzenia.

Krem: mascarpone utrzeć z cukrem i ekstraktem waniliowym. Śmietankę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając śmietan fix.
Ubitą śmietankę wymieszać delikatnie z serkiem mascarpone.

Poncz: wszystkie składniki wymieszać, mieszając do całkowitego rozpuszczenia cukru.

Biszkopt przekroić na trzy równe blaty. Złożyć kolejno warstwy:

  • biszkopt nasączony 1/3 ponczu
  • połowa konfitury
  • połowa kremu
  • biszkopt nasączony 1/3 ponczu
  • druga połowa konfitury
  • druga połowa kremu

Ciasto wstawić do lodówki. W między czasie posiekać czekoladę, zalać wrzącym mlekiem, dodać masło (w temperaturze pokojowej, pokrojone na mniejsze kawałki). Mieszać do chwili powstania gładkiej, lśniącej masy. Dodać ekstrakt, wymieszać.

Polewą polać równo ciasto. Udekorować dowolnie.

Tort śmietankowo- jeżynowy z polewą czekoladową

Smacznego :)

08:36, milk_chocolate84
Link Komentarze (42) »
wtorek, 12 lipca 2011

Piekłam je dwukrotnie. Dzień po dniu. Pierwszym razem byłam nieco zaskoczona konsystencją ciasta i trochę się obawiałam efektu końcowego, ale Jamie jak zwykle mnie na zawiódł ;) Za drugim razem już z większą pewnością, lekko zmodyfikowałam przepis. Co wyszło? Raj dla podniebienia!

Ciasto jest niesamowicie puszyste i delikatne. Na nim w roli głównej kwaśnie porzeczki przykryte słodką warstwą przyrumienionego mascarpone. Uwierzcie mi że to ciasto smakuje po prostu wspaniale!

*przepis stąd. W mojej wersji zamiast bezy występuje polewa mascarpone, dodałam również ekstrakt waniliowy.

PS. czy ktoś wie co oznacza "1 P• vanilla sugar"?

porzeczki

 

Składniki:

  • 175g miękkiego masła
  • 150g cukru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli
  • 4 żółtka
  • 250g mąki pszennej (można dać 150g mąki pszennej i 100g pełnoziarnistej)
  • 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki mleka

ponadto:

  • 200g serka mascarpone
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki cukru pudru (większe)
  • 1,5 szklanki czerwonej porzeczki (może być również czarna lub biała)

 

Wykonanie:

Masło, sól, cukier, cukier waniliowy, ekstrakt i żółtka zmiksować do puszystości (około 5 minut). Do masy dodawać na przemian mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia oraz mleko, cały czas miksując. Ciasto przełożyć do formy o wymiarach 30/20cm (wyłożonej papierem do pieczenia) i rozsmarować po całości.

Mascarpone utrzeć z cukrem pudrem i żółtkiem.

Na ciasto wysypać równomiernie porzeczki. Na owoce wylać masę mascarpone starając się pokryć owoce (polewa rozpłynie się nieco po cieście podczas pieczenia).

Piec około 30-35 minut w temperaturze 180oC.

 

UWAGI:

  1. Ciasto jest bardzo gęste. Ostatnią część mąki wmieszałam łyżką.
  2. Moim zdaniem cukru jest za dużo. Dałam około 80g i ciasto było dość słodkie. Ja jednak nie lubię bardzo słodkich ciast, więc mogę być nieobiektywna. Dobierzcie więc jego ilość do własnych upodobań.
  3. Ciasto łatwo się przypala. 30 min. zdecydowanie wystarczy aby się upiekło.
  4. Jamie podaje aby piec ciasto w formie 30/30cm. Ja piekłam w 30/20cm i wysokość była moim zdaniem akurat.

ciasto waniliowe z czerwonymi porzeczkami i mascarpone



ciasto waniliowe z czerwonymi porzeczkami i mascarpone

Smacznego :)

wtorek, 13 lipca 2010

Wiecie już że nie lubię kremów z surowymi jajkami. Dlatego też jak tylko zobaczyłam ten przepis na odwrocie mascarpone, wiedziałam że na bank z niego skorzystam :) Zamieniłam tylko amaretto na zapach migdałowy, ponieważ ze względu na wątrobę nie wolno mi alkoholu pod żadną postacią. I mimo tych wszystkich "braków" deser wyszedł niesamowicie smaczny, szczególnie dla mnie, bo juz od dawna chodziła za mną jakaś kawowa słodkość ;)

Wg. przepisu na opakowaniu wyszło mi troszkę za mało kremu jak na przygotowane naczynie, dlatego przepis podaję już zwiększony o ten brak, czyli akurat na formę z której korzystałam.

tiramisu \

Składniki:

- 300g mascarpone

- 150g śmietanki kremówki 30%

- 200g podłużnych biszkoptów

- 60g cukru pudru

- 300ml mocnej kawy

- 60g likieru amaretto (ja dałam kilka kropel aromatu migdałowego)

- ok. 3 łyżki kakao

 

Wykonanie:

Przygotować napar z kawy (ja zrobiłam z 3 sporych łyżeczek na 300ml), ostudzić. Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder. Śmietankę wymieszać delikatnie z mascarpone.

Biszkopty moczyć w naparze z kawy z dodatkiem amaretto lub zapachu migdałowego (szybko nasiąkają więc należy dosłowienie włożyć i wyjąc każdy biszkopt po kolei). W prostokątnym naczyniu o wymiarach ok. 22/17cm układać kolejno warstwy:

- nasączone biszkopty

- krem

- nasączone biszkopty

- krem

Całość posypujemy obficie kakao i wstawiamy do lodówki na conajmniej 3 godziny.

 

Smacznego :)

Tagi
Reklama
Durszlak.pl