Wpisy z tagiem: truskawki
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Nieskomplikowany, szybki i efektowny sernik. Choć Jamie podaje go z konfiturą posypany dodatkowo cukrem pudrem, ja zrobiłam go z musem z truskawkowej konfitury (możecie oczywiście użyć swojego ulubionego smaku, niekoniecznie truskawkowego). Nie jest ciężki, ale i nie puszysty, coś pomiędzy. Wykonany z sera z wiaderka, zatem samo wykonanie zajmie Wam dosłownie chwilkę. I jeszcze jedna uwaga. Kupując ser w wiaderku zwracajcie uwagę na jego skład. Czasem to co w wiaderku znajdziecie przypomina bardziej serek do podjadania łyżeczką niż ser na sernik, a nie o coś takiego nam zdecydowanie chodzi, prawda? A sam sernik? Pyyyszotka, zatem polecam :)
Składniki: na masę serową:
na spód:
ponadto:
Wykonanie: Herbatniki na spód zmielić dokładnie w malakserze, dodać rozpuszczone masło i wymieszać dokładnie. Masą wyłożyć spód tortownicy o średnicy 24cm lub blachy o wymiarach 18/30cm (spód wyłożony papierem do pieczenia), dokładnie ugnieść aby utworzyć zwarty spód. Formę wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC i podpiec ok. 10 minut. W tym czasie przygotować masę serową. W misie miksera wymieszać mąkę kukurydzianą z cukrem, dodać ser i utrzeć na kremową masę. Dalej miksując dodawać kolejno jajka, następnie śmietanę i skórkę otartą z pomarańczy i cytryny. Wszystko dokładnie wymieszać. Konfiturę truskawkową/truskawki zmiksować na mus. Na podpieczony spód wylać masę serową, wyrównać. Łyżką nakładać porcje musu w odstępach od siebie. Piec około 45 minut w temperaturze 200oC. Upieczony sernik odstawić w formie do całkowitego wystudzenia, po czym wstawić do lodówki. Najlepszy jest na drugi dzień.
Smacznego :)
środa, 20 lipca 2011
Przepis Agnieszki, zwyciężczyni I etapu konkursu. I co prawda w tym sezonie już raczej jej nie przygotujecie, ale uwierzcie mi że warto na nią poczekać do kolejnego i otworzyć nią sezon truskawkowy. Jest naprawdę rewelacyjna, co zresztą potwierdziło jury konkursowe. ;) Jej sukcesem jest odpowiednie doprawienie imbirem, sokiem z limonki i miętą. Próbujcie więc, dodawajcie i kombinujcie :) *Przy okazji przypominam że ruszył już II etap, czekam na propozycje na DANIA GŁÓWNE. Wyślij przepis już dzisiaj a być może to Twój przepis ukarze się tutaj po sierpniowym evencie :)
Składniki:
Wykonanie: Ananasa przekroić w poprzek, wydrążyć na 3/4 wysokości, uważając aby nie uszkodzić ścianek. Wydrążyć środek. Miąższ zmiksować z truskawkami. Doprawić startym imbirem, limonką i miodem. Wymieszać dokładnie. Miętę posiekać drobniutko, lub utłuc w moździerzu. Dodać do chłodnika, wymieszać. Makaron usmażyć na gorącym tłuszczu. Zwiększy swoją objętość i stanie się chrupki. Udekorować nim zupę. Przed podaniem porządnie schłodzić.
Smacznego :)
niedziela, 03 lipca 2011
I króciutko o I etapie Amici.. Wspaniała przygoda, wspaniali ludzie, niesamowite wrażenia :) I ZWYCIĘSTWO!! I etap konkursu z Amicą zwyciężył NASZ chłodnik truskawkowo- ananasowy z imbirową nutą!! To była wspaniała współpraca, która jak widać została doceniona przez jury konkursu :) Konkurowałyśmy z zupą z liści rzodkiewki oraz kremem z zielonego groszku. Obie zupy były PRZE-PYSZNE, i naprawdę uwierzcie mi że narady jury trwało długo ;) Cieszę się jednak że dzięki bardzo fajnej współpracy, Agnieszka już niebawem w swoim nowym mieszkanku będzie piekła w swoim nowym piekarniku z serii Integra :) Krótka foto-relacja oraz filmik zrobiony przez profesjonalistów ukarze się tutaj niebawem. Mam nadzieję że będzie dla Was zachętą do udziału w kolejnych etapach, bo uwierzcie że warto :) ****** Wybaczcie.. trochę spóźnione, ale jeśli zatem nie w tym roku, niech będą dla Was inspiracją w przyszłym sezonie :) Muszę również na początku wspomnieć że przetwory te powstały dzięki Beatce, która dzielnie znosiła moje pytania i na każde bardzo szybko odpowiadała. Była nieocenionym wsparciem, za co z całego serca dziękuję :) Udało mi się niestety zrobić tylko trzy rodzaje dżemów z udziałem truskawek i rabarbaru, ale truskawki jak szybko przyszły.. tak szybko poszły nie dając się za mocno wykorzystać ;) Jedno jest pewne.. Takich smaków w sklepie na pewno nie dostaniecie.. zresztą.. do sklepowych to może ich w ogóle nie porównujmy ;)
Wstępnie... PRZYGOTOWANIE SŁOIKÓW I PASTERYZACJA Mamy do wyboru dwa rodzaje wyparzania słoików i pasteryzacji: 1. gotując w garnku 2. piekąc w piekarniku
1. Metoda klasyczna - słoiki najpierw należy umyć, potem gotować kilka minut w garnku, poczym wysuszyć. Po napełnieniu słoików gorącym dżemem, zakręcamy szczelnie, poczym gotujemy w garnku kilkanaście minut (słoiki muszą być zanurzone prawie do końca). 2. Metoda szybsza i dająca większą pewność - umyte słoiki (lekko osuszone) wstawiamy do zimnego piekarnika i nastawiamy piekarnik na 130oC. Wypiekanie powinno trwać około 15-20 minut. W tym czasie słoki osuszą się dokładnie i wyparzą. Gorące słoiki wyciągamy z piekarnika, od razu wlewamy gorący dżem, zakręcamy szczelnie, poczym wkładamy z powrotem do piekarnika i pasteryzujemy około 20-25 minut w zależności od wielkości słoików. Po wyłączeniu piekarnika, uchylamy go delikatnie, pozostawiając dżemy do całkowitego wystudzenia. Pasteryzacja nie jest konieczna, jednak zalecana w przypadku dodawania mniejszej ilości cukru, co ja zwykle czynię. Beatka nie polecała u siebie pasteryzacji dżemów z dodatkiem pektyny, ponieważ nabierają konsystencji galaretki. Ja dodałam w dwóch pektynę (nie wiele) i zapasteryzowałam.. Zgęstniały ale konsystencja była ok, więc zapewne zależy to od ilości pektyn. Ja daję ich zaledwie odrobinę, aby nie gotować dżemów w nieskończoność. Podsumowując, polecam dodanie niewielkiej ilości pektyny i pasteryzację. Dokładniej o przetworach i pasteryzacji możecie przeczytać tutaj. PRZEPISY 1. Dżem truskawkowo-rabarbarowy z imbirem Mocno aromatyczny, podczas gotowania pachniał cudnie :) Imbir zdecydowanie lubi i rabarbar i truskawki. Tworzą połączenie idealne!
Składniki:
Rabarbar umyć, pokroić w małe kawałki i dodać imbir starty na tarce o najdrobniejszych oczkach. Truskawki przekroić na połówki (jeśli są większe, na ćwiartki). Zasypać obie zawartości misek po połowie cukru. Ostawić na kilka godzin lub na całą noc. Po tym czasie wymieszać obie zawartości misek i zagotować. Pogotować 5-10 minut. Wyłączyć. W czasie studzenia przemieszać kilka razy (aby odparować). Słoiki wyparzyć lub wypiec w piekarniku. Dżem ponownie zagotować, pogotować około 20-30 minut. Pod koniec gotowania dodać pektynę z niewielkim dodatkiem cukru (intensywnie mieszając). Owoce przekładać do gorących słoików, mocno zakręcić, zapasteryzować. Smacznego :) 2. Dżem truskawkowy z wanilią Dżem o intensywnym, czerwonym kolorze. Pełen maleńkich ziarenek nadających mu niesamowitego smaku i aromatu :) PRZE-PYSZNY!
Składniki:
Truskawki pokroić w ćwiartki. Zasypać cukrem i odstawić na kilka godzin lub na noc. Wydrążyć miąższ z laski wanilii. Do owoców dodać ziarenka, sok z cytryny oraz wydrążoną laskę. Pogotować 5-10 minut. Wyłączyć. W czasie studzenia przemieszać kilka razy (aby odparować). Słoiki wyparzyć lub wypiec w piekarniku. Ponownie zagotować. Gotować przez 20-30 minut. Wyjąć wydrążone laski wnilii. Pod koniec gotowania dodać pektynę z niewielkim dodatkiem cukru (intensywnie mieszając). Owoce przekładać do gorących słoików, mocno zakręcić, zapasteryzować. Smacznego :) 3. Dżem truskawkowo-rabarbarowy z rumem W oryginale rum należy dodać na początku, lecz wtedy sporo aromatu wygotowuje się w procesie gotowania, dlatego też ja dodałam go na końcu.
Składniki:
Wykonanie: Truskawki pokroić w ćwiartki, rabarbar pokroić w kawałki. Zasypać cukrem w osobnych naczyniach. Odstawić na co najmniej dwie godziny. Po tym czasie połączyć obie zawartości misek, zagotować. Zdjąć z palnika. Odstawić na kilka minut. Wyparzyć lub wypiec słoiki w piekarniku. Owoce ponownie zagotować. Gotować przez około 30 minut. Kiedy dżem będzie już gęsty, dodać miód i chwilkę pogotować, ściągając pojawiającą się pianę. Na koniec dodać rum lub zapach rumowy, wymieszać. Napełniać gorące słoiki, zakręcić i zapasteryzować. Smacznego :)
PS. wszystkie przepisy bazują na przepisach znalezionych na blogu "Bea w kuchni"
środa, 22 czerwca 2011
Truskawki powoli się kończą a na blogu ukazały się może w dwóch odsłonach. A wiecie dlaczego? Prawda jest taka że najbardziej lubię je podjadać wprost z garnuszka, maczając obficie w cukrze. Zresztą.. po cichu Wam powiem.. że ciasta ucierane z truskawkami mnie przerażają ;) A bajaderek mamy póki co dosyć ;) A dzisiaj truskawki w formie którą obok postaci świeżej mogłabym jeść non stop :) Pamiętam, kiedy jeszcze mieszkałam z mamą robiłyśmy je bardzo często w sezonie. Zawsze ochoczo jej pomagałam, i to tak samo mocno w robieniu jak i jedzeniu ;) Robiłyśmy zawsze klasyczne ciasto pierogowe, ale to znaleziona u Agi, jest równie smaczne.. a może nawet bardziej..? Ps. zapraszam do udziału w akcjach do których odnośniki znajdziecie w lewym, górnym rogu. Nagrody czekają :)
Składniki:
Wykonanie: Do mąki wlać maślankę, wymieszać, wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Rozwałkować i wycinać szklanką krążki. Na każdy krążek położyć truskawkę lub dwie, w zależności od wielkości i zlepić dokładnie. Jeśli truskawki są mało słodkie, truskawkę przed zwinięciem posypać cukrem. Gotowe pierogi gotować w osolonym wrzątku około 2-3 minut od chwili wypłynięcia. Wyjąć na durszlak aby odciekły. Podawać ze śmietaną lub jogurtem, posypane cukrem. Smacznego :)
wtorek, 14 czerwca 2011
Czasem mi się nie chce. Nie mam zapału i chęci do mieszania, ucierania, przesiewania i całego tego bałaganu który zwykle sprawia taką przyjemność. Oczywiście jego robienie, a nie sprzątanie :P Chciałoby się wtedy tylko usiąść i sięgnąć po.. właśnie.. najlepiej po coś słodkiego, nieprawdaż? ;) Wtedy na pomoc przychodzi paczka biszkoptów, słodkie truskawki i kleks bitej śmietany. A gdyby tak jeszcze czekoladowa czapeczka? Mmmm.. od razu lepiej ;)
Składniki na 10 sztuk:
Wykonanie: Truskawki umyć i pokroić w plasterki. Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier waniliowy wymieszany z śmietan fixem. Dalej ubijać dodać ekstrakt waniliowy. Składać ciastka warstwami: - biszkopt nasączony od wypukłej strony Całość polać roztopioną czekoladą z dodatkiem śmietanki. Schłodzić, najlepiej kilka godzin.
Uwagi:
Smacznego :)
sobota, 31 lipca 2010
To mój debiut z tego rodzaju ciastem, zdecydowanie należący do tych udanych :)) Jakie wrażenia? Ciasto jest fajne w obróbce. Nie klei się, bez problemu się wałkuje.. i nie ma nerwów przy sklejaniu rożków ;) Według przepisu należało smarować brzegi białkiem, ja jednak pominęłam bo ciasto idelanie się sklejało :) Ciasteczka najlepsze są prosto po upieczeniu, obficie posypane cukrem pudrem. Na drugi dzień były już lekko gumowate, choć w dalszym ciągu smaczne :) Do ich nadzienia użyłam marmolady truskawkowo- czekoladowej z przepisu Majanki. Niestety jej zapas już się skończył, ale co tu się dziwić, marmolada była przepyszna :)) Przepis zaczerpnięty z książeczki "Ciastka i ciasteczka" z Biblioteki Poradnika Domowego.
Składniki: - 400g mąki - szklanka mleka - 80g masła (rozpuszczonego i wystudzonego) - żółtko - szczypta soli - cukier puder do posypania Nadzienie: - dowolna marmolada - ew. białko do smarowania brzegów
Wykonanie: Składniki na ciasto umieścić w misce i wymieszać ręką lub łyżką. Przełożyć na stolnicę i zagnieść ciasto. Owinąć w folię i schłodzić (ok. godziny) Schłodzone ciasto rozwałkować na cienki placek (ok. 2-3mm) i pokroić go w niewielkie kwadraty. Na każdy kwadrat nakładać nadzienie, smarować brzegi białkiem i składać w trójkącik.
Trójkąty smażyć w głębokim tłuszczu na złoty kolor z obu stron, około 4-5 minut. Odsączyć na bibule z nadmiaru tłuszczu. Jeszcze ciepłe posypać obficie cukrem pudrem.
Smacznego :)
czwartek, 08 lipca 2010
Nie mogę się rozstać z truskawkami ;) Bardzo żałuję że sezon truskawkowy tak krótko trwa, dlatego staram się wykorzystywać je do końca. Myślę że to był ostatni wypiek z ich użyciem.. ale za to ostatnia partia konfitury truskawkowej jeszcze na gazie ;) Nie trzeba tutaj za wiele mówić. Tort śmietanowy to klasyk, a dodatek truskawek sprawia że staje się jeszcze bardziej kuszący ;) Oczywiście kawałeczek dostał Dominik w ramach nieprzmuszonej wdzięczności za ten tort ;), a przy okazji również jego kolega z działu i brat :) Marudząc że za mało dostali twierdzili że był bardzo dobry, ale.. czy mogli powiedzieć inaczej? ;) Pozdrowienia dla Was marudy ;) :)
Składniki: Na biszkopt: - 6 jajek - 3/4 szklanki mąki pszennej - 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej - szklanka cukru (dałam niecałą) - opakowanie cukru waniliowego - 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia - łyżka octu - szczypta soli Krem: - 1 litr kremówki - opakowanie cukru waniliowego - pół szklanki cukru - 2 łyżki żelatyny (dałam 3) - 30dag truskawek Poncz: - napar herbaciany + kilka kropel aromatu arakowego (ok. 2/3 szklanki) Ponadto: - truskawki i brzoskwinie z puszki do dekoracji - galaretka truskawkowa
Wykonanie: Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić z solą. Dalej miksując dodawać powoli cukier, cukier waniliowy,żółtka. Mieszając dodać obydwie przesiane mąki z proszkiem do pieczenia i ocet. Ciasto wlać do tortownicy średnicy o średnicy 26cm. Piec w temperaturze 180oC przez około 30-35 minut. Odstawić do całkowitego ostygnięcia. Żelatynę rozpuścić w minimalnej ilości gorącej wody. Każdą truskawkę przekroić na pół. Śmietankę ubić na sztywno, pod koniec dodać cukier i cukier waniliowy. Miksując dalej na wysokich obrotach wlewać malutką strużką jeszcze ciepłą żelatynę . Krem podzielić na dwie miseczki. Wystudzony biszkopt przekroić na pół. Nasączyć dolną część biszkoptu połową ponczu. Wyłożyć połowę kremu z jednej miseczki (250ml). Na to wyłożyć truskawki lekko je wciskając w biszkopt. Wyłożyć drugą część kremu (250ml). Przykryć drugim biszkoptem, nasączyć, wyłożyć krem (500ml) pokrywając również boki. Galaretkę rozpuścić w szklance wody. Truskawki pokroić na ćwiartki, brzoskwinie w plastry. Owoce ułożyć dowolnie na torcie. Tężejącą galaretką pokryć owoce. Chłodzić całość co najmniej 3 godziny.
Smacznego :)
czwartek, 01 lipca 2010
W lodówce leżały drożdże pozostałe po drożdżówkach z truskawkami i kruszonką. Zagniotłam więc na szybko drożdżowe z tego przepisu. Uważam że to genialne ciasto. Bardzo fajnie się z nim pracuje, a po upieczeniu jest puszyste i delikatne. Do tego kilka truskawek, jabłek i waniliowa kruszonka. Mmmm.. mówię Wam .. ciasto grzechu warte.. ;) Żródło przepisu na kruszonkę: Moje Wypieki - z drożdżówek które poprzednio piekłam.
Składniki: Na ciasto: - 50 dag mąki - 3 dag drożdży - 250ml mleka - 2 jajka - 10 dag cukru - 5 dag masła Kruszonka: - 1/2 szklanki mąki - 5 łyżek cukru - 16g cukru waniliowego (całe opakowanie) - 60g roztopionego masła Ponadto: - ok. 300g truskawek - 2 jabłka
Wykonanie: Zaczyn: Rozkruszyć drożdże, zasypać łyżką cukru i zalać lekko ciepłym mlekiem. Wsypać łyżkę mąki i wszystko wymieszać. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (około 10-15min) Ciasto właściwe: Jajka utrzeć z cukrem. Do miski wsypać mąkę, wlać utarte jajka, zaczyn i rozpuszczone masło. Wymieszać wszystko. Wyrabiać około 10min. Ciasto powinno być lepiące, nie podsypywać mąkę. (Ja co jakiś czas wkładałam dłonie w mąkę aby nie kleiło się mocno do rąk). Odstawić do podwojenia objętośći (około godziny). Jabłka pokroić w grubą kostkę, truskawki odszypułkować. Składniki na kruszonkę wyrobić między palcami. Wyrośnięte ciasto uderzyć kilka razy pięścią (odpowietrzyć) poczym ponownie szybko zagnieść. Wyłożyć nim fomę o wymiarach ok. 35/25cm (wyłożonej papierem do pieczenia). Na ciasto ułożyć dowolnie owoce, lekko je wciskając. Obsypać obficie kruszonką. Piec w piekarniku nagrzanym do 180oC przez około 40-45 minut. Po upieczeniu pozostawić ciasto jeszcze kilka minut w ciepłym, uchylonym piekarniku. Smacznego :)
wtorek, 29 czerwca 2010
Zobaczyłam je wczoraj u Dorotus i nie byłam w stanie czekać ani chwili na ich przygotowanie. Zabrałam się za nie o 19 (wcześniej piekłam to ciasto) ale na szczęście ciasto rosło błyskawicznie i koło 21 jedliśmy już ciepłe drożdżowki :) Co tu dużo mówić? Są pyszne!! Mięciutkie, w ogóle nie są rozmoczone od truskawek czego się strasznie obawiałam. Do tego dodatek cukru waniliowego do kruszonki spowodował że zabójczo pachniały podczas pieczenia. Jedne z najlepszych drożdżówek jakie jadłam :))
Składniki na 9 drożdżówek: - 2 i 1/4 szklanki mąki chlebowej (można użyć zwykłej, choć najlepsza jest chlebowa) - 3/4 szklanki letniego mleka - 3 czubate łyżki cukru - 1 jajko - 1 żółtko - 60g miękkiego lub roztopionego masła - 12g świeżych drożdży lub 7g suszonych - 1/4 łyżeczki soli - 4,5 łyżeczki bułki tartej - 400g truskawek - żółtko do posmarowania Kruszonka: - 1/2 szklanki mąki - 5 łyżek cukru - 16g cukru waniliowego (całe opakowanie) - 60g roztopionego masła
Wykonanie: Ze świeżymi drożdżami zrobić zaczyn (pokruszyć drożdże, zalać mlekiem, dodać łyżkę mąki i odstawić na 10-15min). Wymieszać mleko, jajko, cukier i żółtko. Dodać mąkę, zaczyn ew. suche drożdże, masło i sól. Wyrobić, gładkie, elastyczne ciasto (nie powinno się kleić). Przykryć ściereczką i odstawić do podwojenia objętości. Po tym czasie ponownie krótko zagnieść, poczym podzielić ciasto na 9 części. Uformować z każdej okrągłą bułeczkę i ułożyć na blaszce (ja wykładam ją zawsze papierem do pieczenia) w sporych odstępach. Przykryć ściereczką i ponownie odstawić do podwojenia objętości. Następnie w każdej wyrośniętej bułeczce zrobić dnem szklanki mocne wgłębienie*
Należy mocno dociskać szklankę. Ciasto na dnie musi być bardzo cienkie. W każde wgłębienie wsypać po pół łyżeczki bułki tartej, na to ułożyć po trzy truskawki. Drożdżowki posmarować rozbełtanym żółtkiem. Przygotować kruszonkę. Wszystkie składniki wyrobić między palcami. Kruszonką posypać obficie każdą drożdżowkę. Piec w temperaturze 190oC przez około 22 minuty (ja piekłam 25 minut). Studzić na kratce.
* jesli szklanka klei się do ciasta i nie ma możliwości zrobienia wgłębień najlepiej przed każdym naciśnięciem szklanką umoczyć dno w mące lub opruszyć lekko drożdżówkę. Można ewentualnie posmarować dno szklanki lekko olejem.
Smacznego :)
poniedziałek, 14 czerwca 2010
Uwielbiam truskawki, uwielbiam mięciutki biszkopt i galaretkę. Uwielbiam TO ciacho :) Za każdym razem kiedy otwieram lodówkę, wyjmuję kawałek ciasta ;) To taka.. letnia pokusa której nieustannie ulegam.. aż do ostatniego kawałka.. Ciasto robi się błyskawicznie. I między innymi własnie dlatego, póki będą truskawki, zrobię je jeszcze nie raz.. oj nie raz ;) UPDATE 04.08.2011r - w związku z licznymi opiniami odnośnie przesiąkania galaretką biszkoptu, uważam za konieczność dodanie do notki bardzo ważnej rady.. Otóż aby galaretka nie przeleciała bokami i nie wsiąkła w biszkopt należy bardzo dokładnie rozsmarować budyń na biszkopcie, tak aby wszędzie stykał się ze ściankami formy. Krem musi być 'przyklejony' do krawędzi tak, aby nie było szczelin którymi galaretka mogłaby uciec. Dobrze jest również wlewać już lekko tężejącą galaretkę, bo nawet jeśli przypadkiem zostanie gdzieś szczelina, za wiele jej przez nią nie ucieknie. Teraz musi się udać :)
Składniki: Na biszkopt: - 5 jajek - 3/4 szklanki mąki pszennej - 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej - 3/4 szklanki cukru Na krem: - dwa budynie śmiketankowe lub waniliowe na 0,5l - 3 szklanki mleka Ponadto: - 300g truskawek - dwie galaretki truskawkowe
Wykonanie: Biszkopt: białka odzielić od żółtek. Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier. Dalej miksując dodawać po jdnym żółtku. Zmniejszyć obroty miksera do minimum i wmieszać przesiane mąki. Ciasto wylać na blachę o wym. 32/22cm i piec około 30-35 minut w temp. 160-170oC. Odstawić do wystudzenia Dwie szklanki mleka zagotować. W pozostałym mleku rozrobić budynie. Wlać do gotującego się mleka i mieszać anergicznbie do momentu zgęstnienia budyniu. Chwilę pogotować. Wylać na wystudzony biszkopt. Odstawić do wystudzenia. Galaretkę rozpścić wg. przepisu na opakowaniu. Wystudzić. Truskawki odszypułkować, każdą przekroić na pół (jeśli są duże), ułożyć na budyniu. Zalać wystudzoną galarteką (delikatnie). Ciasto chłodzić w lodówce przez conajmniej 3 godziny. Smacznego :)
|
Archiwum
Zakładki:
Inspirują
Przydatne w kuchni
Ważna Uwaga!
Tagi
Reklama
O blogu
Słodki Spis Treści
Wytrawny Spis Treści
Kącik Wiedzy Kulinarnej
|